• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Macron stracił dobrą okazję, aby siedzieć cicho

    Wojciech Teister Wojciech Teister

    dodane 28.04.2017 10:40

    Kandydat na prezydenta Francji chce sankcji wobec Polski, bo ta "łamie wszystkie zasady UE". W rzeczywistości jednak obawia się gospodarczej konkurencji.

    To, że w drugiej turze wyborów prezydenckich Francuzi wybierają między dżumą a cholerą nie ulega wątpliwości. Z polskiej perspektywy żaden z kandydatów nie jest dobrym wyborem. Ale to Emmanuel Macron postanowił zagrać sprawą polską w kampanii wyborczej.

    Kandydat ruchu En Marche powiedział w czwartek, że chce, aby w kwestiach dotyczących praw i wartości Unii Europejskiej nałożono na Polskę sankcje. 

    - "Nie możemy tolerować kraju, który w Unii Europejskiej rozgrywa różnice kosztów społecznych (kosztów i efektywności  pracy - WT) i który narusza wszystkie zasady Unii" - powiedział polityk.

    To zdanie i kontekst całego wątku polskiego pokazuje jednak prawdziwe motywacje Macrona. Wypowiedzi te miały miejsce po spotkaniu w Amiens ze strajkującymi pracownikami zakładów Whirlpool, które zostaną zamknięte ze względu na przeniesienie produkcji do Łodzi. Okazuje się więc, że prawdziwym problemem Macrona nie jest stosunek polskiego rządu do imigrantów, demokracji czy tego, co sam ma na myśli używając mglistego pojęcia "wszystkich zasad Unii", ale fakt, że z powodu wysokich kosztów pracy we Francji część produkcji przenosi się na wschód, w tym do Polski. Ewentualne sankcje wobec Polski mają więc być rodzajem zemsty wymierzonej w Polskę, ostrzeżenia dla innych krajów Europy Wschodniej i uspokojenia tej części francuskiego społeczeństwa, które ma żal do rządzących, że niewiele robią, by produkcja nie wynosiła się z ich kraju.

    W wypowiedzi jest jeszcze jeden ciekawy wątek. Macron oburza się na Polskę, zarzucając nam nieuczciwe konkurowanie niższymi kosztami pracy. Kandydat na prezydenta Francji twierdzi, że to elementarna niesprawiedliwość. Szkoda, że nie ubolewa nad różnicą w wysokości dopłat jakie z unijnych funduszy otrzymują rolnicy francuscy i polscy. Tutaj niesprawiedliwości i naruszenia unijnej zasady solidarności Macron już nie widzi. Tymczasem w aż 18 krajach UE dopłaty bezpośrednie dla rolników są wyższe niż w Polsce. Średnia stawka dopłat bezpośrednich do hektara nad Wisłą to 207 euro, podczas gdy nad Sekwaną wynosi 271 euro (dane z jesieni 2015r.). I takich przykładów unijnej sprawiedliwości można znaleźć wiele. Ale tak to już z tymi standardami i zasadami unijnymi jest. Co polityk - to ma swoje.

    Aż prosi się, by w kontekście czwartkowej wypowiedzi kandydata na prezydenta V Republiki przytoczyć wypowiedziane niegdyś przez Chiraca pod adresem Polski słowa: Macron stracił dobrą okazję, aby siedzieć cicho.

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • JAWA25
      28.04.2017 15:58
      "wybierają między dżumą a cholerą" o jak ładnie, prawdziwie po chrześcijańsku i w ogóle
    • gut
      28.04.2017 18:06
      Cenna Pana analiza - dobrze o tym, wiedzieć wcześniej.〚 Tomasz Rybak 〛♺♺♺〚 Grube ryby na każdego znajdą haczyk. 〛🐟
    • Gość
      29.04.2017 01:55
      O jaka burza w Gosciu, kazdy redaktor juz byl raczyl wyrazic oburzenie tym zlym Francuzem. Wyglada na to ze cala redakcja urodzila sie wczoraj. Rzeczywistosc wyglada tak: facio jest w trakcie kampanii wyborczej, zbiera glosy. Pojechal do fabryki ktorej pracownicy wlasnie traca prace bo ich zaklad jest przenoszony do Polski, to co mial powiedziec? Jak kazdy polityk powiedzial czego od niego oczekiwano, piec minut po wyborach nie bedzie juz pamietal co powiedzial. Jak zwykle robicie z igly widly tak jakbyscie pierwszy raz polityka w akcji widzieli. Moze by tak dorosnac w tym Gosciu bo zaczyna to byc zalosne?
    • Soul33
      29.04.2017 14:07
      To chyba żart z tą nierównością dopłat. Przecież koszty w Polsce są dużo niższe. W komentarzu było to nawet wprost napisane kilka zdań wcześniej.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół