Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Trumienny happening

Zdesperowani chorzy chcą czasem wierzyć w uzdrowicieli z Filipin. Dlaczego nie mieliby uwierzyć w konopie indyjskie?

Podczas dyskusji o legalizacji marihuany na stole przewodniczącego podkomisji ustawiono 3 dziecięce trumny. - To jest po to, żebyście państwo pamiętali, nad czym dzisiaj głosujecie - mówił poseł Piotr Liroy-Marzec z ruchu Kukiz'15. Dyskusja o dopuszczeniu konopi indyjskich do obrotu odbywa się w atmosferze szantażu emocjonalnego.

Jeśli marihuana jest naprawdę tak skutecznym lekiem, jak twierdzą jej zwolennicy, to dyskusja byłaby prosta. Wystarczyłoby pokazać badania: tylu chorym ją podano, tylu pomogła, tylu nie pomogła, skutki uboczne były takie. Jeśli bilans wychodzi na plus, to od razu to widać i sprawa wyjaśniona. Dlaczego zwolennicy legalizacji urządzają ponury happening, zamiast wybrać najprostsze rozwiązanie?

Pewnie dlatego, że takich badań nie mają. Marihuana nie leczy nowotworów. „Zastosowanie w onkologii”, o którym czasem słyszymy to np. zmniejszenie nudności po chemioterapii, a nie likwidowanie raka. A akurat na nudności lekarstwa są. Wiadomo już też, że konopie nie pomagają chorym na jelita. Ciągle jednoznacznie nie udowodniono, że przydadzą się w walce z padaczką. Skoro zatem nie można przekonywać racjonalnie, mamy grę emocjami. „Świeże groby zawsze wzruszą” – śpiewał Jacek Kleyff. Dziecięce trumny jeszcze bardziej. Zdesperowani chorzy chcą czasem wierzyć w uzdrowicieli z Filipin. Dlaczego nie mieliby uwierzyć w konopie indyjskie?

« 1 »
oceń artykuł
  • hanys61
    26.01.2017 19:36
    Pan JJ widzi sprawę podobnie jak ja. W medycynie narkotyki i ich pochodne były stosowane zawsze podobnie jak różne trucizny. Widzę, że nie wszyscy zwolennicy wprowadzenia uwolnienia handlu marihuany mają dobre intencje. Za drzwiami stoją w kolejce zastępy zwolenników kolejnych narkotyków, które też mają działanie terapeutyczne. Jeżeli marihuana pomaga w co wieżę to obok pochodnych leków z opium i koki powinna niezwłocznie się znaleźć wśród leków. Z drugiej strony powinien być opuszczony totalny szlaban dla wolnego handlu śmiercią poprzedzony szeroką akcją edukacyjną od szkoły poprzez media a skończywszy na naszym Kościele.
  • Gość
    26.01.2017 23:00
    jaki jest związek narkotyków z uzdrowicielami z Filipin?
  • Gość
    27.01.2017 16:08
    Keneth-bosum - święty olej jest przez lingwistów identyfikowany jako olej z konopi. To sam Jezus został namaszczony nim w Betanii - jeszcze przed ostatnią wieczerzą (Mt 26:7). Niegodnym katolika jest odmawianie leczenia chorym i cierpiącym.
  • Eugeniusz_Pomorze_
    27.01.2017 21:39
    Jasne @Gościu, sam Jezus Chrystus się narkotyzował, rozprowadzał "olej z konopi" i zapewne uzdrawiał za pomocą ...marihuany. Aaaa..., no i oczywiście o tym wszystkim pisze w swojej Ewangelii święty Mateusz...
    doceń 2