• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Rozsądne wyjście, gdy temperatura rośnie

    Krzysztof Łęcki


    GN 11/2016 |

    dodane 17.03.2016 00:15

    Jezus jednak ukrył się i wyszedł 
ze świątyni.


    Ukrył się? Jezus się ukrył? I wyszedł ze świątyni? Tak sobie po prostu wyszedł? To może – uciekł? Nie same tylko wątpliwości, nie niedowiarstwo, ale gniew i zacietrzewienie to rozpoznawalne znaki dyskutantów Jezusa. Jego odpowiedzi nie oceniano w kategoriach prawdy czy fałszu. Nie była to dla Jego oponentów jakaś tam zwykła nieprawda, nieprawdopodobne zmyślenie, nieudolne kłamstwo. Słowa Jezusa były dla nich bezczelną, obrazoburczą prowokacją. Kiedy w dyskusji dochodzi do próby rozwiązania spornych kwestii rzucanymi w dyskutantów kamieniami, to do takich gwałtownych rozwiązań, gdy temperatura wymiany zdań rośnie, zawsze znajdą się chętni. Jedynym rozsądnym wyjściem jest wycofanie się; tak jak – metaforycznie rzecz ujmując – rozsądnym wyjściem było wyjście Jezusa ze świątyni. To najlepsze wyjście z sytuacji, a nie ucieczka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Maluczki
      17.03.2016 11:36
      Nie ma żadnego sensu dyskusja, w której strony, albo jedna ze stron nie jest w stanie rozważyć argumentów drugiej strony, albo ma złą wolę.
      Na polskim gruncie taka sytuacja występuje pomiędzy materialistami i katolikami, oraz pomiędzy PiSem i PO/NRP/PSL. W obu przypadkach należy odejść.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół