• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Algierczyk drugą osobą z zarzutem zabójstwa 21 latka

    PAP

    dodane 02.01.2017 18:03

    Zatrzymany Algierczyk jest drugą osobą z zarzutem zabójstwa 21-latka w Ełku - poinformował PAP jego obrońca Wojciech Stpiczyński. Dodał, że jego klient nie przyznaje się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

    Po wyjściu z Prokuratury Rejonowej w Ełku, obrońca Algierczyka pytany przez dziennikarzy o szczegóły sprawy odpowiedział, że na ich podanie jest za wcześnie.

    "Nie zapoznałem się jeszcze z materiałem dowodowym, z zeznaniami świadków, z nagraniami z monitoringu, więc trudno cokolwiek jest powiedzieć" - podkreślił obrońca. Podejrzany Algierczyk, który ma również polskie obywatelstwo, jest właścicielem baru z kebabem, gdzie doszło do awantury zakończonej śmiercią Polaka.

    Zarzut zabójstwa Daniela postawiono wcześniej 26-letniemu obywatelowi Tunezji, który był zatrudniony w barze jako kucharz. Jak podała prokuratura, zarzut dotyczy zabójstwa poprzez dwukrotne ugodzenie nożem pokrzywdzonego; podejrzany przyznał, że "w trakcie szarpaniny z pokrzywdzonym używał noża i mógł zadać ciosy nożem". Prokuratura wystąpiła do sądu o jego aresztowanie.

    W niedzielę przed barem doszło do gwałtownych protestów. Wczesnym popołudniem zebrało się tam kilkuset mieszkańców, żeby wyrazić sprzeciw wobec tej tragedii i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów. Zamieszki zakończyły się przed północą. Zatrzymano łącznie 28 osób.

    Prócz Tunezyjczyka w sprawie zabójstwa 21-letniego Polaka policja zatrzymała trzech innych mężczyzn, w tym właśnie obywateli Algierii oraz Maroka. W niedzielę doszło do próby podpalenia mieszkania, której wynajmował Algierczyk. Sprawę wyjaśnia policja.

    Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę zabójstwa i zamieszek skierowanych przeciwko cudzoziemcom w Ełku.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Krzysiek
      02.01.2017 19:27
      >>W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów.<< Można wieszać na nich psy, że tacy i owacy. ALE, jest pytanie o ich strach, że ich "domowe pielesze", ich ulicy, baru nie są bezpieczne na zasadzie przewidywalności. Teraz już nie są u SIEBIE, gdyż są tacy, którzy traktują ich jak OBCY, i w razie utarczki - potraktuje go NIESTESTY już nie tylko słowem ale ...
    • Gość
      03.01.2017 09:22
      @Krzysiek
      A znasz okoliczności sprawy? A może to pracownicy baru zostali zaatakowani przez polskiego chuligana? A może to oni byli ofiarami rasistowskich szykan? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś prowadzący w Polsce biznes terroryzuje swoich klientów.
      Oczywiście nic nie tłumaczy zabójstwa, ale Twoja analiza rzeczywistości całkowicie się z nią mija.
    • Siloam
      03.01.2017 13:52
      Nie ważne jakie były okoliczności. Trzeba bronić swoich, nawet jeśli są źli.
      Jeśli mój brat (nawet jeśli jest bandytą) zostanie przez kogoś skrzywdzony, to mam się o niego upomnieć i ścigać sprawców.
      Jeśli nawet ten Polak był sam sobie winny, to jest on nadal naszym rodakiem, za którym mamy stać murem i mamy się o niego upomnieć. Brońmy swoich!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół