• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Najpłodniejszy

    Szymon Babuchowski

    |

    GN 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    W ciągu 57 lat napisał 232 powieści, co daje średnio 4,07 powieści na rok. Właśnie mija 130 lat od śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego.

    Cały jego dorobek to około 600 tomów, nie licząc pracy redakcyjnej, dziennikarskiej i ogromnego zbioru korespondencji prywatnej. A do tego wszystkiego był malarzem, działaczem społecznym, politykiem i… szpiegiem.

    Powieść w dziesięć dni

    Jak udawało mu się to wszystko łączyć? Zapewne pomagał w tym regularny tryb życia. Pisanie bynajmniej nie zajmowało mu większości czasu, bo w ciągu dnia głównie czytał listy (nawet 50 dziennie) i odpowiadał na nie, a także przeglądał prasę, przyjmował gości, spacerował, grał na fortepianie. Pracę nad tekstem zaczynał dopiero o dziewiętnastej, a kończył o drugiej w nocy. „Tom złożony z sześciu do dziesięciu tysięcy wierszy piszę zazwyczaj dni dziesięć – wyznawał – na kartkach po jednej ich stronie, piszę tchem jednym, bylebym miał przewodnią myśl i typy. Planów żadnych nie robię; zaczynam i dalej idzie jakoś samo, a nigdy na początku nie wiem, co się w końcu stanie z bohaterami. Gdy skończę, odczytuję całość. Co mi się nie podoba, odrzucam, nowe kartki wstawiam i na nich piszę. Rękopisu poprawiać nie lubię i nie czynię tego nigdy. Nie zaczynam roboty, dopóki dobrze nie przetrawię materiału, który wszedłszy mi raz do głowy, już nigdy się stamtąd nie ulatnia”.

    Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół