Prezydent: nie ma i nie będzie zgody na terror

dodane 28.03.2016 19:14

PAP |

- Nie ma, i nie będzie naszej zgody na wszelkie akty terroryzmu, zwłaszcza te najokrutniejsze, których ofiarami padają kobiety i dzieci - napisał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent: nie ma i nie będzie zgody na terror   Jakub Szymczuk /Foto Gość Prezydent Andrzej Duda

"Jestem wstrząśnięty wiadomością o zamachu terrorystycznym w Lahore, którego ofiarami stały się setki niewinnych mieszkańców tego miasta. Ze szczególnym bólem przyjąłem informację, że celem ataku terrorystów, dokonanego w czasie Niedzieli Wielkanocnej, była chrześcijańska społeczność Pakistanu" - napisał Andrzej Duda w depeszy skierowanej do prezydenta Islamskiej Republiki Pakistanu Mamnuna Husajna.

"Nie ma, i nigdy nie będzie, naszej zgody na wszelkie akty terroryzmu, zwłaszcza zaś te najokrutniejsze, których ofiarami padają kobiety i dzieci" - podkreślił prezydent.

"W imieniu Narodu Polskiego oraz własnym pragnę złożyć wyrazy głębokiego współczucia wszystkim osobom dotkniętym tą straszliwą tragedią. Pragnę również zapewnić o mojej modlitwie w intencji ofiar zamachu" - czytamy w depeszy, zamieszczonej w poniedziałek na stronie Kancelarii Prezydenta.

Do zamachu doszło przed parkiem w Lahore w pakistańskim Pendżabie, jego celem mieli być chrześcijanie. Wybuch miał miejsce w rejonie parkingu przed parkiem Gulshan-e-Iqbal, zaledwie kilka metrów od dziecięcych huśtawek. Park w niedzielny wielkanocny wieczór był pełen ludzi. Do ataku przyznała się frakcja talibów Jamaat-ul-Ahrar.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | ANDRZEJ DUDA, DYPLOMACJA, PAKISTAN, PAP, PREZYDENT, TERRORYZM

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 28.03.2016 17:48
Niezalogowany użytkownik To normalne, że nastolatek emigruje duchowo. Też tak miałam. Rodzice ciągle się kłócili, kasy było mało w domu, cokolwiek chciałam zrobić, iść do kogoś na urodziny, pojechać do kina , iść na kurs karate czy pływania, czy na imprezę, to się nic nie dało - bo nie ma pieniędzy. Nawet na moją klasową wycieczkę w liceum nie było i jako jedna z dwóch osób w klasie nie pojechałam, to było straszne uczucie. A potem się dziwić , że nastolatek wpada w nałogi, skoro nie da się w domu żyć w żaden sposób normalnie. Zaczęłam palić, pić piwo - żeby się tylko znieczulić, nbo tak bolało życie,żeby nie czuć, że jestem inna niż rówieśnicy, że nie mogę żyć normalnie i spotykać się jak oni np. na czyichś urodzinach. Niektórzy rodzice powinni pomyśleć zanim spłodzą potomstwo, żeby go nie unieszczęśliwiać.

wszystkie komentarze >