• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zbiorowa głupota

    Jerzy Bukowski

    dodane 04.01.2017 10:36

    Dopóki nieodpowiedzialni i niefrasobliwi pseudoturyści nie zostaną ustawowo zmuszeni pokrywać z własnych kieszeni kosztów akcji ratunkowych będących efektem ich głupoty, dopóty będziemy dowiadywać się o takich wypadkach, jaki zdarzył się niedawno w Tatrach.

    80 osób, w tym 22 dzieci, wybrało się na popołudniowy spacer z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka, czyli szeroką, bezpieczną drogą asfaltową o długości 7 km, którą trudno nawet nazwać górskim szlakiem. Nie wzięli ze sobą latarek i szybko zapadający zmierzch oraz potęgujący się mróz przestraszył ich na tyle, że wszczęli alarm podczas powrotu. Całą grupę sprowadzili bądź zwieźli (najstarszych i najmłodszych uczestników) członkowie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

    Wszystko skończyło się szczęśliwie, nikt nie doznał najmniejszych obrażeń ani odmrożeń, ale był to kolejny przykład kompletnego braku wiedzy dotyczącej poruszania się w górach, zwłaszcza zimą, nawet jeżeli wybiera się wygodny trakt. Mimo umieszczonych przy wszystkich wejściach na teren TPN tablicach ostrzegających, że nie wolno pozostawać na jego obszarze po zmroku i zawsze należy brać pod uwagę aktualne warunki pogodowe, ciągle znajdują się ludzie, którzy lekceważą te przestrogi, narażając siebie na niebezpieczeństwo, a TOPR i inne służby na podejmowanie akcji ratunkowej.

    Gdyby taki przypadek zdarzył się w Alpach lub na Słowacji, zapłaciliby oni słono za swoją głupotę. Niestety, zgodnie z polskim prawem, mogą liczyć na darmowe sprowadzenie ze szlaków. Kiedy to się wreszcie zmieni?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • nwojtek1
      04.01.2017 14:13
      Jakby Pana dziecko było w tej grupie to pewnikiem inne by miał Pan zdanie. A poza tym uważam, że ci "pseudo turyści" (jak Pan ich określa) to zostawiają w "Tatrach" wystarczającą ilość pieniędzy żeby w razie potrzeby można było przyjść im z pomocą.
    • AWIK
      05.01.2017 10:32
      Co to za argument? Czy to znaczy, że skoro tankuję benzynę na stacji, płacąc tym samym podatek drogowy lub wykupując polisę OC do samochodu mogę bezkarnie szaleć, niszczyć i rozbijać?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół