Wrażliwość HGW

Wrażliwość HGW

Franciszek Kucharczak

Pani prezydent Warszawy troszczy się o przestrzeganie prawa. Ale nieco wybiórczo.

Hanna Gronkiewicz-Waltz w wywiadzie dla Moniki Olejnik w Radiu ZET dała wyraz swojej trosce o stan przestrzegania prawa w Polsce. Sprawę z Trybunałem Konstytucyjnym nazwała zamachem stanu. „Do wczoraj sądziłam, że mamy rząd autorytarny. Od wczoraj uważam, że mamy dyktaturę” – oznajmiła. Wyraziła też przekonanie, że Beata Szydło „w przyszłości będzie odpowiadać przed Trybunałem Stanu”.

Cóż, to ładnie, że pani prezydent Warszawy taka wrażliwa na odpowiedzialność i przestrzeganie prawa przez innych. Szkoda, że nie ma choćby połowy tej wrażliwości w odniesieniu do własnych decyzji. Szczególnie o jednej powinna dziś myśleć – tej, którą skrzywdziła prof. Bogdana Chazana, wyrzucając go z pracy za, de facto, wzorowe pełnienie obowiązków lekarza. Bo to chyba dobrze, że lekarz broni życia i nie chce zabijać dzieci, prawda? Tymczasem pani prezydent tak się wtedy śpieszyła z wyrzucaniem tegoż lekarza, że ogłosiła jego zwolnienie w oparciu o wyniki kontroli, zanim się jeszcze ta kontrola zakończyła.

Skutki tamtej decyzji prędko dały o sobie znać. Krótko po tym, jak profesor przestał być dyrektorem Szpitala Świętej Rodziny, dopuszczono się w nim pierwszej aborcji. Teraz gruchnęła świeża wieść o tym, że dziecko w wyniku aborcji urodziło się tam żywe i półtorej godziny konało bez pomocy. W sumie żadna sensacja – to publiczna tajemnica, że się takie rzeczy dzieją w wielu miejscach. Co więcej, nie jest to coś bardziej krzywdzącego niż aborcja, która przebiega w planowy sposób. Nie ma przecież jakościowej różnicy między zabiciem dziecka w łonie matki a spowodowaniem jego śmierci poza łonem matki. Różnica jest tylko w świadomości społecznej. Ludzie nie chcą wiedzieć, co się naprawdę dzieje przy aborcji – ale gdy dziecko pojawi się na zewnątrz żywe i krzyczy, to ta wiedza przychodzi wbrew społecznej woli. I tak jest tym razem.

Ale pani prezydent takie rzeczy na pewno wie. I dziwna rzecz, że mogła po tym spać. A chyba mogła, bo swoją antyrządową gorliwość u Moniki Olejnik eksponowała całkiem energicznie.

Nie chodzi o gnębienie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wszyscy robimy paskudne rzeczy i na szczęście mamy otwartą drogę do nawrócenia. Ale jeśli ktoś już zrozumie swój błąd, to, gdy tylko może, powinien go naprawić. A nic nie wskazuje na to, żeby pani prezydent zamierzała przynajmniej przeprosić i wyrazić skruchę z powodu tego, co zrobiła wtedy. Na razie się „angażuje”. Wygraża Trybunałem Stanu przeciwnikom z powodu dyskusyjnych spraw politycznych i jakby nie pamiętała, że jest dużo ważniejszy Trybunał, przed którym każdemu przyjdzie stanąć.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 32 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Hydrus 21.03.2016 19:09
A które to przykazanie BOŻE nakazuje mordować nienarodzone dzieci. Bo aborcja, to mordowanie nienarodzonych dzieci. Może mi Pani wskazać to przykazanie?
Plusów: 1 Hydrus 21.03.2016 19:00
Widocznie tak. Gdyby było inaczej, to na pewno ta ustawa byłaby zmieniona.
Plusów: 2 mirax 14.03.2016 23:13
Niezalogowany użytkownik A dlaczego pan redaktor nie pisze o milczeniu posłów PIS? Nie było głosów oburzenia, min. zdrowia nie wysłał kontroli, z reguły głośni posłowie nie wypowiedzieli słowa.
Plusów: 0 złośliwiec007 14.03.2016 21:51
@Veario
Gdybyś umiał myśleć, byłoby Ci głupio. Ale cóż, skoro sam przyznajesz, że jesteś bezmyślny, to Twoja sprawa.

wszystkie komentarze >

Komentarz z dnia

N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9