• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Koniec Kijowskiego?

    Maciej Kalbarczyk Maciej Kalbarczyk

    dodane 07.01.2017 14:18

    W mediach eufemistycznie mówiono, że lider KOD-u mija się z prawdą. Po lekturze wywiadu w „GW” można już chyba otwarcie stwierdzić: po prostu kłamał.

    Kilka dni temu wybuchła awantura, która zniszczyła wizerunek KOD-u jako krystalicznie czystej organizacji, walczącej o potrzebną jej zdaniem demokratyzację państwa. Lider ruchu, po serii wpadek z niezapłaconymi alimentami, tym razem pokazał, że ma nos do interesów. Okazało się, że od marca do sierpnia 2016 r. Komitet Obrony Demokracji zapłacił sześć faktur na rzecz zajmującej się doradztwem w zakresie informatyki spółki MKM Studio, która należy do Kijowskiego i jego żony. Co miesiąc na konto firmy wpływało 15 tys. 190 zł i 50 gr. Niby wszystko było legalne, ale większość członków Komitetu nie zdawała sobie sprawy z faktu, że Kijowski czerpie jakiekolwiek korzyści majątkowe ze swojej aktywności społecznej.

    Nic dziwnego: lider KOD-u wcześniej pytany o to, czy pobiera wynagrodzenie za działalność w organizacji, kategorycznie zaprzeczał. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem opublikowaliśmy na naszym portalu fragment spotkania z Mateuszem Kijowskim, które odbyło się 15 grudnia w Słupsku (zobacz TUTAJ). Twórca KOD-u dał się wtedy wciągnąć w dyskusję z obecnym tam mężczyzną:

    – Chciałem zapytać, ile pan zarabia w KODzie. Jakie to są kwoty?
    Mateusz Kijowski: – W ogóle nie zarabiam w KODzie, w ogóle nic.
    – To z czego pan żyje?
    – Ze wsparcia rodziny.

    Tymczasem w „Gazecie Wyborczej” Kijowski otwarcie przyznaje, że jednak pobierał wynagrodzenie. Tak tłumaczył wspomnianą kwotę 15 tys. 190 zł i 50 gr brutto: Ustaliliśmy, że to maksymalny limit, niezależnie od tego, jak wiele usług wykonałem. Te pieniądze szły na podatki, ZUS, koszty funkcjonowania spółki. Dostawałem z tego ok. 2,5 tys. zł miesięcznie. Tylko ja, moja żona Magda żadnych pieniędzy nie pobierała.

    Dodał, że jego firma od początku istnienia organizacji (listopad 2015 r.) pracowała dla KOD-u, ale ani on ani jego żona wcześniej nie pobierali z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Sytuacja zmieniła się w marcu 2016 r.: W pewnym momencie ogrom pracy był na tyle duży, że coraz trudniej było robić inne rzeczy. Wtedy zapadła decyzja, że KOD będzie część tych prac opłacał.

    Mateusz Kijowski zapewnia, że MKM Studio już nie świadczy żadnych usług na rzecz organizacji. To jednak w żaden sposób nie zmienia faktu, że lider dużego ruchu społecznego na trwałe stracił wiarygodność – nie tylko w oczach jego politycznych oponentów, ale także w samym KOD-zie. Wkrótce okaże się, że czy ma jakiekolwiek szansę na zachowanie stanowiska. Biorąc pod uwagę nastroje w organizacji, raczej niewielkie.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: KIJOWSKI, KOD

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • krut00
      07.01.2017 19:23
      Nie wiem na jakim świecie ludzie popierający KOD żyją. Pozwólcie państwo sobie przypomnieć że każdy człowiek potrzebuje raz dziennie coś zjeść i gdzieś się przespać, co jak wiadomo pociąga za sobą pewne koszty. Opowiadanie dupereli w stylu że nic nie zarabiam i jestem na utrzymaniu żony, przy czym staram się wybawić kraj od złego Kaczora i wspieram w niszczeniu zdrajcę Rzeplińskiego, nareszcie dobiega do końca. Obawiam się że ta informacja ma przykryć tę ciekawszą: Od czyjego ambasadora i jakie faktycznie pieniądze pobiera pan Kijowski i spółka?
      doceń 18
    • krut00
      07.01.2017 19:29
      I jeszcze jedna uwaga: wprowadzanie wojsk obcych państw na teren Polski niczym dobrym nie jest, za czasów drugiej Rzeczypospolitej podlegały takie wojska bezpośrednio rządowi polskiemu. Teraz nie. Pod tym względem partia PiS to niestety kolejna przerażająca odsłona Platformy.
    • Gość
      07.01.2017 20:12
      za pierwszej Rzeczypospolitej sprowadzone do Polski wojska rosyjskie i pruskie mialy wspierac i gwarantowac demokracje szlachecka.Wziely udzial w rozbiorach Polski.A to dlatego,ze Rzeczypospolita popadla w dlugi,ktorych nie byla w stanie splacic.Splacili sasiedzi zabierajac tereny Polski.W Jalcie ameryka nas sprzedala.Teraz wyglada na to samo.Obym sie mylil ale Trump jest jaki jest i nie mam zludzen,ze z Putinem sie dogadaja.Chyba,ze Polska ma kase jak Kuwejt ale z tego co wiem to nie ma a teraz jest rekordowo zadluzana.Walesa Polske oddluzyl i wyprowadzil z niej obce wojska.Kaczynski sprowadzil na nowo.Kto tu wiec jest zdrajca a kto nim nie jest?
    • jarock
      07.01.2017 23:05
      O jakim końcu mówimy skoro nie było początku ? Komitety Obrony Demokracji mozna było zakładać w stanie wojennym o czym dobrze wiedział dziadziuś Pana Mateusza.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół