• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dziś rozpoczyna się październik - miesiąc różańcowy

    KAI

    dodane 01.10.2017 08:55

    "Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja różańcowa dała nam zwycięstwo."

    Dziś rozpoczyna się październik - miesiąc w szczególny sposób skupiony na Matce Bożej. To właśnie w październiku w naszych kościołach odprawiane są codziennie nabożeństwa różańcowe. Nie wiadomo, kiedy dokładnie powstała modlitwa różańcowa. Biskup Zdzisław Fortuniak podkreśla jednak, że wielokrotne powtarzanie tych samych modlitw było już znane chrześcijanom w pierwszym tysiącleciu. Przykładowo - w połowie IX wieku odparcie Saracenów spod Rzymu przypisuje się różańcowi, który wówczas składał się z 50 modlitw „Ojcze nasz”. 


    „Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja różańcowa dała nam zwycięstwo” - taki napis Wenecjanie umieścili na kaplicy wybudowanej w dowód wdzięczności za to wydarzenie. 

    W roku 1885 papież Leon XIII polecił odmawiać modlitwę różańcową przez cały październik. 

    Jedna dziesiątka różańca to modlitwa „Ojcze nasz” oraz 10 razy „Zdrowaś Maryjo”. Odmawiając cały różaniec powtarzamy ten cykl pięciokrotnie. 

    W różańcu rozważamy wydarzenia z życia Jezusa i Maryi - radosne, bolesne i chwalebne. 16 października 2002 roku papież Jan Paweł II dołączył do różańca tajemnice światła.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gość
      30.09.2016 21:48
      W zdaniu: "Odmawiając cały różaniec powtarzamy ten cykl pięciokrotnie" jest błąd. "Cały różaniec", czyli jeden sznur, to zaledwie cząstka różańca (w odróżnieniu od dziesiątki). Cały różaniec to wszystkie Tajemnice, a zatem wszystkie cząstki razy cztery (5 dziesiątek, czyli 50 razy Zdrowaś X 4 = 200 Zdrowaś; przed reformą JPII 150, czyli tzw. Psałterz Maryi). Zatem, kto danego dnia odmawia wszystkie pięć dziesiątek danej tajemnicy, ten odmawia cząstkę różańca (nie zaś cały).  
    • Gość2
      01.10.2017 10:19
      Maryja wyprosiła nam też zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, szkoda że Kościół nie przypomina o tym częściej. Cud nad Wisłą był prawdziwy, jest wiele świadectw. Poczytajcie choćby wspomnienia ks. Wacława Blizińskiego, wspaniałego kapłana.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół