Nowy numer 17/2018 Archiwum

Stawką jest życie

Jeśli ten sejm w żadnym stopniu nie ograniczy prawa do aborcji będzie to porażka cywilizacji życia, która może bardzo negatywnie zaważyć na ochronie życia w Polsce.

Skierowanie przez posłów do drugiego czytania obywatelskiego projektu całkowicie zakazującego aborcji, który przewiduje kary dla kobiet za jej dokonanie, wywołało ostre protesty środowisk proaborcyjnych. Mamy czarne marsze, czarne poniedziałki itp. Jednak reakcja aborcjonistów nie wynika tylko z tych konkretnych zapisów. Do protestów doszłoby nawet wówczas, gdyby projekt zakładał wykluczenie tylko jednego wyjątku zezwalającego obecnie na aborcję – z powodu podejrzenia choroby dziecka. Chodzi o to, że w ostatnich latach układ sił w parlamencie gwarantował, że do wprowadzenia zakazu aborcji nie dojdzie, choć takie projekty były składane. Teraz, gdy PiS uzyskał samodzielną większość, przyjęcie takiego rozwiązania stało się bardzo realne. Stąd furia aborcjonistów, która rozbudziły emocje Polek.

Charakterystyczna jest metoda manipulacji jaką się posługują. Nie da się ukryć, że projekt obywatelski dostarcza im argumentów. Hasło, że Polki będą trafiały za aborcję do więzień ma swoje podstawy. Ale po nim następują kolejne - że trafią za kratki nawet za poronienie, że nowa ustawa zabrania badań prenatalnych, że kobiety będą umierać, bo będzie zakaz ratowania życia matki. To wszystko nie jest prawdą, ale takimi kłamstwami posługują się organizatorki protestów. Znają się na manipulacji, bo przecież na manifestacji nikt nie będzie się zagłębiał w szczegóły regulacji i tłumaczył skomplikowane zapisy. Chodzi o rozpalenie emocji, spotęgowanie strachu. I część kobiet uczestniczących w manifestacjach jest naprawdę przerażona.

Nie należy tych protestów lekceważyć, gdyż za nimi stoją środowiska feministyczne, które dążą do wprowadzenia aborcji na życzenie. W efekcie spór wykroczył poza ramy projektu obywatelskiego. Toczy się o to, czy w Polsce będzie chronione życie od poczęcia do naturalnej śmierci. O to, czy wciąż będzie można zabijać nienarodzone dzieci z powodu podejrzenia choroby, a także dzieci poczęte w wyniku czynu zabronionego. Od wyniku tego sporu w zasadniczym stopniu zależy, czy wkrótce będziemy mieli prawo zezwalające na eutanazję, a nawet eugenikę ludzi już po urodzeniu. To spór o podstawy naszej cywilizacji – prawo do życia, każdego życia bez wyjątków. To spór między dobrem a złem. Jak zdefiniował to celnie św. Jan Paweł II – między kulturą życia a kulturą śmierci. Jeśli obecny sejm nie wzmocni prawnej ochrony życia będzie to triumf kultury śmierci. Dlatego każdy, na miarę swoich możliwości, powinien czynnie zaangażować się w walkę o zachowanie chrześcijańskiej cywilizacji.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Gość
    03.10.2016 22:46
    Mam pytanie do Autora - jeżeli stawiamy znak równości miedzy płodem a człowiekiem narodzonym to dlaczego proponowane kary więzienia za aborcję nie są takie same jak za zabójstwo?? Jakież jest moralne uzasadnienie takiego zróżnicowania??
  • Gość
    04.10.2016 08:06
    Światu grozą trzy plagi, trzy zarazy.
    Pierwsza - to plaga nacjonalizmu.
    Druga - to plaga rasizmu.
    Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu.
    Te trzy plagi mają te samą cechę, wspólny mianownik - jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność.
    Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklaracje. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi - jest sprawa.

    Ryszard Kapuściński - IMPERIUM
    doceń 3
  • trzinaalli
    04.10.2016 10:03
    Obawiam się, że pod wpływem tych protestów niektórzy posłowie mogą się przestraszyć i w głosowaniu stchórzą, i będą głosować za odrzuceniem tergo projektu. Zrobią tak by "już nie było krzyków na ulicy". Już samo pojawienie się alternatywnego projektu PiS ws aborcji o tym świadczy, że niektórzy zaczynają się uginać pod wpływem krzyków i kłamstw zwolenników mordowania dzieci. To jest niebezpieczne też z tego powodu, że ów alternatywny projekt zagrozi temu pierwszemu obywatelskiemu. Posłowie PiS mogą zagłosować za "swoim" projektem, a odrzucić ten obywatelski. Jedynym dobrym projektem jest taki, który całkowicie zakazuje zabijania dzieci, bez żadnych wyjątków. Każdy inny będzie zły (choć mimo wszystko lepszy niż obecnie obowiązujące 3 wyjątki).
    doceń 0
  • Adrian
    04.10.2016 12:20
    Moim zdaniem PiS i tak nie pozwoli na to by projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji wyszedł poza prace w komisjach, ponieważ po pierwsze jest to zbyt radykalny projekt (ten zapis o karaniu matek to gruba przesada) a po drugie przez ten projekt uaktywnili się wyborcy lewicowi i centrowi którzy mogą zaważyć na wyniku kolejnych wyborów. Tak czy inaczej ten projekt jest miną w którą PiS świadomie wdepnął, bo skoro odrzucili projekt liberalizujący aborcję, to mogli zrobić to samo z projektem zakazującym aborcji i dopiero po jakimś czasie złożyć własny projekt albo pozostawić kompromis aborcyjny w niezmienionej postaci.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama