Rozsądne wyjście, gdy temperatura rośnie

Rozsądne wyjście, gdy temperatura rośnie

Krzysztof Łęcki


GN 11/2016 |

Jezus jednak ukrył się i wyszedł 
ze świątyni.


Ukrył się? Jezus się ukrył? I wyszedł ze świątyni? Tak sobie po prostu wyszedł? To może – uciekł? Nie same tylko wątpliwości, nie niedowiarstwo, ale gniew i zacietrzewienie to rozpoznawalne znaki dyskutantów Jezusa. Jego odpowiedzi nie oceniano w kategoriach prawdy czy fałszu. Nie była to dla Jego oponentów jakaś tam zwykła nieprawda, nieprawdopodobne zmyślenie, nieudolne kłamstwo. Słowa Jezusa były dla nich bezczelną, obrazoburczą prowokacją. Kiedy w dyskusji dochodzi do próby rozwiązania spornych kwestii rzucanymi w dyskutantów kamieniami, to do takich gwałtownych rozwiązań, gdy temperatura wymiany zdań rośnie, zawsze znajdą się chętni. Jedynym rozsądnym wyjściem jest wycofanie się; tak jak – metaforycznie rzecz ujmując – rozsądnym wyjściem było wyjście Jezusa ze świątyni. To najlepsze wyjście z sytuacji, a nie ucieczka.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Maluczki 17.03.2016 11:36
Niezalogowany użytkownik Nie ma żadnego sensu dyskusja, w której strony, albo jedna ze stron nie jest w stanie rozważyć argumentów drugiej strony, albo ma złą wolę.
Na polskim gruncie taka sytuacja występuje pomiędzy materialistami i katolikami, oraz pomiędzy PiSem i PO/NRP/PSL. W obu przypadkach należy odejść.

wszystkie komentarze >