• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Chris Cornell popełnił samobójstwo

    PAP

    dodane 18.05.2017 20:20

    Chris Cornell, wokalista zespołów Soundgarden i Audioslave, wykonawca utworu "You Know My Name" do filmu o Jamesie Bondzie popełnił samobójstwo - poinformował w czwartek patolog sądowy. Cornell zmarł w środę wieczorem; miał 52 lata.

    O śmierci artysty poinformował wcześniej w czwartek jego rzecznik. "Jego żona Vicky i rodzina byli zszokowani, gdy dowiedzieli się o jego nagłym i nieoczekiwanym odejściu" - podkreślił Brian Bumbery w wydanym oświadczeniu.

    W środę wieczorem Cornell dał występ w Detroit z reaktywowanym zespołem Soundgarden. W czwartek miał grać na festiwalu Rock the Range w Columbus w stanie Ohio.

    Kariera muzyczna Cornella rozpoczęła się w Seattle, gdzie w 1984 roku założył zespół Soundgarden z gitarzystą prowadzącym Kimem Thyailem i basistą Hiro Yamamoto; sam grał na gitarze i odpowiadał za wokal. Soundgarden miał ogromny wpływ na scenę muzyki grunge w latach 90. i stał się pierwszym zespołem grunge'owym, który podpisał kontrakt z dużą wytwórnią płytową, przecierając szlaki dla takich grup jak Nirvana, Pearl Jam czy Alice in Chains. Zespół rozpadł się w 1997 roku.

    Kilka lat później Cornell założył rockową grupę Audioslave z muzykami Rage Against The Machine - Tomem Morello, Timem Commerfordem i Bradem Wilkiem, i opuścił go w 2007 roku, by poświęcić się projektom solowym.

    W 2010 roku doszło do reaktywacji Soundgarden; zespół zaczął występować na festiwalach i w kwietniu rozpoczął trasę koncertową po Ameryce Północnej.

    Kinomanom Cornell znany jest jako wykonawca utworu "You Know My Name", otwierającego film "Casino Royale" z 2006 roku o przygodach Jamesa Bonda z Danielem Craigiem w roli głównej.

    Czytelnicy miesięcznika "Guitar World" okrzyknęli Cornella najlepszym wokalistą rockowym w historii, był dziewiąty na liście najlepszych wokalistów wszech czasów magazynu "Rolling Stone" i dwunasty w stworzonym przez MTV rankingu "22 najlepszych głosów w muzyce".

    Był dwukrotnie żonaty, miał troje dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: KULTURA, MUZYKA, PAP, USA, ZGON

    Wybrane dla Ciebie

    • Jj
      18.05.2017 21:32
      Piękny mocny głos, niesamowita wyobraźnia muzyczna, wielka szkoda, nie wiadomo czy to samobójstwo- wyciąganie takiego wniosku na podstawie ostatniej piosenki jest zbyt daleko idące
    • Mirek
      18.05.2017 22:51
      Szkoda, wielka szkoda... Panie, wybacz mu i przyjmij do Siebie. +.
    • Gość
      19.05.2017 07:04
      +
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół