• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Policja: 28 zatrzymanych po zamieszkach w Ełku

    PAP

    dodane 02.01.2017 07:28

    28 osób zatrzymała policja po zamieszkach, do jakich doszło w niedzielę w Ełku na Mazurach po śmierci 21-latka, który zginął w sylwestra przed barem z kebabem od ciosów nożem. Protestujący rozeszli się przed północą. Według policji w mieście jest teraz spokojnie.

    Do gwałtownych protestów doszło w miejscu śmierci 21-letniego Daniela, który zginął w noc sylwestrową od ciosów zadanych nożem. Kilkuset mieszkańców Ełku zebrało się przed prowadzonym przez cudzoziemców barem Prince Kebab, żeby wyrazić sprzeciw wobec tej tragedii i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów.

    Jak poinformował PAP w poniedziałek rano sierż. szt. Rafał Jackowski z zespołu prasowego warmińsko-mazurskiej policji, w związku z tymi wydarzeniami zatrzymano łącznie 28 osób. Mogą one odpowiadać za zniszczenie mienia albo zakłócenie porządku publicznego.

    Według niego protest zakończył się w niedzielę przed północą. "W tej chwili w Ełku jest spokojnie. Policjanci nadal zabezpieczają to miejsce, żeby nie doszło do ponownego zakłócenia porządku. Będą interweniować, gdyby tak się stało" - stwierdził.

    Jackowski powiedział też PAP, że w niedzielę wieczorem policja użyła środków przymusu bezpośredniego "adekwatnych do sytuacji", w tym gazu pieprzowego, żeby zaprowadzić porządek w miejscu zgromadzenia. Dodał, że nie ma informacji, żeby ktokolwiek z uczestników niedzielnego protestu lub policjantów odniósł jakieś urazy. Przypomniał, że policja w dalszym ciągu apeluje o zachowanie spokoju i przestrzeganie prawa.

    O zachowanie spokoju i uszanowanie tragedii, jaką przeżywa rodzina 21-letniego Daniela, apelował też w niedzielę do mieszkańców prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz. Jak mówił PAP, otrzymał ze strony policji zapewnienie, że w ciągu najbliższych dni w mieście będzie więcej funkcjonariuszy.

    Do Ełku ściągnięto dodatkowych policjantów z oddziałów prewencji z Olsztyna i innych jednostek z województwa warmińsko-mazurskiego. Jest także Żandarmeria Wojskowa.

    Śledztwo w sprawie śmierci 21-letniego Daniela prowadzi ełcka prokuratura rejonowa. Według policji mężczyzna zginął w noc sylwestrową po awanturze pod barem Prince Kebab; miał dwie rany kłute, prawdopodobnie od noża. W poniedziałek wykonana zostanie sekcja zwłok, by ustalić szczegółowo przyczynę jego śmierci.

    Jak informowała policja, po tej tragedii zatrzymano czterech mężczyzn, w tym także cudzoziemców; funkcjonariusze, zasłaniając się dobrem śledztwa, nie ujawnili ich narodowości. Poinformowali jedynie, że zatrzymani byli trzeźwi.

    Zdaniem sierż. Jackowskiego można spodziewać się, że w poniedziałek zostaną oni przesłuchani przez prokuraturę, ponieważ tego dnia ok. godz. 23 mija 48 godzin od ich zatrzymania.

    Radny z Ełku Michał Tyszkiewicz powiedział PAP, że należący do ełckiego przedsiębiorcy lokal Prince Kebab wynajmowali obywatele Tunezji, Algierii i Maroka i są to osoby, które zostały zatrzymane przez policję po śmierci 21-latka. Jak dodał, podczas niedzielnych zamieszek wybito szyby również w drugim prowadzonym przez nich barze.

    Według Tyszkiewicza niektórzy z uczestników niedzielnych zamieszek próbowali łączyć tragedię, do której doszło w sylwestra, z incydentem na ełckim osiedlu Jeziorna z marca ub. roku. Doszło wówczas do awantury w innym barze z kebabami, również prowadzonym przez cudzoziemców. Zatrzymano wtedy dwóch mieszkańców Ełku, którym zarzucono naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie z powodu przynależności rasowej pracowników lokalu - Egipcjanina i Algierczyka. Jeden z zatrzymanych złożył natomiast zawiadomienie o ranieniu go nożem podczas tej awantury przez pracownika baru.

    W intencji tragicznie zmarłego 21-letniego Daniela w poniedziałek o godz. 18 w katedrze pw. św. Wojciecha w Ełku zostanie odprawiona Msza św., której będzie przewodniczył biskup ełcki Jerzy Mazur.

    W wypowiedzi dla regionalnego Radia 5 biskup podkreślił, że w obliczu zabójstwa młodego człowieka i "niepokojów", które zrodziły się w mieście, ludziom wierzącym pozostaje nadzieja w modlitwie.

    "Pragniemy na modlitwie wypraszać miłosierdzie Boże dla nieżyjącego i jego rodziny, prosząc o światło Ducha Świętego dla lepszego zrozumienia - powszechnego dzisiaj w świecie - problemu emigracji i właściwego rozwiązywania spraw bez przemocy" - mówił.

    Więcej o sytuacji w Ełku:

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      02.01.2017 08:52

      Do tragicznego wypadku doszło w sylwestrową noc na ul. Sobieskiego w Jeleniej Górze. - Kierowca jeepa wjechał na chodnik uderzając w dwie dziewczyny w wieku 14 i 16 lat - mówiła podinsp. Małgorzata Gorzelak z policji w Jeleniej Górze. Nastolatki zginęły w wyniku odniesionych obrażeń. Po potrąceniu pieszych kierujący wjechał w barierkę wiaduktu i wpadł samochodem do rzeki. Jak podaje Gorzelak, za kierownicą auta siedział 27-letni obywatel Ukrainy. - Mężczyzna miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie - poinformowała. Zabił pijany "chrześcijanin". Czy będzie Msza św. z udziałem biskupa za te biedne dzieci ?
    • Gość
      02.01.2017 10:47
      Mieszkańcy Ełku są gospodarzami tego miasta, do nich ono należy. Czy ktoś ich pytał, czy chcą, żeby sprowadzano tam migrantów z krajów islamskich? Czy pytano, czy chcą zmiany ludnościowej i kulturowej ich miasta? Czy informowano o zmianach i zagrożeniach związanych z tego rodzaju imigracją? Jeśli nie pytano, to doszło do daleko idącego naruszenia praw mieszkańców Ełku i polskich obywateli. Ogólnie nie popieram takich gwałtownych demonstracji, jak te w Ełku. Ale trzeba się zastanowić, czy nie były uzasadnione, bo wszystko wskazuje na to, że w bardzo istotny sposób naruszono prawa mieszkańcow i obywateli.
    • Gość
      02.01.2017 12:55
      Mówienie o "zamieszkach" w Ełku to jest najwyraźniej wierutne kłamstwo. Nie powinniśmy się dać otumanić propagandzie. W sieci są filmiki z tego zdarzenia. W trakcie tych "zamieszek" wybito 3 szyby (słownie trzy) i wrzucono parę przedmiotów do tamtego lokalu. W te disłania zaangażowanych było jakieś 5 osób. Ze setka się temu przyglądała, wyrażając głośno aprobatę. Nazwanie czegoś takiego "zamieszkami" jest absolutną manipulacją. Jeśli o czymś można i trzeba mówić, to o nadrekacji policji. Policjantów było najwyraźniej kilkadziesiąt razy więcej, niż tych, co aktywnie okazywali swoje niezadowolenie i tłukli te 3 szyby. Do tego policja miała ciężkie uzbrojenie i psy. To jest absolutnie poza proporcją i trzeba w końcu zacząć mówić o stosunku policji do polskich obywateli, bo u nas najwyraźniej niewiele się zmieniło od czasu stanu wojennego.
    • Gość
      02.01.2017 13:31
      "Mieszkańcy Ełku są gospodarzami tego miasta, do nich ono należy. Czy ktoś ich pytał, czy chcą, żeby sprowadzano tam migrantów z krajów islamskich? Czy pytano, czy chcą zmiany ludnościowej i kulturowej ich miasta?" - jacy migranci ? Trzech facetów prowadzących kebab to za dużo na Elbląg ? Jeden podźgał nożem polskiego chuligana, więc rusza machina nienawiści przeciw obcokrajowcom. Jak Polak Polaka zadźga po pijaku to wszyscy uznają to za normalne - taka jest mentalność chrześcijan w naszym kraju.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół