• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • ME 2016 - Lewandowski: zachowujemy spokój

    PAP

    dodane 02.06.2016 09:25

    Robert Lewandowski uważa, że porażka 1:2 w towarzyskim meczu z Holandią w Gdańsku powinna wyzwolić w polskich piłkarzach sportową złość. "Najwyższa forma ma przyjść z pierwszym gwizdkiem w Nicei. Zachowujemy spokój" - stwierdził kapitan biało-czerwonych.

    "Ten mecz może być dla nas dobrą lekcją, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski. Teraz mamy dwa dni przerwy, dzięki czemu wrócimy do Krakowa ze świeżą głową i z podejściem, że musimy wystrzegać się błędów. Trzeba też zobaczyć, co w meczu z Holandią zawiodło i czego zabrakło, zwłaszcza żeby zaskoczyć rywala. Na pewno trochę za wolno rozgrywaliśmy swoje akcje, pressing też był spóźniony o 2-3 metry. Mieliśmy również kilka sytuacji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać" - skomentował.

    Lewandowski nie dotrwał do końca meczu. W pewnym momencie zasygnalizował trenerowi Adamowi Nawałce zmianę i w 67. minucie opuścił boisko.

    "Wcześniej było ustalone, że zagram mniej, bo nie potrzebuję meczowego rytmu. Nie byłem też specjalnie zmęczony po zgrupowaniu w Arłamowie, dało się natomiast odczuć, że gramy na grząskim boisku. Ono +weszło+ nam w nogi i w drugiej połowie nie było łatwo biegać" - przyznał.

    Napastnik Bayernu Monachium przekonuje, że towarzyskie spotkanie z Holandią jest jednym z etapów przygotowań do mistrzostw Europy i po tej porażce nie należy popadać w pesymizm.

    "Budujemy formę na Euro i nie będę uspokajał kibiców. My zachowujemy spokój i normalnie przygotowujemy się do mistrzostw, aby najwyższa dyspozycja pojawiła się wraz z pierwszym gwizdkiem w Nicei. Poza tym patrząc na światowy ranking to my atakujemy z najniższego miejsca" - zauważył.

    28-letni napastnik dostrzegł również po tym spotkaniu kilka pozytywów. Zaliczył do nich bramkę zdobytą po stałym fragmencie gry.

    "Było też parę dobrych strzałów, przeprowadziliśmy też kilka akcji, które przy lepszym rozegraniu mogły zakończyć się bramką. Poza tym spodziewam się, że ta porażka wyzwoli w nas sportową złość. Na Euro nie ma przebacz, bo rywale będą grali ostro. We Francji trzeba nastawić się na twardą grę i w każdej sekundzie dawać z siebie wszystko" - zapewnił.

    Biało-czerwoni dostali wolne do 4 czerwca - w sobotę pojawią się w Krakowie i dwa dni później na stadionie Wisły rozegrają ostatnie przed mistrzostwami Europy kontrolne spotkanie z Litwą.

    "Nie wiem, ile minut zagram, ale nie spodziewam się, aby był to cały mecz. Teraz mamy czas, aby odpocząć i przeanalizować błędy" - podsumował Lewandowski.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół