• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie śpieszymy się na zmywak

    Bartosz Bartczak Bartosz Bartczak

    dodane 18.05.2017 13:38

    Nikt od nas nie chce wyjeżdżać do pracy za granicą, bo wszyscy już wyjechali?

    Taka złośliwa uwaga nasuwa się po przeczytaniu raportu Work Service, na temat gotowości wyjazdu Polaków do pracy za granicą. Ale to tylko złośliwa uwaga. Na pewno powinna cieszyć wiadomość, że coraz mniej Polaków myśli o pracy zagranicą. Nawet jeśli naprawdę spora już grupa naszych rodaków wyjechała za granicę za chlebem. Bo Polacy powinni mieć warunki do godnej pracy przede wszystkim w Polsce, a wyjazd za granicę powinien być tylko opcją, nie ekonomicznym przymusem.

    Powodem emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii czy Niemiec są przede wszystkim wyższe zarobki w tych krajach niż w Polsce. Można oczywiście nad tym faktem przejść do porządku dziennego. Skoro tam więcej płacą, to niech tam Polacy jadą. Przynajmniej w Polsce spadnie bezrobocie. Zawsze można się podeprzeć hasłami o międzynarodowym podziale pracy. Kraje zachodniej Europy miałyby tworzyć miejsca pracy, a my mielibyśmy wysyłać im pracowników. Ale jest to podejście skrajne nieodpowiedzialne.

    Obowiązkiem polskich rządzących jest tworzenie możliwości tworzenia miejsc pracy w Polsce. I to takich, które zapewnią Polakom odpowiednią siłę nabywczą. Czyli takie, dzięki której będą mogli sobie pozwolić na takie ilości dóbr i usług - i takiej oczywiście jakości - jak wtedy, kiedy pracowaliby w Londynie bądź Amsterdamie. Oczywiście najłatwiej to uczynić pozwalając się rozwijać gospodarce, a przede wszystkim przedsiębiorcom, którzy tworzą przecież te miejsca pracy.

    Czy ekonomiczny przymus, skłaniający Polaków do szukania lepiej płatnej pracy za granicą, w końcu zelżał? Trudno już w tej chwili mówić o trendzie. Ale bezrobocie mamy najniższe od lat a wzrost gospodarczy jeden z najwyższych w Europie. W dodatku od paru lat ceny spadają, a rodziny otrzymały niemały zastrzyk gotówki w postaci 500+. Może więc Polacy odczuli w końcu dobrą koniunkturę w swoich portfelach i nie muszą już myśleć o pracy na przysłowiowym zmywaku w Anglii, aby pozwolić sobie na dom i wakacje?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      19.05.2017 15:52
      Bardzo mądry tekst, pytanie tylko czy autor nie czuje się oszukany przez PiS, ktory wmówił Polakom, że "Polska w ruinie" a tymczasem jest tak dobrze? Może przy okazji, drogi autorze, trochę przyzwoitości, ktora każe oddać przynajmniej cześć zasług poprzedniej władzy. Jak wiemy, efekty jakiejkolwiek polityki gospodarczej są widoczne po ok dwóch latach...
    • Po co wyjeżdżać?
      19.05.2017 17:57
      Ja uważam że tak naprawdę coraz więcej osób ma świadomość, bądź słyszało w rodzinie czy w otoczeniu że życie w Niemczech czy Wielkiej Brytanii niczym nie różni się od życia w Polsce. Nieraz się zastanawiałem dlaczego ludzie wyjeżdżają do Anglii za pracą i mieszkają z trzema znajomymi w wynajmowanym mieszkaniu?. Przecież gdyby wynająć w Polsce mieszkanie w czterech, to przy przeciętnym zarobku 1500 zł na głowę(6000 zł na cztery osoby) można wynająć 150 metrowy apartament 4-pokojowy w Katowicach którego koszt wynosi 3000-3500 zł. Czyli koszt na jednego mieszkańca wynosiłby jakieś 800 zł. Nie lepiej mieszkać w czterech w Polsce w apartamencie i na weekend dojeżdżać do rodziny 100-200 km niż widywać rodzinę raz w roku?. Poza tym znam naście osób które pracowały nawet 20 lat za granicą, i jakoś nikt nie wybił się ponad polską przeciętność rozumianą przez średni samochód, średnie mieszkanie i wakacje raz w roku. Realnie łatwiej jest chyba tylko z tymi wakacjami bo euro lepiej stoi. A specjaliści?, mało w Polsce zarabiają?, za 4000 zł w przeciętnym 100 tysięcznym polskim mieście na życie nie brakuje.
    • Go back
      20.05.2017 09:40
      Jakoś nie widze tych spadających cen i niskiego bezrobocia. Kolejna bzdura.
    • bzdura
      20.05.2017 09:51
      800zl na mieszkanie? + 500zl na wyżywienie . +100zl dojazd do pracy. Ile zostaje w portfelu? Rachunek jest prosty. Wiec gdzie lepiej pracować? Przedmowca bzdury pisze.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół