• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Abp Hoser ma malarię. Pozostaje w szpitalu

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 02.01.2017 11:22

    Ordynariusz warszawsko-praski trafił do szpitala w czwartek. Leki zaczęły działać. Modlitwa też.

    Abp Henryk Hoser trafił do szpitala 29 grudnia. Kilkudniowe leczenie infekcji nie przynosiło rezultatu i po zaostrzeniu objawów lekarze zdecydowali o hospitalizacji. Dzień później o modlitwę w intencji ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej poprosił bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy.

    - Przeprowadzone w szpitalu badania potwierdziły, że przyczyną pogorszenia stanu zdrowia jest malaria. Postawiona przez lekarzy diagnoza i realizowane procedury medyczne prowadzą do skutecznych efektów leczenia - poinformował dziś bp Marek Solarczyk, dziękując za modlitewne wsparcie i wyrazy życzliwości dla arcybiskupa.

    Malaria występuje w ponad 100 krajach strefy tropikalnej i subtropikalnej; narażonych na zachorowanie jest około 1 miliard ludzi.

    Abp Henryk Hoser był misjonarzem, przez wiele lat pracował w Afryce. Do zakażenia dochodzi przez ukąszenie samic komara, ale także przez transfuzje krwi i zakażone strzykawki.

    Uodpornienie na malarię utrzymuje się po przechorowaniu, ale nie jest ono stałe i może dochodzić do ponownych zakażeń, lecz już nie o ostrym przebiegu. Po opuszczeniu strefy malarycznej odporność na malarię jednak zanika. Choroba arcybiskupa to prawdopodobnie pokłosie ostatniej wizyty w Afryce, która miała miejsce przed miesiącem.

    - Niech nasza wspólnota serdeczności i modlitwy wspiera księdza arcybiskupa w szybkim powrocie do zdrowia - apeluje bp Marek Solarczyk.

    Malaria nie przenosi się z człowieka na człowieka. Jest roznoszona przez zakażone komary, występujące w Afryce. Abp Hoser w grudniu przebywał w afrykańskim państwie Sierra Leone, gdzie diecezja warszawsko-praska prowadzi misje.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Grekolan
      02.01.2017 13:41
      A jak umrze, to napiszecie, że przestały działać leki i modlitwa, skoro jednym tchem wymieniacie jedno i drugie?
    • halinkaa
      02.01.2017 15:28
      w Polsce zakaźnictwo na takim poziomie, że babki zielarki w XIX wieku lepiej leczyły, ludzie zarobaczeni i z infekcjami bakteryjnymi ledwo zipią, po lekarzach różnych specjalizacji chodzą od ginekologa na neurologa, zamiast leczyć się z zakażeń. Lekarze 1 kontaktu nie znają tematu. Nie każdy jest biskupem, żeby koło niego skakali i nie każdy umie znaleźć wszystko w internecie samodzielnie. Ale po co leczyć zakażenia, lepiej niech nie wiedzą i się leczą na różne nowe choroby i zespoły, "refluksy" "zespoły jelita drażliwego" "alergie" "choroby psychiczne" "choroby stawów" więcej leków zejdzie koncernom.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    Zachowane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół