• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Le Pen: Aneksja Krymu przez Rosję nie była nielegalna

    PAP

    dodane 03.01.2017 17:10

    Marine Le Pen, kandydatka Frontu Narodowego we francuskich wyborach prezydenckich, oceniła we wtorek, że aneksja Krymu dokonana przez Rosję w 2014 roku nie była nielegalna, wbrew temu, co twierdzą Stany Zjednoczone i Unia Europejska.

    "Absolutnie nie uważam, że miała miejsce nielegalna aneksja. Odbyło się referendum, mieszkańcy Krymu życzyli sobie przyłączenia na powrót do Rosji" - powiedziała Le Pen w wywiadzie radiowo-telewizyjnym.

    "Nie widzę powodu, by podważać to referendum" - podkreśliła i dodała, że uważa Krym za integralną część Rosji. Tymczasem wspólnota międzynarodowa sądzi, że referendum, zorganizowane na ukraińskim półwyspie po rosyjskiej interwencji zbrojnej, było nielegalne.

    W rozmowie Le Pen opowiedziała się za ustanowieniem strategicznych relacji między Francją a Rosją w ramach walki przeciwko terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie. Stawiała też pod znakiem zapytania użyteczność NATO po rozpadzie ZSRR. Le Pen potwierdziła, że w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich, które odbędą się wiosną, wyprowadzi Francję z "co najmniej zintegrowanych struktur dowodzenia" sojuszu.

    Jednocześnie szefowa FN zastanawiała się nad możliwymi zmianami w NATO w ślad za wygraną w amerykańskich wyborach prezydenckich Donalda Trumpa. Podczas kampanii dawał on do zrozumienia, że warunkuje zaangażowanie militarne u boku sojuszników w NATO od wysokości ich udziału finansowego na rzecz wojska.

    Le Pen powtórzyła obietnicę zorganizowania w ciągu pół roku od objęcia władzy referendum w sprawie przyszłości Francji w Unii Europejskiej, po raz kolejny wysuwając postulat "odzyskania przez Francję suwerenności". Opowiedziała się również za przywróceniem franka jako narodowej waluty i zaostrzeniem zasad przyznawania azylu we Francji.

    Wybory prezydenckie odbędą się we Francji w dwóch turach w kwietniu i maju; według sondaży Marine Le Pen ma wszelkie szanse przejść do drugiej tury wraz z prawicowym kandydatem Francois Fillonem.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • adamp_314
      03.01.2017 20:13
      Po drugiej wojnie światowej Związek Sowiecki hojnie finansował najrozmaitsze organizacje lewicowe na Zachodzie. W latach 80-tych pieniądze się skończyły. Część organizacji padła części udało się przeprofilować i przetrwać. Teraz Rosja Putina finansuje organizacje prawicowe. Trudno powiedzieć, które dokładnie, ale o Le Pen akurat wiadomo, że otrzymuje rosyjskie wsparcie. Więc też gada, jak sponsor każe.

    • Konrad słoma
      04.01.2017 05:59
      Korsykanie, Baskowie, Alzacczycy i inni czekają w kolejce
    • do max
      04.01.2017 11:18
      referendum było monitorowane przez przedstawicieli z 25 krajów. Nikt na Krymie nie zginął i nikt nie został ranny. Armia Ukraińska masowo przeszła na stronę rosyjska, tylko ci którzy pozostawili rodzimy na Ukrainie i bali się o ich bezpieczeństwo wyjechali z Krymu. Ale najważniejsze jest to ze referendum odbyło się w zgodności z prawem międzynarodowym (karta ONZu). A prawo to opiera się na fundamentalnym prawie do samostanowienia i określenia swojej przynależności państwowej. To dzięki tym fundamentalnym prawom Polska mogla odzyskać niepodległość w 1918 roku i to wbrew trzem zaborcom. Warto zastanowić się dlaczego dziś władze podważają wole mieszkańców Krymu? Czy podważanie może być użyte do zakwestionowania przynależności Wrocławia i innych miast do Polski? Czy fakt ze we Wrocławiu mieszka ponad 99% Polaków nie wystarczy do utrzymania wielu miast w Polsce?
    • Slezan Polsko
      04.01.2017 13:02
      Ale o co chodzi??? Przecież na tym forum narodowi katolicy aż piali z zachwytu nad "obrończynią wartości"!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół