• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Państwo da i pożyczy

    Stefan Sękowski

    dodane 08.03.2016 13:20

    Ministerstwo Finansów najpierw wyda pieniądze na program 500+, a potem pożyczy je od obywateli na realizację tego programu. To perpetuum mobile daleko nie zajedzie.

    Już niedługo mają ruszyć zapisy na program 500+. Nie każdy wyda te pieniądze od razu na pieluchy, wózki, ubrania, zeszyty, tornistry, czy wakacje dla dzieci. Część z tych środków rodzice zaoszczędzą. Rząd wpadł na pomysł, co zrobić, by te pieniądze… wróciły do budżetu.

    Ideę opisuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Jest genialny. Państwo ma wypuścić specjalne obligacje, które będzie można zakupić z pieniędzy otrzymanych w ramach programu 500+. Odzyskamy je po 10 latach, wraz z odsetkami. Ma to w założeniu pobudzić cnotę oszczędności w narodzie i dać impuls rozwojowy polskiej gospodarce.

    W praktyce oznacza to, że rząd najpierw zabrał ludziom pieniądze w postaci podatków. Potem wypłaci im je w postaci 500 zł na małego łebka (od drugiego wzwyż). Następnie te pieniądze od nich pożyczy. Co z tych pieniędzy sfinansuje? Rząd twierdzi, że mają pójść głównie na inwestycje i być jednym z elementów realizacji „planu Morawieckiego”, ale tak naprawdę posłużą one finansowaniu programu 500+, który będzie kosztował podatników ponad 20 mld złotych rocznie. Oczywiście w końcu państwo odda te pieniądze, nawet z odsetkami, które zresztą opłacą sobie sami rodzice z podatków i ich już dorosłe dzieci. Ale za 10 lat nie będzie w rządzie prawdopodobnie ani Beaty Szydło, ani Mateusza Morawieckiego, ani Pawła Szałamachy – i to już nie będzie ich problem.

    Wbrew zapewnieniom ani program 500+ – abstrahując od tego, że z pewnością pomoże wielu rodzinom – ani pomysł nowych obligacji nie posłuży inwestycjom. Na te pierwsze, które rząd chce animować środkami publicznymi, jest w budżecie po realizacji kolejnych kosztownych pomysłów coraz mniej pieniędzy. Pokładanie nadziei w tym, że wszystkie pieniądze wydane na 500+ wrócą do budżetu, byłoby absurdem, zresztą takie przekładanie środków z jednej kieszeni do drugiej mijałoby się z celem. A cnocie oszczędności na pewno nie posłuży przykład idący z góry - państwa, które od ponad ćwierć wieku nie potrafi spiąć swojego budżetu i właśnie wpadło na kolejny pomysł zapożyczania się u własnych obywateli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • moja opinia
      08.03.2016 20:05

      Pan minister Szałamacha chciał wyrzucić swojego wiceministra tylko dlatego, że powiedział (pewnie niechcący) prawdę o aktualnym stanie sektora bankowego i tym, co się tam teraz dzieje.
      Czy prawda dla PiS jest grzechem głównym?

      doceń 10
    • szok
      08.03.2016 22:07
      A jednak odwołali wiceministra (jak zawsze... w nocy) tylko za to, że ujawnił ludziom prawdę.
    • trzinaalli
      09.03.2016 07:39
      Jeśli rodzice nie muszą na nic wydawać tych 500 zł, to mogą utworzyć w banku specjalne konto oszczędnościowe i tam wpłacać regularnie całą lub część tej sumy. Po 18 latach dziecko będzie miało zgromadzony jakiś kapitał na start w dorosłe życie.
    • arturo
      09.03.2016 10:11
      Gość niedzielny antypisowski? Teraz szerzy poglądy liberalnej nowoczesnej? Ciekawe co się w tym kraju powyrabiało. A wracając do artykułu to jestem oburzony krytyką działań prorodzinnych. Oczywiście, że program 500+ to powinien być tylko element takiej polityki ale zaglądanie ludziom do kieszeni co oni zrobią z tymi pieniędzmi jest wręcz podłe. Bogaty odłoży na lepszą szkołę dla dzieciaka albo dobre buty, albo sport, biedny będzie miał na podstawowe rzeczy. Celem programu nie jest różnicowanie pod względem zarobkowym społeczeństwa ale bonus dla rodzin decydujących się na dzieci. Patrząc na europę, a nawet na ośmieszaną białoruś to nasze 500+ i tak jest kroplą w morzu. Liberałów zapraszam do publikowania tekstów w innych pismach. Uwielbiane przez liberałów niemcy mają szeroki wachlarz pomocy rodzinom i to wam nie przeszkadza. Gdy tak się dzieje w naszej Polsce to podnosi się wrzawa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół