Nowy numer 16/2018 Archiwum

Czy politycy skorzystają z rady Franciszka?

W przesłaniu do Polaków Franciszek wezwał do jedności, która jest pewną drogą do osiągnięcia dobra wspólnego. Większość z nas wątpi, czy politycy skorzystają z tej rady Papieża, gdyż spór, dzielenie to - niestety - główna metoda uprawiania polityki w Polsce.

W dzienniku "Rzeczpospolita" przedstawione zostały wyniki sondażu na temat wpływu przesłania Franciszka na polityków. W opinii 68 procent Polaków nie będzie miało ono żadnego wpływu, 18 procent  twierdzi, że spory przycichną, a 14 procent, że wręcz zaostrzy spory między politykami. Biorąc pod uwagę entuzjazm, jaki towarzyszył wizycie Papieża, są to opinie mało optymistyczne. Jak widać, nie mamy o politykach dobrej opinii.

Jednak warto podkreślić, że Franciszek bardzo jasno wskazał politykom drogę postępowania. Na Wawelu stwierdził, że obchody 1050. rocznicy chrzty Polski były to ważnym wydarzeniem dla jedności narodowej „które potwierdziło, że zgoda, pomimo różnorodności poglądów, jest pewną drogą do osiągnięcia dobra wspólnego całego narodu polskiego”. Mówił też o złej i dobrej pamięci. Ta pierwsza „obsesyjnie koncentruje na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych”. Jednak Franciszek podkreślił, że Polacy w swoich dziejach potrafili pójść drogą dobrej pamięci - drogą przebaczenia. Jako przykład podał list polskich biskupów do niemieckich ze słynnym, profetycznym sformułowaniem: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Właśnie taką drogę pojednania, tyle że między Polakami, wskazał Franciszek na Jasnej Górze. Zwracając się do Matki Bożej, prosił ją, aby „zaszczepiła pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi, nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania swej woli”.

W spotkaniach z Papieżem licznie uczestniczyli politycy różnych opcji i właśnie oni powinni papieskie wezwanie wziąć sobie głęboko do serca. Jednak rzeczywiście trudno tu być optymistą, bowiem dzielenie jest, niestety, jedną z głównych metod uprawiania polityki w Polsce. I dotyczy to wszystkich stron politycznego sporu, choć przewodzi w tym PiS i PO. To właśnie spór między tymi ugrupowaniami przekroczył dopuszczalne granice różnic politycznych i od lat niszczy wspólnotę narodową.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • aaa
    03.08.2016 10:30
    pasusy o dzieleniu jako żywo wzięte z nowomowy przedwyborczej kandydatów po w tym na prezydenta, czas może zmienić płytę, może o odwadze wybierania tego słuszne chyba takie coś padło również
    doceń 3
  • chrześcijanka
    03.08.2016 12:19
    Panie Redaktorze gdzie Pan był, jak był u nas Papież? bo zdaje się ,że Pan wrócił z innej planety i nie wie Pan co się w tych dniach tu wydarzyło...
    doceń 3
  • JAWA25
    04.08.2016 16:20
    dziennik "Rzeczpospolita" wychodzić zaczął z stanie wojennym jako organ rządu (mimo że i tak wszystkie 1 obiegowe media należały do władzy lub przynajmniej były przez nią cenzurowane)
    teraz to jakby inne pismo, tylko zacytowany sposób przekazywania danych brzmi jak za PRLu
    "opinii 68 procent Polaków" a ilu było ankietowanych?
    "Jako przykład podał list polskich biskupów do niemieckich ze słynnym, profetycznym sformułowaniem: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”." nie przypominam sobie by ów list był zatwierdzony w referendum ani też w czyim imieniu deklarowana była "prośba o przebaczenie"
    zaś te dobre rady o pojednaniu itp. itd. (kogo z kim? czego z czym?) przywodzą na myśl stare jak świat banały dalajlamy ("pokój między ludźmi", "braterstwo między ludźmi")
    doceń 2
  • Stefan1
    08.08.2016 22:09
    Panie Łoziński - wszystko w porządku? Nic się panu nie stało? A może PIS pana odrzuciło od korytka w TV? Bo pierwszy raz ma pan rację że politycy nas - społeczeństwo - dzielą, na gorszy i lepszy sort. To do jakiego sortu teraz PIS pana wpisał?
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama