Będzie sejmowa debata nt. opinii Komisji Weneckiej?

dodane 14.03.2016 18:10

PAP |

Opinią mają zająć się w Sejmie eksperci, możliwa debata.

Będzie sejmowa debata nt. opinii Komisji Weneckiej?   JACEK ZAWADZKI /Foto Gość Sala sejmowa

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) powiedział, że w Sejmie powstanie zapewne zespół ekspertów ds. zbadania opinii Komisji Weneckiej dot. TK; nie wykluczył też debaty sejmowej. Opozycja zapewnia o gotowości do rozmów; PO, N i PSL domagają się publikacji wyroku TK z 9 marca.

W weekend premier Beata Szydło zdecydowała o skierowaniu opinii Komisji Weneckiej ws. zmian w przepisach o TK autorstwa PiS do Sejmu, by tam wypracowano rozwiązanie sporu wokół Trybunału.

Jak poinformował w poniedziałek wicemarszałek Sejmu i szef klub PiS Ryszard Terlecki, gdy tylko dokument dotrze do Sejmu, marszałek wyśle go klubom poselskim. Następnie - w opinii Terleckiego - marszałek Sejmu zapewne powoła zespół ekspertów, który będzie analizować opinię. "To będzie się działo jakby niezależnie od innych działań o charakterze politycznym, bo niezbędna jest tu też analiza fachowców: prawników, konstytucjonalistów, specjalistów od prawa międzynarodowego, aby ten dokumenty w pełni ocenić" - zaznaczył.

Terlecki pytany, czy dopuszcza możliwość debaty sejmowej na temat opinii Komisji Weneckiej stwierdził, iż nie można tego wykluczyć. Dodał, że możliwe jest też "skierowanie opinii do którejś z komisji sejmowych, która przygotowałaby odpowiednie zmiany ustawowe, które umożliwiłyby uruchomienie na powrót działania Trybunału Konstytucyjnego".

O to, by nie eskalować konfliktu apelowała rzecznik klubu PiS Beata Mazurek. "Poczekajmy na propozycję marszałka Kuchcińskiego. Mam nadzieję, że jeżeli ta opinia będzie przedstawiona klubom parlamentarnym, to wszystkie kluby się do niej odniosą" - dodała.

Gotowość do rozmów deklarują przedstawiciele wszystkich klubów opozycyjnych.

Rzecznik PO Jan Grabiec zapewnił, że PO jest otwarte na kompromis, ale jego podstawę musi wyznaczać porządek konstytucyjny. Jak zaznaczył, wdrożenie zaleceń Komisji Weneckiej pomogłoby rozwiązać konflikt o TK; można by je wprowadzić w ciągu kilku dni. Według niego "czymś oczywistym" jest także publikacja ubiegłotygodniowego orzeczenia TK, co jest także jednym z zaleceń KW. Według posła PO z inicjatywą na rzecz rozwiązania obecnego sporu mógłby wystąpić Sejm.

Były minister ds. UE Rafał Trzaskowski (PO) mówił w poniedziałek w Brukseli, że na początku kwietnia można się spodziewać rezolucji Parlamentu Europejskiego o sytuacji w Polsce. Według niego przyjęcia takiej rezolucji chce większość grup politycznych w PE. Dodał, że europosłowie PO będą starać się, by rezolucja PE była wyważona. "Natomiast musimy jasno i twardo mówić o tym, że w Polsce jest łamana konstytucja, jest łamane prawo, są łamane dyrektywy europejskie" - podkreślił.

Najbliższa sesja plenarna PE odbędzie się od 11 do 14 kwietnia w Strasburgu. W jej trakcie - według byłego ministra ds. europejskich - miałoby dojść do przyjęcia rezolucji na temat sytuacji w Polsce. O tym, że taki dokument może zostać przyjęty przez europarlament w związku ze sporem o Trybunał Konstytucyjny, mówiono już od początku roku. 19 stycznia w debacie na temat Polski podczas sesji plenarnej PE uczestniczyła premier Beata Szydło. W lutym zapadła decyzja, że PE poczeka z przygotowaniem ewentualnej rezolucji do opublikowania opinii Komisji Weneckiej.

Zdaniem rzecznika klubu Kukiz'15 Jakuba Kuleszy, jedynym wyjściem z zaostrzającego się konfliktu wokół Trybunału jest zmiana konstytucji, proponowana przez jego ugrupowanie. Kulesza powiedział PAP, że po wydaniu opinii przez Komisję Wenecką szefowie klubów parlamentarnych lub szefowie partii powinni natychmiast "się spotkać i nie wychodzić z pokoju, dopóki nie osiągną konsensusu". Dodał, że takie spotkanie może zorganizować Kukiz'15.

Także Kamila Gasiuk-Pihowicz zadeklarowała, że Nowoczesna jest gotowa do rozmów; jednocześnie krytycznie oceniła przesłanie opinii Komisji Weneckiej do Sejmu, co ma - jej zdaniem - przedłużyć dyskusję i zmęczyć Polaków tym tematem. "Zalecenia (Komisji Weneckiej) są proste i jasne - wyrok Trybunału Konstytucyjnego powinien być opublikowany, a prezydent powinien przyjąć ślubowanie trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału" - podkreśliła. Nowoczesna rozpoczęła w poniedziałek ogólnopolską akcję zbierania podpisów pod petycją "Obywatele w obronie Konstytucji" skierowaną do prezydenta, premier i większości parlamentarnej; politycy N domagają się m.in. uznania ostatniego wyroku TK.

Podobnie sytuację ocenia rzecznik klubu PSL Jakub Stefaniak. Przesłanie opinii Komisji Weneckiej do Sejmu, tworzenie przez marszałka Sejmu zespołu ekspertów do zbadania sytuacji i ewentualne spotkania z klubami to "przerzucanie się gorącym kartoflem", a nie próba rozwiązania problemu - mówił w Sejmie. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do prezydenta o "podjęcie wszelkich możliwych działań i wzięcie odpowiedzialności za kryzys konstytucyjny". Jednocześnie podkreślił, że podstawowym warunkiem szukania "ścieżki wyjścia" z konfliktu wokół TK jest opublikowanie orzeczenia Trybunału z 9 marca.

O roli prezydenta Dudy mówił też europoseł PiS Kazimierz M. Ujazdowski. Na konferencji we Wrocławiu zaapelował on o 5 tygodni pokoju i rozpoczęcie rozmów ws. nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. "Mam wielkie marzenie, że te prace będą miały miejsce pod auspicjami prezydenta Andrzeja Dudy" - dodał. Według niego, warunkiem podstawowym początku rozmów jest "zaniechanie wypowiedzi, które zaogniają konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego". Rzecznik klubu PiS Beata Mazurek komentując apel europosła stwierdziła, że "to jest tylko wyłącznie opinia posła Ujazdowskiego; to nie jest opinia klubu, ani partii".

Wcześniej, w wypowiedzi dla Radia RMF FM Ujazdowski opowiedział się również za publikacją zeszłotygodniowego orzeczenia TK. "Zachęcałbym w warunkach takiego porozumienia i uzdrowienia, do tego, co można nazwać zszyciem porządku prawnego, czyli do opublikowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, bo w przypadku nieopublikowania mamy do czynienia z rozdartym porządkiem prawnym" - powiedział europoseł. Zastrzegł przy tym, że powinien to być element szerszego "kompleksowego porozumienia".

Wypowiedź europosła PiS skomentowali politycy Partii Razem, którzy od środy wieczorem koczują w miasteczku namiotowym przed kancelarią premiera, protestując przeciwko decyzji premier Beaty Szydło, że orzeczenie TK nie zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Adrian Zandberg z zarządu krajowego ugrupowania powiedział, że Razem docenia głos Ujazdowskiego: "Czasami powiedzenie tego, co oczywiste wymaga najwięcej odwagi i jest najtrudniejsze. Mamy nadzieję, że w najbliższych dniach zrozumieją to kolejni parlamentarzyści rządzącej prawicy".

"Dobrze by było, żeby wszyscy odpowiedzialni i uczciwi konserwatyści, których nie wątpię, że jest wielu w PiS, zadali sobie pytanie, czy warto dla bieżącej przepychanki politycznej narażać autorytet państwa i autorytet prawa" - powiedział Zandberg.

Komisja Wenecka w piątek przyjęła opinię w sprawie polskiego Trybunału oceniając w niej m.in., że osłabianie efektywności TK podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa w Polsce. W czerwcu Komisja zajmie się znowelizowaną ustawą o policji zmieniającą m.in. zasady inwigilacji. Wcześniej - podobnie jak ostatnio - delegacja Komisji przyjedzie do Polski. (PAP)

mzk/ msom/ mok/ mag/

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | PAP, PRAWO, SEJM, SYNTEZA, TK

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 MarianNowak 14.03.2016 21:00
Jaki pozytywny efekt może przynieść debata w Sejmie, jeśli dziś wieczorem główny decydent - J. Kaczyński ostatecznie potrzymał swoje negatywne stanowisko wobec Trybunału Konstytucyjnego. Zatem żaden oczekiwany efekt i to będzie to tylko szuka dla sztuki na zamydlenie oczu opozycji.
Plusów: 4 Kris 14.03.2016 19:50
Niezalogowany użytkownik
Tak się zastanawiam : po co ta debata sejmowa.
Komu na tym zależy? PIS'owi?
Opozycja gdyby była "mądra" na żadną debatę, dyskusję nie powinna się zgodzić. Nie ma możliwości by PIS nie wykorzystał tego w niecnych celach. Tej partii nie wolno już w nic wierzyć, im wierzą tylko hierarchowie kościelni - kasa się liczy - oraz obłudnicy. Jak ojciec mówił dzisiaj nawet komuna Gierka nie bazowała na kłamstwach tak jak PIS Kaczyńskiego.

wszystkie komentarze >