• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Fatima i Faustyna

    ks. Tomasz Jaklewicz

    |

    GN 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Co łączy Fatimę ze św. Faustyną? Nie tylko dwie pierwsze litery. Objawienie fatimskie oraz objawienie Bożego Miłosierdzia mają wiele wspólnych cech. Przypominają, że jedynym ratunkiem dla świata jest reanimacja wierzącego serca.

    Ofiaruję Ci Ciało i Krew

    Uderza zbieżność między słowami modlitwy, której anioł nauczył dzieci w Fatimie, a słowami Koronki do Bożego Miłosierdzia. We wrześniu 1916 roku dzieci miały wizję anioła trzymającego w ręce kielich, nad którym unosiła się Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Anioł kazał im powtórzyć trzy razy następującą modlitwę: „O Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty, ofiaruję Wam Najdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, jako zadośćuczynienie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, którymi jest obrażany. Przez niezmierzone zasługi Jego Przenajświętszego Serca i za przyczyną Niepokalanego Serca Maryi błagam o nawrócenie biednych grzeszników”. Pierwsze zdanie brzmi prawie identycznie z modlitwą z koronki: „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata”.

    Zauważmy, że tekst obu modlitw oddaje istotę Eucharystii, najdoskonalszej modlitwy. Zresztą anioł z Fatimy mówi wprost o ołtarzach świata. My, słabi, grzeszni ludzie nie możemy sami z siebie dać Bogu niczego. Dlatego „ofiarujemy” Tego, który sam ofiarował się na krzyżu za nas. W Modlitwie Eucharystycznej kapłan modli się: „Wspominając śmierć i zmartwychwstanie Twojego Syna, ofiarujemy Tobie, Boże, Chleb życia i Kielich zbawienia”. W każdej Mszy św. „włączamy” nasze serca w miłość Jezusa, który dał siebie do końca Ojcu i nam. Ofiarujemy, czyli składamy na ołtarzu „Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo” Syna. To jest najdoskonalsze przebłaganie za grzechy („zniewagi, świętokradztwa i obojętności”) nasze i całego świata. Gest „ofiarowania” Syna Ojcu oznacza, że sam chcę być jak Jezus, chcę być posłusznym dzieckiem Ojca, godzę się z Jego wolą. W jednej z modlitw mszalnych padają słowa: „przez tę Ofiarę uczyń nas samych wieczystym darem dla Ciebie”. „Ofiarując” Ojcu Jezusa, daję Mu także siebie. Najdoskonalszym wzorem tego współofiarowania siebie wraz z Jezusem jest Maryja. Jej Serce jest zawsze na „tak” wobec Boga.

    Święta Faustyna pisze: „Zamknę się w kielichu Jezusowym na to, aby Go ustawicznie pocieszać. Wszystko czynić, co tylko będzie w mojej mocy, dla ratowania dusz, czynić przez modlitwę i cierpienie”. Bł. Franciszek powtarzał, że „Pan Jezus jest taki smutny z powodu tylu grzechów”. Gdy leżał śmiertelnie chory, na pytanie, czy bardzo go boli, odpowiedział: „Cierpię, żeby pocieszać Naszego Pana”. W obu przypadkach widać dokładnie ten sam „ruch” ludzkiego serca – zgoda na przyjęcie cierpienia w imię miłości. Zamknąć się w kielichu, dać siebie w darze, na ołtarzu miłości.

    Ostrzeżenia przed piekłem

    To kolejna zbieżność. Dzieci fatimskie miały wizję piekła 13 lipca 1917 roku. Siostra Faustyna w październiku 1936 roku w Krakowie doświadcza podczas rekolekcji również wizji wiecznych mąk. Notuje w „Dzienniczku”: „Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła”, po czym wylicza, na czym będą polegały męki piekielne. Całość tego opisu kończy słowami: „Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest. Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest”. Jej osobistą odpowiedzią na tę wizję był wzrost w gorliwości: „Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam Miłosierdzia Bożego dla nich”.

    Fatimskie dzieci ujrzały piekło na moment 13 lipca 1917 roku. „Blask zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. W tym ogniu były zanurzone demony i dusze, jak przezroczyste rozżarzone do czerwoności węgle, czarne lub brązowe, o kształtach ludzkich, unoszące się w pożodze, wznoszone płomieniami, które wypełzały z nich samych wraz z kłębami dymu buchającymi na wszystkie strony, podobne do rozpryskujących się w wielkich pożarach iskier, chwiejne i lekkie (…)”. Reakcją dzieci było przerażenie, które zamieniło się szybko w gorące pragnienie ratowania dusz przed potępieniem. Dzieci, podobnie jak s. Faustyna, chciały podejmować umartwienia, przyjmować cierpienia, w jakimś sensie brać na siebie karę za grzechy innych, aby tylko uwolnić jak najwięcej ludzi od piekła. Maryja Fatimska po wizji piekła nauczyła dzieci modlitwy, którą do dziś dodajemy po każdej tajemnicy Różańca: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”. Zauważmy, że jest to w istocie modlitwa o Boże miłosierdzie. Bóg chce, aby wszystkie (!) dusze poszły do nieba. Bóg nie stwarza piekła, On chce przed nim ratować. Nasza modlitwa o miłosierdzie jest ufnym włączeniem się w to pragnienie Boga.

    Faustyna w „Dzienniczku” wielokrotnie powtarza, że jej pragnieniem jest ratować dusze konające znajdujące się nad przepaścią, bo niepojednane z Bogiem. Zakonnica pisze, że „już w samym skonaniu Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga”. I dodaje: „Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło; udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą, i nawet same wysiłki Boże...”. Ujawnia się tutaj dramat ludzkiej wolności, która może Bogu powiedzieć konsekwentne „nie”, aż do bólu. Niepojęte…

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Daro
      19.05.2017 13:08
      Skoro JP2 poświęcił Rosję to czemu jest gorzej niż było?Komunizm przkształcił się w ideologię równości .Tamten zabijał ciała a ten zabija dusze.Ta choroba zżera teraz cały świat zachodni więc nie wierzę w tą propagandę o poświęceniu Rosji.Widać jak na dłoni że błędy Rosji roeszły się na świat.I przed tym właśnie ostrzegała Matka Boska
    • śwjacenty
      19.05.2017 15:45
      W konfrontacji z Biblia to sprytnie opakowane herezje i zwiedzenia...
      doceń 13
    • Gość
      21.05.2017 03:12
      Matka Boska w Fatimie mowila o nawroceniu Rosji, jako warunku zapanowania pokoju. Jak wiadomo, z niepodwazalnych statystyk, Rosja sie nawraca... ale na Islam - i to w nieslychane szybkim tempie. Czy to oznacza, ze czekaja nas wojny?
    • JAWA25
      23.05.2017 17:29
      "reanimacja wierzącego serca" to kolejny wkład po odkryciu, że "Eucharystia jest transfuzją" http://gosc.pl/doc/3796717.Transfuzja
      doceń 12
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół