• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zagrożeni nawet u nas

    Andrzej Grajewski

    dodane 05.03.2016 09:53

    Biskup Berlina alarmuje, że chrześcijanie z Bliskiego Wschodu są szykanowani w obozach dla azylantów.

    Metropolita Berlina abp Heiner Koch zwrócił uwagę na problem dyskryminacji chrześcijan w obozach dla azylantów w Niemczech. W rozmowie z berlińskim dziennikiem opowiada o losie chrześcijan z Syrii. Uciekli, ratując życie przed prześladowaniami. Okazuje się, że nie są bezpieczni także w Niemczech. W obozach dla azylantów przez muzułmanów traktowani są   jako ludzie drugiej kategorii. Szczególnie trudna jest sytuacja kobiet, molestowanych seksualnie przez młodych muzułmanów. Abp Koch wezwał władze Niemiec do natychmiastowej reakcji w takich przypadkach. Lekceważenie tych sygnałów w imię fałszywie rozumianej tolerancji i szacunku dla innych obyczajów jest niedopuszczalne, podkreślił. Chrześcijan w obozach dla azylantów starają się chronić jedynie pracownicy Caritasu. Zbierają informacje o przypadkach ataków na nich i przekazują je dalej. Okazuje się, że  administracja ośrodków, najczęściej w ogóle nie reagowała na wcześniejsze zgłoszenia. Powoduje to, że chrześcijanie czują się tam coraz bardziej osaczeni i zagrożeni przez muzułmańską większość. Aby Koch zaapelował do polityków o przeciwdziałanie takim sytuacjom. Jeśli z tej lekcji nie wyciągniemy odpowiednich wniosków, powiedział, problem będzie narastał.

    Nie ulega wątpliwości, że Niemcy mają ogromny problem z asymilacją setek tysięcy muzułmanów, często agresywnie nastawionych do chrześcijan. Od wielu miesięcy słyszymy o potrzebie pomocy dla chrześcijan ginących na Bliskim Wschodzie. Jednak poza doraźnymi akcjami charytatywnymi, nie udało się zorganizować żadnej realnej pomocy dla nich. Tymczasem liczne sygnały o dyskryminacji chrześcijan w obozach dla azylantów w Niemczech pokazują, że nie potrafimy im nawet zapewnić bezpieczeństwa w Europie. Zresztą wydarzenia w Kolonii dowodzą, że nie potrafimy chronić nawet własnych obywateli. Pomimo zapowiedzi, żaden z islamskich migrantów molestujących i napadających na kobiety w Kolonii nie został deportowany. Nie ukarano żadnego spośród tych, którzy atakują chrześcijan w obozach dla azylantów. Podtrzymuje to jedynie środowiska agresywnych  islamskich migrantów w poczuciu bezkarności i umacnia wśród nich wrogie nastroje wobec chrześcijan. Jeśli nie potrafimy pomóc chrześcijanom ginącym na Bliskim Wschodzie, należałoby przynajmniej zapewnić pomoc tym, którzy stamtąd uciekli i dzisiaj w Europie nadal nie mogą się czuć bezpiecznie.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama



    • Maluczki
      05.03.2016 10:16
      A kogo alarmuje?
      Jedynych kogo może zaalarmować to Angelę Merkel i samego siebie.
    • tambaran
      05.03.2016 14:25
      Smutne i prawdziwe...Gdzie szukać pomocy ????
    • passenger
      05.03.2016 14:50
      Spokojnie, nasi dzielni narodowcy też zadbają o to aby syryjscy chrześcijanie nie poczuli się komfortowo w Polsce. Przecież "prawdziwy polski patriota" nie patrzy na wyznanie tylko na odcień skóry. Nic dziwnego, że żaden imigrant, nawet chrześcijanin, nie ma ochoty przyjechać do Polski.
      Tutaj pytanie do redaktora Grajewskiego, czy nie ma choć odrobiny wyrzutów sumienia, że swoją ksenofobiczną postawą przyczynił się do tego, że obecnie w naszym kraju regularnie dochodzi do dotkliwych pobić ludzi o ciemniejszej karnacji, w tym chrześcijan?
    • MichałObrębski
      07.03.2016 18:39
      Do: Myśliwy
      To raczej dla Myśliwego odpowiedź, co do której zabrał głos jest za trudna.
      Lewicowość (podział dochodu narodowego, postawa wobec religii) i charakter (zdolność do mierzenia się z problemami) to pojęcia na ogół jasne.
      Pozdrawiam Myśliwego.
      Michał Obrębski
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół