• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • (Bez)nadzieja dla Holandii

    Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina

    dodane 15.03.2017 16:57

    Pływająca na wodzie Holandia nie jest skazana na kulturowy kanał. Tyle tylko, że dróg wyjścia ciągle szuka w ślepych uliczkach.

    Holandia to modelowy przykład sprawdzonego schematu: odrzucenie chrześcijańskiej tożsamości na rzecz radosnej apostazji wymieszanej z libertyńskim podejściem do prawa i życia tworzy pustkę, w którą prędzej czy później wchodzą i zagospodarowują obcy kulturowo, ale wierzący w swoje wartości przybysze, w reakcji na co rodzi się, a w końcu sięga po władzę siła, która chce dokonać opcji zerowej, to znaczy pozbyć się obcych, siejąc nową pustkę, a tym samym nie uzdrawiając wcale rzeczywistości. Krótko mówiąc: to ciągłe szukanie lekarstw na bolączki, które samemu się stworzyło, i wybieranie tych, które tylko pogłębiają problem.

    Tak jest w przypadku procesu, którego punktem kulminacyjnym mogą okazać się (trwające jeszcze) dzisiejsze wybory. Nie znamy jeszcze ich wyników, nie wiemy, czy wygra skrajnie antyimigrancka i antyunijna partia Geerta Wildersa. Jednak już sam fakt, że z jej wygraną trzeba się liczyć, a w każdym razie to, że konkurencja musi zrobić naprawdę wiele, żeby z nią wygrać, pokazuje, jak daleko mieszkańcy Niderlandów juz zaszli. Odpowiedzią na pustkę, którą sami stworzyli wyrzucając chrześcijaństwo ze swojej przestrzeni, i w którą weszli muzułmańscy imigranci, z których spora część – bo nie wszyscy – chcieliby wprowadzić swoje zasady, wypełniające tę pustkę, jest rosnąca siła, która lekarstwo widzi w pozbawionej skrupułów czystce, siłą rzeczy opartej na nienawiści. Ten chory schemat mógłby odwrócić tylko powrót do chrześcijańskich korzeni, w których nie ma miejsca ani na pustkę, ani na wykluczanie kogokolwiek. Pytanie, czy Holendrzy kiedyś do tego dojdą. Na razie wygląda, że próbując nerwowo wydostać się z kanału, brną w kolejna ślepą uliczkę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      16.03.2017 12:21
      Proszę o wyjaśnienie, na czym polega "libertyńskie podejście do prawa". Łatwo pisać byle co, na podstawie byle jakich przesłanek, dochodząc do byle jakich wniosków.
      doceń 14
    • Gość
      16.03.2017 14:29
      Prawda jest taka, że Holendrzy prędzej poparli by Wildersa niż jakąś katolicką partię pokroju Prawicy Rzeczpospolitej.
    • inny Gość
      18.03.2017 22:10
      No i jakos Wilders nie wygral tych wyborow . Ciekawy jest fakt , ze poparcie dla Wildersa maja w Holandii glownie osoby starsze i z regionow wiejskich (skad my to znamy ?).
    • gut
      19.03.2017 13:13
      Quo Vadis... Holandio? :)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół