• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Moc w przebojowości się doskonali?

    Jakub Jałowiczor Jakub Jałowiczor

    dodane 11.03.2017 08:45

    Według niektórych wizji prawdziwemu facetowi w zasadzie nie jest potrzebny Pan Bóg, ani Jego łaska, bo facet, jeśli się zbierze w sobie i dobrze rozpędzi, wejdzie do nieba sam.

    W ostatnich latach męskie duszpasterstwa rozwijają się w Kościele jak dżungla w porze deszczowej. Powstają wspólnoty dla mężczyzn, inicjatywy w rodzaju Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, są rekolekcje dla facetów i książki o mężczyznach z Biblii. Cieszy mnie to z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze, wielu ludziom ułatwia to znalezienie w Kościele jakiegoś miejsca, w którym nie czują się głupio. Po drugie, trendy współczesne trendy kulturowe sprawiają, że nie opłaca się być mężczyzną, a czasem wręcz nie wolno nim być.  Kościół jest w tej sytuacji ostoją normalności. Popularność męskich duszpasterstw jasno pokazuje, jak wiele osób czegoś takiego szuka.

    Czasem jednak mam wątpliwości, czy wszystko idzie we właściwym kierunku. Nie chodzi mi o konkretną grupę, ale o pewien sposób myślenia, który może być pułapką. Zachwyt nad męską odwagą, siłą i przebojowością może prowadzić do tego, że człowiek próbuje zgrywać twardziela w relacji z Bogiem. Kiedy słucham niektórych rozważań odnoszę wrażenie, że chrześcijanin powinien być chojrakiem, któremu wszystko się udaje. Z opowieści biblijnych robi się czasem historie o 300 Spartanach – bohaterowie prą do przodu jak czołgi, od początku do końca kierują swoim życiem, wszystko wiedzą i zawsze dają sobie radę. Nawet Jezus bywa przedstawiany jako twardziel, który na Golgocie pokazał, ile potrafi znieść. Według tej wizji prawdziwemu facetowi w zasadzie nie jest potrzebny Pan Bóg, ani Jego łaska, bo facet, jeśli się zbierze w sobie i dobrze rozpędzi, wejdzie do nieba sam.

    Nie mówię, że mężczyzna powinien śpiewać w kościele falsetem. Myślę po prostu, że powinniśmy mieć pamiętać, że nie jesteśmy komiksowymi gierojami. Inaczej rzeczywistość przypomni nam o tym w bolesny sposób. Dotyczy to tak samo życia, powiedzmy, normalnego, jak i duchowego. Pokora i świadomość własnej słabości sprawia, że miejsce naszego twardzielskiego ego zajmie Ktoś, dzięki komu w słabości może się doskonalić moc.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Anna Panna
      11.03.2017 23:50
      Zasadnicze pytanie jest takie: z jakiegoż to powodu mężczyzna bez "specjalnej wspólnoty dla mężczyzn" ma się w Kościele czuć GŁUPIO?
    • gut
      12.03.2017 22:19
      Bardzo mądra, słuszna refleksja. :-) Myślę, że są tacy, którzy podejmując takie inicjatywy, chcą doświadczyć, coś co wiąże się z ⫷przełomem.⫸ Chcą czegoś ⫷nowego, jakiejś zmiany.⫸ Albo po prostu - ⫷ aaa... pójdę - zobaczę, co to takiego? Może się uda...⫸ ;-) ==ஜ ♪ Szczypta melodi ♪ :-)) ஜ== ♬Io credo in Te Gesù, link: https://www.youtube.com/watch?v=uH0nDhf6LLQ 〘 Z okazji Dnia Kobiet - Wszystkim Paniom z Redakcji Portalu Gosc.pl - życzę pogody ducha, dużo sympatycznych dni, dobroci spotkanych ludzi. :) // Co prawda, życzenia spóźnione, ale - są. :-> 〙♪ღ Gifty muzyczne ღ♪ Ω Michael Jackson Watching Celine Dion Perform, link: https://www.youtube.com/watch?v=15H44uhALcw Ω a-ha - Take On Me (Official Video), link: https://www.youtube.com/watch?v=djV11Xbc914
    • Gość
      13.03.2017 03:02
      http://pokazywarka.pl/ny9vq0/
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół