• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Równowaga władz

    Bogumił Łoziński

    dodane 01.06.2016 12:13

    Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego w istocie dotyka problemu równowagi miedzy władzą sądowniczą, ustawodawczą i wykonawczą.

    Choć temat Trybunału od miesięcy jest wałkowany na różne sposoby, warto przyjrzeć się mu z perspektywy Konstytucji. Otóż w art. 10. mówi ona, że "Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej". Według diagnozy PiS poprzedni układ rządzący naruszył tę zasadę, doprowadzając do sytuacji, w której władza sądownicza - w tym przypadku Trybunał Konstytucyjny, uzyskał przewagę nad pozostałymi. Mówiąc inaczej – Platforma spodziewając się przegranej tak skompletowała skład TK, aby mógł on blokować władzę ustawodawczą i wykonawczą – konkretnie rządy PiS. Uzyskała to zmieniając ustawę o Trybunale tak, aby sędziowie wybrani z rekomendacji PO mieli w Trybunale przewagę. Przyczynił się do tego również fakt, że PO rządziło osiem lat, co dało jej możliwość wybrania „swoich sędziów”. Krytycy Jarosława Kaczyńskiego oskarżają PiS, że w sprawie Trybunału łamie demokrację. Z punktu widzenia PiS jest wręcz odwrotnie, broni trójpodziału władzy przed dominacją władzy sądowniczej. Co więcej argumentuje – również powołując się na Konstytucję, że wygrywając wybory parlamentarne dostał od narodu mandat do wprowadzania zmian.

    Oczywiście można mieć zastrzeżenia co do sposobu, w jaki PiS przeciwstawia się działaniom Platformy w sprawie Trybunału. TK praktycznie został zablokowany, a do tego konflikt stał się pretekstem do ataków opozycji i ingerencji Komisji Europejskiej w nasze wewnętrzne sprawy. Założenie, że obecny układ władzy nie uchwala ustaw niezgodnych z Konstytucją nie jest właściwie, np. wobec ustawy o ziemi jest bardzo dużo zastrzeżeń co do zgodności z ustawą zasadniczą, ale TK nie może ich rozstrzygnąć.

    Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że krytykując PiS za formę rozprawy z TK, partia Jarosława Kaczyńskiego nie wystąpiła przeciwko demokracji liberalnej, rozumianej powszechnie jako system charakteryzujący się wolnymi i uczciwymi wyborami oraz pluralizmem politycznym, utożsamiany z demokracją parlamentarną.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gostek
      01.06.2016 14:46
      Platforma rzeczywiście próbowała "zakombinować" ze składem Trybunału Konstytucyjnego pod koniec poprzedniej kadencji. Taki jest fakt! Trzeba jednak pamiętać, że postanowienia tej "przepchniętej" na szybko nowelizacji zanegował sam Trybunał orzekając, że trzech kandydatów zostało wybranych prawidłowo a dwóch wadliwie. Wystarczyło, żeby Prezydent zaprzysiągł tych trzech sędziów a dwóch wystarczyło wybrać ponownie i byłoby po sprawie. Niestety Prezes Kaczyński postanowił jednak poprowadzić PIS na wojnę z Trybunałem. To też jest fakt. No i zaczęło się. Wojna, jak to wojna, im dłużej trwa tym bardziej wyniszcza i jak się okazuje nie tak łatwo ją zakończyć. Wydaje się, że w tej całej awanturze największą równowagę zachował sam Trybunał.
      doceń 20
    • adamp_314
      01.06.2016 15:09
      Patrząc "z perspektywy Konstytucji" to przede wszystkim widać, że wprowadzając dziewięcioletnią kadencję sędziów TK intencją ustawodawcy było to by twórczość każdego sejmu była recenzowana przez trybunał zdominowany przez sędziów wybranych przez poprzednie parlamenty.

      Przepraszam, ale trzeba być ślepym by tego nie widzieć.

      Problem polega na tym, że PiS stoi na stanowisku, że skoro wygrał wybory prezydenckie i parlamentarne to bierze CAŁĄ władzę - również sądowniczą. Cała władza w ręce partii!!!

      A co do ostatniego akapitu: demokracja liberalna czy inna to również szacunek dla prawa i ciągłości państwa. Prawo można zmieniać ale według ustalonych reguł. PiS prawo ostentacyjnie łamie. Pisze Pan, że nie atakuje parlamentu... a po co, skoro ma w nim większość? Pisze Pan, że nie zlikwidował "wolnych i uczciwych wyborów"... a po co, skoro rządzi dopiero niecały rok? Chce się Pan założyć, że przed następnymi wyborami PiS zmieni ordynację wyborczą?
      doceń 10
    • Marcin
      01.06.2016 16:06
      PIS to skrzydło Solidarności komunizującej, wspierającej zasadę jednolitości władzy państwowej, a nie jej podziału.

      Z braku możliwości zmiany Konstytucji, postanowili sparaliżować TK, aby chociaż "faktycznie" uzyskać pozory funkcjonowania tej sowieckiej zasady jednolitości władzy państwowej, a nie burżuazyjnej zasady równowagi i trójpodziały władz.
    • Marcin
      02.06.2016 10:06
      Trzeba zlikwidować Trybunał Konstytucyjny, skoro wyroki tego trybunału zależą od kogo pochodzą sędziowie, a nie od tego czy ustawy są zgodne z Konstytucją czy też nie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół