• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Amok

    Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski

    dodane 11.03.2017 11:48

    Prezydent zachował się przyzwoicie.

    Rząd PiS miał istotne powody, aby nie wspierać kandydatury Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Ma wobec niego poważne i uzasadnione zarzuty z czasów gdy był premierem, jak i później, gdy w czasie grudniowego kryzysu wspierał opozycję, porzucając przypisaną jego funkcji neutralność. Jest on także potencjalnym liderem opozycji politycznej w przyszłości. Opór wobec kandydatury Tuska był racjonalny. Jednak sposób, w jaki próbowano zablokować jego wybór, był kompromitujący. Gdyby kandydaturę Saryusza-Wolskiego zgłoszono jakiś czas temu, rozpoczynając przy okazji poważną debatę na temat sposobu wyłaniania najważniejszych urzędników państwowych, byłaby szansa na racjonalną debatę i być może uzyskanie jakiegoś pozytywnego efektu. Zrobienie tego w ostatnim momencie, przy kompletnym zaskoczeniu wszystkich partnerów, także w Grupie Wyszehradzkiej, było jedynie sposobem na wywołanie politycznej awantury. Wszystko to działo się przy akompaniamencie hałaśliwej kampanii mediów publicznych, sugerujących jakby od wyboru Tuska zależała nasza suwerenność.

    Później nie było lepiej. Zamiast refleksji i analizy przyczyn i skutków zwiększono jedynie dawkę propagandy. Klęska w Brukseli według polityków PiS i sprzyjających im dziennikarzy stała okazją do zaprezentowania tego rezultatu jako moralnego zwycięstwa i dowód na profetyczne zdolności Jarosława Kaczyńskiego. Na powitanie „niezłomnej Beaty” wyjechał nieomal cały rząd, a „Wiadomości” przedstawiły ją jako moralnego zwycięzcę i nieugiętą obrończynię zasad. Chociaż jedyne co osiągnęła, to całkowita izolacja naszego kraju, opuszczonego nawet przez najwierniejszego sojusznika, czyli Węgry. Relacje „Wiadomości” ze szczytu w Brukseli powinny być w przyszłości pokazywane na szkoleniach, jak robić propagandę totalną. Mam wrażenie, że gdyby Goebbels dysponował ekipą „Wiadomości”, Niemcy do dzisiaj sądziliby, że wygrali pod Stalingradem, a jedynie w humanitarnym geście odstąpili ruiny miasta przeciwnikowi.

    Amok udzielił się także opozycji. Wniosek o odwołanie rządu Szydło jest w oczywisty sposób równie nieskuteczny, jak kandydatura Saryusza-Wolskiego. Ma na celu bicie medialnej piany zamiast efektywnej pracy i przedstawienia alternatywnych rozwiązań. W tym wszystkim przyzwoicie potrafił się zachować jedynie prezydent Andrzej Duda. Z pewnością nie był zadowolony z wyników szczytu w Brukseli. A jednak wysłał Tuskowi depeszę, gratulując mu wyboru na nową kadencję. Mała rzecz, ale tak właśnie robi się politykę, zwłaszcza w Unii Europejskiej. Tam bowiem liczy się nie tylko stanowczość i umiejętność budowania szerszych koalicji, ale także zwykłe gesty oraz zdolność do niewszczynania awantur tam, gdzie nie ma takiej potrzeby. Oczywiście „Wiadomości” na temat prezydenckiej depeszy nawet się nie zająknęły. Tak właśnie wygląda amok po polsku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • gut
      12.03.2017 23:18
      Nikt nie ma monopolu na amok. :)
    • Gość
      13.03.2017 08:18
      Panie Andrzeju, najzwyczajniej w świecie i po prostu dziękuję Panu za niezwykle mądry, wyważony i trafny komentarz! Wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie!
    • rodzime echa renesansowe
      13.03.2017 13:13
      Gdy Grajewski komentuje, żadnych bzdur nie wypisuje. Tworzyć tak nie każdy może. Brawo, Panie Redaktorze!
    • konserwatysta_pl
      14.03.2017 13:33

      Odwołam się ponownie do dylematu Sidney Hook a, czy być "żywym szakalem, czy martwym lwem. Dla szakala być żywym ... Ale nie dla człowieka. Dla człowieka mającego moralną odwagę inteligentnie walczyć o wolność, przeżycie, kariera nie jest ostatecznym celem. Ci, którzy mówią, że warto żyć za wszelką cenę napisali już dla siebie epitafium nikczemności i niesławy, bo nie ma sprawy, ani człowieka, której by nie zdradzili. Powołaniem człowieka powinno być używanie rozumu na rzecz ludzkiej wolności " Tyle Sidney Hook. No cóż, szakal nie zrozumie morderczej walki lwa, nie potrafi zrozumieć ludzkiej, inteligentnej walki o wolność. Tą wolność jako najwyższy dar Boga Stwórcy, posuniętą aż do możliwości powiedzenia nie darczyńcy – Bogu. Niestety po raz pierwszy doradcy Pana Dudy nie podołali zadaniu. Jeśli wybiera się walkę o wolność, to nie wolno salwować się ucieczką i szakalim podlizywaniem się.
      Ale i tak najlepszy komentarz dał „Die Welt” pytaniem „Czy dla poparcia miernego ale posłusznego polityka na przewodniczącego RE warto było rozbijać Unię”. Chyba, że po spotkaniu nieWielkiej Czwórki w Wersalu programem ma być rozbicie Unii i uderzenie w Chrześcijańską jedność Europy programem, do realizacji którego potrzebna jest mentalność szakali.
      Jak pisał ksiądz Prymas August Hlond w pismach już z 1905r chrześcijanom, katolikom potrzebne jest najbardziej kształtowanie charakteru, by móc walczyć o wolność. Niestety dziś tego charakteru najbardziej brakuje, chrześcijanie wolą rolę szakali, co wykazuje swym komentarzem Pan redaktor.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół