• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • "Nie poddawajcie mnie eutanazji"

    MG /catholicnewsagency.com

    dodane 06.01.2017 18:00

    Christine Nagel ma 81 lat i zrobiła sobie tatuaż z napisem "Nie poddawajcie mnie eutanzji". Brzmi jak żart? Dla niej to sprawa życia i śmierci.

    Kobieta pochodząca z Calgary niedawno zrobiła sobie tatuaż na ramieniu. Wchodząc do zakładu, raczej musiała wywołać u innych klientów dezorientację.

    - To może drastyczna metoda, ale przynajmniej jest jasno napisane, że zamierzam żyć dopóki Bóg mnie do siebie nie wezwie - mówi Christine dla kanadyjskich wiadomości.

    Kobieta jest pobożną chrześcijanką, która sprzeciwia się eutanazji. Niestety latem ubiegłego roku wspomagane samobójstwo zostało zalegalizowane w Kanadzie. Kobieta twierdzi, że eutanazja zbyt szybko może stać się "łatwiejszą" drogą dla osób schorowanych i niepełnosprawnych.

    Ona nie zamierza mieszać się w plany Pana Boga. - Jakbyś się czuł, gdybyś przybył pod bramy Nieba, a święty Piotr idzie po książkę i mówi: "Zaraz... nie spodziewaliśmy się ciebie w ciągu najbliższych 18 miesięcy" - żartuje.

    Jej dzieci akceptują i szanują jej decyzję. - Ona nie chce być potraktowana jak śmieć - mówi jej córka Juliana.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Pozwólcie mi odejść
      07.01.2017 14:01

      To pamiętne słowa Papieża, nękanego przeciągającą się niemiłosiernie, uporczywą terapią. Natomiast z tatuażem "Nie zmuszajcie mnie do życia "- wielu ludzi mogłoby także wejść do szpitala lub innego zakladu opieki. Bo nie każdy, niekoniecznie stary człowiek, schorowany i zniedołężniały, zmuszony leżeć miesiącami bądź latami i zdany na łaskę ze strony najbliższych lub obcych osób (karmienie, wydalanie, podmywanie itd. dzień po dniu, Bóg jeden wie jak długo jeszcze) - widzi w tym wartość i sens bądź zamysł boży, dla których trzeba się dłużej się trudzić i nieraz nie tylko duchowo cierpieć. Możliwość wyboru eutanazji byłaby pociechą na najtrudniejszy czas w życiu zwłaszcza niewierzących. Sama świadomość że dzięki wspomaganemu samobójstwu można odejść kiedy życie, na skutek różnych okoliczności, stanie się formą degradacji i swoistym życiem po życiu - stanowiłaby dla wielu ludzi, rodzaj zabezpieczenia przed upokarzających i przeciągającym się ponad ich wytrzymałość końcem wegetacji. Pozwoliłaby bez najgorszych i uzasadnionych obaw cieszyć z jesieni życia. Wybór eutanazji byłby też najlepszą formą odejścia dla osób narażonych na najcięższe choróby, dające się coraz bardziej we znaki, kiedy jeszcze fizycznie jest się zdolnym samodzielnie popełnić smobójstwo, jednak nie można go dokonać z innych względów np. z obawy przed skutkami nieudanego samobójstwa, lub z braku odwagi do wyjścia naprzeciw gwałtownej śmierci.
      Nie bądźmy egoistami, możliwość wyboru eutanazji to ważny przejaw demokracji równiez dla ludzi pragnących skorzystać z takiego sposobu odejścia z tego świata.
    • Gość
      07.01.2017 14:41
      Chciałabym zacytować wypowiedź prof. A. Słowik, która jest kierownikiem Oddziału Klinicznego Neurologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie - powiedziała ona Wysokim Obcasom: "Czasem wydaje się, że naprawdę z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć, jak potoczy się historia choroby. A potem nagle wszystko się zmienia. Im jestem starsza, tym mniej radykalna w sądach. Również dlatego nigdy nie poparłabym eutanazji. Nie mam poczucia, że mamy prawo wyrokować o życiu innego człowieka. Nigdy nie usłyszałam od pacjenta, że chce umrzeć. Ludzie walczą, mimo chwil słabości. Instynkt życia u chorych jest tak silny, pojawiają się tak silne mechanizmy przetrwania, że my, ludzie zdrowi, w ogóle ich nie przeczuwamy. Może się zdarzyć, że chory powie, że chce umrzeć, ale czy powtórzy to następnego dnia i jeszcze następnego? Jeśli naprawdę są tacy, którzy tego chcą, to jest ich znikoma liczba."
      doceń 11
    • Marzenia a rzeczywistość
      07.01.2017 16:35
      Umrzeć bez dłuższych cierpień, najlepiej we śnie, we własnym łóżku, to pragnienie (marzenie) wielu starszych ludzi. Takiej "łagodnej" śmierci można życzyć najbliższym, kiedy zaczynają nas nieubłaganie opuszczać. Eutanazja daje taką możliwość, choć jej stosowanie stwarza ryzyko wykorzystania do karygodnych celów. Jednak również wiele nowych możliwości i wynalazków pojawiających w ludzkim życiu niesie oprócz korzyści, ogromne nieraz niebezpieczeństwo i następstwa, których nie sposób dzisiaj przewidzieć, że wymienię w tym miejscu choćby wszystko to co się łączy z informatyką i cybernetyką. I mało kto nawołuje do pozbycia się internetu, smartfonów czy zaprzestania prac nad sztuczną inteligencją. Także w krajach bez możliwości eutanazji, starsze osoby korzystające z usług medycznych, narażone są na niezbyt znane opinii publicznej procedury medyczne, dotyczące choćby zaprzestania terapii wspomagającej życie . Tu także jest mozliwość do nadużyć, niekiedy nawet przy współudziale bliskich. Nie byłbym także pewien, że w żadnej stacji pogotowia ratunkowego nie znajdą się już nigdy jeszcze bardziej "pomysłowi" pracownicy, niż tzw. łowcy skór z głośnej sprawy sprzed kilkunastu lat . Nie znaczy to jednak, że komukolwiek odradzałbym korzystanie z placówek służby zdrowia. Ryzyko bowiem związane jest nierozerwalnie z człowiekiem, możemy się jedynie starać aby je zmniejszyć. Nie drogą bezwzględnego zakazu jak w przypadku eutanazji, nie liczącego się ze zdaniem opowiadających się za możliwością jej wyboru.
    • trzinaalli
      09.01.2017 19:13
      To jest jedyna sytuacja, kiedy z mojej strony jest akceptacja dla tatuaży.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół