• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wracają normalne lekcje

    Jan Głąbiński

    dodane 02.06.2016 10:55

    Z decyzji ekipy rządowej, dotyczącej zniesienia egzaminów zewnętrznych na poziomie szkoły podstawowej, należy się tylko cieszyć.

    Powodów jest naprawdę dużo. Nie tylko uczniowie i ich rodzice odetchną z ulgą. Także pedagodzy zaczną nareszcie uczyć nie "pod test" i "pod klucz". Koniec z tym! Wracają normalne lekcje języka polskiego!

    W odstawkę pójdą takie terminy, jak plan naprawczy czy "staniny", których skala i związane z nią "widełki" zmieniały się co roku.

    Ile to razy jedni o mało co nie załapali się na najwyższy poziom, a innym brakło niewiele do staninu trzeciego, aby nie pisać programu naprawczego, czyli opracowania, dlaczego są tak złe wyniki i co należy zrobić w przyszłości, aby je poprawić.

    Dodajmy, że klasa szósta nie miała szans na poprawę, bo uczniowie przechodzili już do gimnazjum. To była dopiero parodia z nauczania! Bo oto program naprawczy pisany był dla kogo? Dla kolejnej klasy, która za rok będzie pisała sprawdzian? To już przecież zupełnie inny zespół klasowy, z innymi możliwościami, wynikami.

    Zachęcam panią minister do dalszych odważnych działań w kontekście gimnazjum oraz liceum.

    Co ciekawe, pierwsze strony arkuszy egzaminów zewnętrznych dla każdego etapu nauczania były niemal identyczne, z podobną instrukcją.

    Ilu z nas pamięta maturę, podczas której trzeba było usiąść przed kilkoma pustymi kartkami i wykazać się wiedzą z lektur, poezji, a przy okazji umiejętnością zaprezentowania tej wiedzy? Teraz podane są obszerne fragmenty tekstów, na których można się oprzeć i "coś wykombinować".

    Pani minister, do dzieła! Wróćmy do normalności na każdym etapie nauczania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • g.a.
      02.06.2016 14:06
      tylko formalnie:
      sprawdzian w szóstej szkole podstawowej, choć sprawdzany na zewnątrz szkoły, nie jest (nie był)egzaminem:)
    • E.
      02.06.2016 15:22
      "Ilu z nas pamięta maturę, podczas której trzeba było usiąść przed kilkoma pustymi kartkami i wykazać się wiedzą z lektur, poezji, a przy okazji umiejętnością zaprezentowania tej wiedzy?" - ja pamiętam! Na dobre oceny zdawali ją ludzie, którzy w życiu nie przeczytali książki. Czyli dokładnie tak jak teraz. Nie idealizujmy tej starej matury...
    • Anaja
      02.06.2016 16:00
      Redaktor trafił w samo sedno!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół