• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Prawna ochrona życia: Nikt nie żąda karania kobiet

    KAI

    dodane 20.05.2016 11:59

    Środowiska pro life zbierają podpisy pod obywatelskim projektem, chroniącym życie. Choć akcja trwa, pojawiły się opinie, że za dokonanie aborcji kobiety będą bezwzględnie karane więzieniem. Mec. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu Ordo Iuris i współautor projektu Komitetu „Stop Aborcji”, przedstawił w rozmowie z KAI treść projektu oraz wyjaśnił powstałe nieporozumienia.

    Mec. Kwaśniewski wskazał, że jest to jedyny projekt, który całkowicie broni życia, a zarazem zobowiązuje państwo do zapewnienia stosownego wsparcia dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne lub poczęte w okolicznościach uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, których życie nie jest dzisiaj chronione na równi z życiem ich rówieśników. Prezes Ordo Iuris podkreśla, że konieczne jest pełne wsparcie dla inicjatywy obywatelskiej, aby Państwo polskie zrealizowało w ten sposób swoje zobowiązania konstytucyjne, międzynarodowe i etyczne, czyli żeby każde dziecko - zarówno przed jak i po urodzeniu - miało równą ochronę - tak jak stanowi polska Konstytucja, preambuła Konwencji Praw Dziecka i Deklaracja Praw Dziecka ONZ.

    Prawnik wyjaśnił, że przepisy karne, stanowiące jedynie fragment projektu, spowodowały początkowo wiele nieporozumień. Tymczasem proponowana zmiana prawa karnego służy wprowadzeniu ochrony prawnej dziecka poczętego, bowiem w chwili obecnej polskie prawo karne w ogóle nie rozpoznaje podmiotowości dziecka poczętego, chroniąc jedynie „stan ciąży”. Jeżeli ochrona prawna zostanie przywrócona dziecku, każdy, kto dokonuje zamachu na jego życie musi liczyć się z ewentualną sankcją karną, szczególnie gdy taki zamach jest dobrowolny i umyślny. Natomiast, zważając na szczególną sytuację, w jakiej znajduje się kobieta, która dokonuje aborcji, projekt obywatelski powierza sądom nadzwyczajny środek łagodzenia odpowiedzialności matki, wobec której bez żadnych warunków wstępnych od kary można odstąpić. Prawnik zwraca przy tym uwagę, że możliwość odstąpienia od kary nie dotyczy tych, którzy dopomagają albo nakłaniają kobietę do dokonania aborcji, w tym lekarzy oraz ojca dziecka.

    Nadrzędnym celem stanowionego prawa powinna być skuteczna obrona życia dziecka poczętego, mierzona liczbą ocalonych istnień ludzkich. Rolą prawa karnego jest przede wszystkim zapobieganie przestępstwom, a nie pomsta za już dokonany czyn. Groźba kary ma przede wszystkim funkcję prewencyjną, ma zniechęcić do popełnienia przestępstwa. Tymczasem automatyczna, ustawowa bezkarność ma charakter przyzwolenia na zbrodnię. Tak też rozumieli automatyczną bezkarność komuniści, gdy wprowadzali ją do polskiego systemu prawnego w 1956 roku. Helena Wolińska pisała wówczas "przekreślenie karalności ciężarnej jest równocześnie przekreśleniem ochrony prawnej życia płodu". Jeszcze w latach 80. prawnicy PRL pisali, że jest to zdobycz krajów socjalizmu, nieznana w imperialistycznym świecie, że wyłączenie karalności kobiety stanowi „immunitet zabezpieczający jej pełne prawo do dysponowania płodem”. Aktualnie spośród 196 państw świata ponad 150 chroni dziecko również przed bezprawnym zamachem ze strony matki. Inne regulacje to przede wszystkim specyfika świata komunistycznego i postkomunistycznego, gdzie dziecko poczęte nie było w ogóle postrzegane jako odrębny podmiot prawa.

    W praktyce obowiązująca dziś bezkarność aborcji jest czwartym wyjątkiem aborcyjnym, odpowiedzialnym za prawne przyzwolenie na aborcję farmakologiczną. Lata obowiązywania tego wyjątku pokazały, że służy również ochronie współspraców odpowiedzialnych za śmierć dziecka – lekarzy i osób nakłaniających kobietę do zabicia dziecka poczętego.

    Mec. Kwaśniewski wskazuje na zbieżność regulacji zawartych w projekcie „Stop Aborcji” z postulatami wyrażonymi przez biskupów w odczytywanym w kościołach komunikacie z 3 kwietnia, gdzie podkreślono zasadność postulatu pełnej prawnej ochrony życia dzieci poczętych oraz komunikacie KEP z 16 kwietnia, gdzie stwierdzono, że biskupi nie popierają karania kobiet za dokonanie aborcji.

    Prawnik wskazuje przy tym, że w państwie prawa niekaranie winno być funkcją wymiaru sprawiedliwości, stosownie do indywidualnych okoliczności czynu. Rolą ustawodawcy jest natomiast wyposażyć sąd w narzędzia służące niekaraniu, np. poprzez odstąpienie od kary. Projekt inicjatywy obywatelskiej „Stop Aborcji” pozwala na realizację tego postulatu i przewiduje najszersze środki łagodzenia odpowiedzialności kobiety za pozbawienie życia dziecka poczętego, przyznając sądom możliwość odstępowania od kary stosownie do indywidualnych okoliczności czynu. Zarazem projekt unika zadekretowania automatycznej bezkarności kobiety za dokonaną aborcję, co prowadziłoby do odarcia dziecka poczętego z prawnej ochrony życia.
    Takie rozwiązanie koresponduje ze stanowiskiem Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych, który po posiedzeniu 6 maja wskazał, że kwestia karalności matki nie powinna podlegać rozwiązaniom automatycznym, oraz że wymaga szczególnej delikatności i namysłu.

    Jak wskazuje mec. Kwaśniewski, stanowisko Kościoła jest w tym zakresie niezmienne i konsekwentne oraz w pełni spójne z postulatami wynikającymi z krajowego porządku konstytucyjnego oraz wiążącymi Polskę aktami prawa międzynarodowego, wedle których ochrona prawna powinna być zapewniona dziecku przed i po narodzeniu. Zgodnie z Instrukcją Kongregacji Doktryny Wiary Donum Vitae, Katechizmem Kościoła Katolickiego oraz wyjaśnieniem Kongregacji Doktryny Wiary o aborcji z 2009 roku „wyrazem szacunku i opieki należnej dziecku, które ma się narodzić, począwszy od chwili jego poczęcia, powinny być odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenia jego praw.”

    Mecenas Kwaśniewski przypomniał też o pozostałych trzech wyjątkach aborcyjnych, które uchylają prawną ochronę życia dziecka w prenatalnym okresie rozwoju.

    Po pierwsze, aborcja jest obecnie legalna gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki. Projekt obywatelski zastępuje ten wyjątek jednoznacznym wskazaniem, że dopuszczalne jest prowadzenie czynności leczniczych ratujących życie matki, jeżeli zarazem doprowadzić one mogą do śmierci dziecka. Z punktu widzenia etyki lekarskiej to życie matki trzeba chronić na pierwszym miejscu, również dlatego że stanowi gwarancje życie samego dziecka. I to wyłącznie do matki może należeć heroiczna decyzja o poświęceniu własnego życia dla życia dziecka. Prawo nigdy nie może jej tego nakazać. Odnosząc się do sytuacji zagrożenia zdrowia matki, prawnik wskazał, że nie można ratować zdrowia jednej osoby poprzez pozbawienie życie kogokolwiek innego. Jednocześnie, są inne metody ratowania zdrowia matki, bez konieczności uciekania się do uśmiercenia jej dziecka.

    Po drugie, tzw. przesłanka eugeniczna aborcji, czyli uchylenie konstytucyjnego prawa do życia ze względu na niepełnosprawność dziecka, w sposób oczywisty jest sprzeczna z porządkiem konstytucyjnym i ładem prawnym międzynarodowym, pod którym podpisała się Rzeczpospolita Polska. Z przyczyny niepełnosprawności nie wolno bowiem uchylać niczyjego prawa do życia.

    Po trzecie, nie można prawnie uzasadnić uchylania prawa do życia w związku z okolicznościami poczęcia dziecka, czego dotyczy kolejny wyjątek aborcyjny, ograniczający prawa dzieci poczętych w okolicznościach uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

    W tych wszystkich niezwykle trudnych sytuacjach państwo nie może iść drogą na skróty i oferować aborcji. Dojrzała wspólnota państwowa powinna wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za zorganizowanie i dostarczenie takiej pomocy i takiej opieki, aby zapewnić komfort poczucia bezpieczeństwa matce i całej rodzinie. Taki obowiązek na państwo nakłada projekt obywatelski „Stop Aborcji”. Realizacji tego obowiązku i wyznaczeniu konkretnych środków wsparcia dla kobiet i rodzin ma pomóc petycja zamieszczona przez Konfederację Kobiet RP na stronie www.maszwplyw.pl

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: ABORCJA

    Wybrane dla Ciebie

    • tomaszz
      20.05.2016 13:06
      Proszę, jeśli jest ktoś biegły, o uściślenie w kwestii osądzenia matki przez sąd. Czy w świetle projektu ustawy, matka zostaje ona uznana za winną, skoro sąd może jedynie odstąpić od wymierzenia jej kary? Dlaczego projekt jasno stwierdza, że lekarz naruszający zdrowie lub życie jednej osoby dla ratowania innej osoby, nie popełnia przestępstwa (tu jest to jasne, wynika z tego że sąd nie może go uznać za winnego), a w kwestii matki projekt zakłada jedynie możliwość odstąpienia od wymierzenia kary (zgodnie z moim rozumowaniem, matka zostaje uznana za winną, sąd jednak odstępuje od wymierzenia kary ze względu na pewną trudną sytuację w jakiej się matka znalazła) Sprawa jest o tyle ważna, że matka, która zdecydowałaby się na poświęcenie życia dziecka dla ratowania własnego życia i dostałaby zgodnie z projektem ustawy wyrok skazujący (i sąd odstąpiłby od wymierzenia wobec niej kary), jako osoba z wyrokiem, poniosłaby późniejsze znaczące konsekwencje. Choćby trudności ze znalezieniem pracy.
      Proszę o wyjaśnienie, bo być może (mam nadzieję) błędnie rozumiem całą sytuację.
    • Stanisław_Miłosz
      20.05.2016 14:08
      Dziecko poczęte, choć nie narodzone, jest z punktu widzenia biologii i etyki nową osobą. Dotychczas i obecnie z punktu widzenia prawa, w niektórych sytuacjach za taką była/jest uznawana (np. dziedziczenie), w innych (jak aborcja z powodów eugenicznych) nie. Projet Komitetu „Stop Aborcji” ujednoznacznia ten prawny aspekt: dziecko jest równe wobec prawa matce i innym żyjącym osobom.

      Automatyzm "uniewinniania" matki sprawiałby, że matka aktywna w zabiciu swojego dziecka np. przez przekonanie lekarza dokonującego "zabiegu" odpowiednią kwotą byłaby bezkarna. Prawo zatem musi być konsekwentne, nie może być tak, że przekupiony lekarz będzie karany, a przekupująca nie. Stopień winy przekupującej, nakłaniającej do zbrodni, powinien ocenić sąd i wydać sprawiedliwy wyrok, a jeśli będą okoliczności łagodzace, odstąpić od wymiaru kary.
    • ddf
      26.05.2016 12:36
      Ostrze tej ustawy jest ukierunkowane w kobietę dokonująca aborcji. Czy to jest słuszne i godne? Czy jest sprawiedliwe i czy Bóg tego właśnie chce? Co Pan Bóg mówi w księdze rodzaju o kobiecie, co o relacji kobieta-mężczyzna pisze św. Paweł? Jan Paweł II napisał o "strukturze grzechu". Zwrócił uwagę na odpowiedzialność ojca w kwestii aborcji i odpowiedzialności ogólnospołecznej. W tym kontekście powinno się zauważyć, że opuszczona kobieta, pozostawiona sama sobie jest ofiarą. Czy naprawdę powinna być karana matka, a nie tatuś, który poszedł w siną dal? Kto jest głównym winnym szerzącej się plagi aborcji? Dlaczego chcemy pognębić dodatkowo ofiarę-matkę, a zapominamy o głównym sprawcy-ojcu niechcianego dziecka. Jacek Pulikowski mówi o braniu przez mężczyzn odpowiedzialności za własne czynności seksualne.
      Czy winna aborcji jest kobieta, czy ogół społecznego przyzwolenia szerzącego demoralizację i zgorszenie?
      Jest wiele spraw do załatwienia by grzech aborcji zwalczyć. Zauważmy najpierw własne winy, a później szukajmy kozłów ofiarnych mających mających swoim dodatkowym cierpieniem uspokoić nasze wykoślawione sumienia. Tymi kozłami wedle propozycji zmian w ustawie maja być właśnie kobiety-matki dzieciobójczyni, osoby, które powinny być pod szczególna troską własnych mężów, rodzin. Zostały jednak same z problemem, którego staramy się nie widzieć. Widzimy tylko ostateczny efekt. Czy to ślepota, czy szatańska perwersja?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół