• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Szara eminencja K ościoła

    Ewa K. Czaczkowska


    |

    GN 13/2016

    dodane 24.03.2016 00:15

    Była współautorką listów milenijnych Episkopatu Polski do episkopatów świata. To ona, wspólnie z prymasem Wyszyńskim, redagowała je i to ona w imieniu polskich biskupów przekazała owe listy adresatom. 


    Wielu czytelnikom Maria Winowska kojarzy się zapewne ze świetnymi biografiami, m.in. Maksymiliana Kolbego, którego postać na Zachodzie upowszechniła, ojca Pio czy siostry Faustyny. Ale pisarstwo – bogate, bo liczące 38 książek, tłumaczonych na wiele języków – było tylko częścią jej niezwykle szerokiej działalności dla Kościoła. Głównie dla Kościoła w Polsce i dla prymasa Stefana Wyszyńskiego, którego broniła na Zachodzie przed niesprawiedliwymi opiniami, rozpowszechnianymi przez władze PRL oraz działaczy PAX. 


    Silna i dyskretna


    Była kobietą niezwykłą: wybitnie inteligentną i wszechstronnie wykształconą, oddaną Bogu i Kościołowi, dla którego – jak pisał po jej śmierci Jan Paweł II – żyła i tworzyła. Urodzona w Skałacie w województwie tarnopolskim, ukończyła studia romanistyczne i klasyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Tam też obroniła doktorat z filozofii, a we Francji uzyskała doktorat z teologii. Po wybuchu drugiej wojny światowej poszukiwana przez gestapo Winowska uciekła na Zachód. Przebywała w południowej Francji, działała w tamtejszym ruchu oporu, a następnie w Hiszpanii. Po wojnie zamieszkała w Paryżu, w klasztorze sióstr nazaretanek. Pisała – często pod pseudonimem – o ludziach ważnych w historii Kościoła, świętych, o Kościele za żelazną kurtyną. Miała szerokie kontakty w środowisku dysydentów z Europy Środkowo-Wschodniej oraz w kołach katolickich wielu krajów. Jan Nowak-Jeziorański, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, który w latach 1955–1989 prowadził z nią niezmiernie ciekawą korespondencję (ukazała się właśnie nakładem Ossolineum w opracowaniu dr. Andrzeja Nowaka), wspominał: „Dzięki świetnej znajomości języków miała rozległe stosunki zarówno w Episkopacie francuskim, jak i niemieckim. W Watykanie pozostawała w bardzo bliskim kontakcie z kapelanem Pawła VI. Wiem, nie od niej, lecz od osób z otoczenia Prymasa, że wykorzystywał on ten kontakt do załatwiania wielu spraw, często ponad głową Sekretariatu Stanu”. 
Była osobowością silną i – jak mówią ci, którzy ją znali – trudną. Ale również bardzo dyskretną, o czym najlepiej świadczy fakt, że informacja o tym, iż Winowska współredagowała listy milenijne Episkopatu Polski do episkopatów świata, ujrzała światło dzienne dopiero teraz. A listy te powstały ponad pół wieku temu – jesienią 1965 roku, w czasie czwartej sesji Soboru Watykańskiego II. Nie bez powodu. „Na to, żeby dziś naprawdę służyć Kościołowi w Polsce, trzeba zdeptać na miazgę osobiste ambicje i »względy ludzkie«. Tam ufają mi, bo wiedzą, że umiem milczeć” – pisała w kwietniu 1968 roku do ks. Tadeusza Kirschkego, kapelana Rozgłośni Polskiej RWE w Monachium. 


    Zlecenie prymasa


    Fakt, że to Maria Winowska redagowała listy milenijne Episkopatu Polski do episkopatów świata, wynika jasno z dziennika „Pro memoria” prymasa Stefana Wyszyńskiego. Listy wyrastały ze wspólnotowej i ekumenicznej atmosfery Soboru Watykańskiego II. Biskupi polscy informowali w nich inne episkopaty o milenium chrztu Polski i o państwotwórczym akcie Mieszka I, który wprowadził Polskę w krąg zachodniej kultury chrześcijańskiej. Pisali o roli Maryi w dziejach Polski, o Wielkiej Nowennie jako przygotowaniu do obchodów Milenium oraz zapraszali adresatów na główne obchody tysiąclecia chrztu Polski 3 maja 1966 roku na Jasną Górę. Z informacji zapisanej przez prymasa wynika, że listów tych było 56. Jednak z dokumentacji zachowanej w Archiwum Prymasa Polski można wnioskować, że pierwotnie planowano wysłanie 61, a nawet 62 listów. Spośród nich powszechnie znany jest list biskupów polskich do biskupów niemieckich. Znany też jest jego główny autor – abp Bolesław Kominek – ale autorstwo pozostałych listów było dotąd okryte milczeniem. 
Tymczasem okazuje się, że kardynał Wyszyński już 20 maja 1965 roku, podczas spotkania z Marią Winowską w Rzymie, zlecił jej napisanie projektu jeszcze nie listów, ale wspólnej odezwy do episkopatów świata w sprawie milenium chrztu Polski. Odezwa – sformułowana po francusku, angielsku i niemiecku – miała być ogłoszona jesienią, w czasie czwartej sesji Soboru Watykańskiego II. Winowska projekt odezwy przygotowała i przedstawiła prymasowi 22 września 1965 roku, zaraz po przyjeździe z Paryża do Rzymu, gdzie od 14 września trwała czwarta sesja soboru. Prymas w czasie tego spotkania ocenił projekt odezwy jako mało historyczny. „(...) doręczam materiał historyczny do uzupełnienia. Wręczam materiały, przywiezione z Warszawy, dotyczące obchodów Tysiąclecia” – zanotował w dzienniku po spotkaniu z Winowską, która „od razu przystąpiła do pracy”. Z dziennika dowiadujemy się, że od 22 września do 9 grudnia 1965 roku prymas, który po zamknięciu soboru ruszył w podróż powrotną do Warszawy, przyjął Winowską 19 razy. Rozmowy dotyczyły głównie milenijnej odezwy, ale także innych tekstów na temat tysiąclecia chrztu Polski, czy to prymasa, czy Winowskiej, które jej staraniem miały ukazać się na Zachodzie. 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół