Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Co nowego powiedział nam papież Franciszek?

Z pełnym przekonaniem i z ogromną satysfakcją odpowiadam na to pytanie: nic.

Cóż może bowiem dodać chrześcijanin, także kapłan, nawet najwyższy, do słów Ewangelii? Jego rolą jest wiernie i odważnie głosić ją, mocno podkreślając te fragmenty, które odnoszą się do „tu i teraz”, aby uwypuklać płynące z niej wskazania w odniesieniu do danego momentu historycznego.

I tak właśnie postępują kolejni papieże, rozczarowując tych, którzy wciąż oczekują jakiegoś novum, podczas gdy wszystko, co ważne dla człowieka i jego zbawienia, zawarte jest przecież w świętej księdze chrześcijaństwa. Gdyby któryś z nich usiłował zmienić (unowocześnić, uwspółcześnić) jej treść, słusznie naraziłby się na zarzut herezji. Na pierwszym planie musi być zawsze Jezus, zwłaszcza w czasach, w których również od zwierzchników wspólnot religijnych wymaga się swoistego gwiazdorstwa.

Dlatego z rozbawieniem słuchałem głosów różnych - skądinąd mądrych i dobrze znających zasady wiary katolickiej - duchownych i świeckich specjalistów od Kościoła, którzy spodziewali się od Franciszka, że w trakcie wizyty w Polsce i wystąpień w czasie Światowych Dni Młodzież powie coś bulwersującego, rewolucyjnego, a przynajmniej zaskakującego. Gdyby tak uczynił, wyszedłby ze swojej roli i sprzeniewierzył się nauce pozostawionej przez Chrystusa.

Z licznych słów wypowiedzianych przez niego w ostatnich dniach każdy powinien wyłowić te, które są ważne dla niego, ale wszystkie one pochodzą wyłącznie z Ewangelii. Od żadnego księdza, a tym bardziej od papieża nie wymaga się modyfikacji ani ulepszania tego, co zawarte jest w magisterium Kościoła. Istotne jest natomiast to, które wersy Starego i Nowego Testamentu czyni on w danym momencie osią swoich homilii i jakie napomnienia temu towarzyszą. W Polsce głównym wątkiem ewangelicznych rozważań Franciszka było miłosierdzie, co było łatwe do przewidzenia nie tylko z uwagi na role związanych z Krakowem świętych Faustyny i Jana Pawła II oraz na obchodzony w Kościele Rok Miłosierdzia, ale również ze względu na aktualną sytuację międzynarodową.

Wytrawny kaznodzieja - a takim winien być każdy następca świętego Piotra - skupia się wyłącznie na tym, co chciał swoim uczniom przekazać w uniwersalnym przesłaniu Chrystus. Nie stara się go zaś uatrakcyjnić, ani wysuwać na pierwszy plan pobocznych wątków. Jego obowiązkiem jest bowiem pozostać wiernym Ewangelii w słowie, w geście oraz w czynie.

I taką właśnie sugestywną, pełną autentyzmu i szczerości lekcję dał nam w Polsce Ojciec Święty Franciszek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • gut
    01.08.2016 18:24

    Ja też zgadzam się z abp. Stanisławem Budzikiem, że >papież Franciszek to prorok.< Ojciec Święty Franciszek nie wymaga od innych, ale od siebie - w myśl tej zasady, >że Twoje dziecko pójdzie za Twoim przykładem a nie za Twoją radą.< To co powiedziała Matka Boża Św. Teresie, >aby nie wymagać od innego chrześcijanina, aby był lepszym chrześcijaninem, traktować go spolegliwie, przymykać oko na jego braki a od siebie wymagać bycia lepszym chrześcijaninem.<

    Pamiętaj [Panie] o Twoim Słudze Papieżu, [...] wspieraj go w walce o poszanowanie praw człowieka. Daj mu Panie, siłę Piotra, miłość Jana i zapał Pawłowy. >I szlachetną nieugiętość Jakuba.<

    Kamienie - potrzebne do budowy wiary i Kościoła przyszłości:

    Bliskość
    Ciepło
    Poczucie Bezpieczeństwa
    Życzliwość
    Dobroć
    Pomoc
    Wierność
    Czujność
    Wrażliwość
    Odwaga
    Zaufanie
    Cierpliwość
    Nadzieja
    Miłosierdzie
    Ubóstwo
    Ofiara
    i w końcu
    MILCZENIE
    przed tajemnicą Tego, który OGNIEM, co nieustannie płonie.

    Ogień,s. 15

     

    doceń 1
  • Anaja
    02.08.2016 17:21
    Nic nowego? A to co powiedział w samolocie o islamie i chrześcijaństwie??
    Dla mnie przekreślił tym wszystko co do tej pory mówił na SDM!
    doceń 2
  • dobra rada
    05.08.2016 15:38
    Panie Bukowski, udaj się na leczenie do dobrego psychiatry! To nic złego, psychiatra tak samo lekarz jak każdy inny!
    doceń 2
  • Stefan1
    08.08.2016 22:19
    Pan redaktor/felietonista nic nie usłyszał ze słów Franciszka? To dziwne bo jest krakusem gdzie papież Franciszek głosił to co polskiemu KK jest nie wygodne, nie po drodze. A przekazał wiele, bardzo wiele czego w tak bezpośredni sposób nie umiał przekazać JPII.
    Cóż, gdy temat poruszany komuś jest nie wygodny to lepiej nie słyszeć. Prawda? Wiem że prawda.
    doceń 0

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy