• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • 3 tys. żołnierzy będzie pomagać przy ŚDM

    PAP |

    dodane 05.03.2016 10:09

    Wojsko będzie pomagać przy Światowych Dniach Młodzieży, bo to wydarzenie ważne dla katolików i doskonała okazja, by jak najlepiej przedstawić Polskę - uważa wiceszef MON Bartosz Kownacki. W zabezpieczenie tej imprezy będzie zaangażowanych ok. 3 tys. żołnierzy.

    Kownacki, który w MON odpowiada za przygotowania do wizyty papieża Franciszka i ŚDM, podkreślił w rozmowie z PAP, że zaangażowanie w organizację tego przedsięwzięcia jest szczególnie ważne dla obecnego kierownictwa ministerstwa.

    "Chcielibyśmy w każdym możliwym zakresie odpowiadać pozytywnie na oczekiwania strony kościelnej" - powiedział wiceminister. Jak wyjaśnił, powody takiej decyzji są dwa. "To jest ważne wydarzenie dla katolików, którzy są większością w Polsce, więc watro zaangażować w nie instytucje państwa" - powiedział Kownacki. "W tym wydarzeniu weźmie udział 2-3 mln osób. Niezależnie, kto by sprawował władzę, trzeba jak najlepiej przedstawić Polskę" - podkreślił.

    Kownacki zwrócił przy tym uwagę, że pielgrzymi, patrząc na organizację tego przedsięwzięcia, nie będą oceniali strony kościelnej, tylko nasze państwo. "Z tego punktu widzenia trzeba zrobić wszystko, żeby ŚDM się udały" - podkreślił.

    Zdaniem wiceministra w działaniach promocyjnych przy okazji ŚDM nasze siły zbrojne powinny się skupić na uczestnikach pielgrzymki wojskowej. Do Krakowa przyjedzie bowiem 450 żołnierzy z państw NATO przy współudziale 300 z Polski. Pomysły na promocję są jeszcze dogrywane - być może będzie to wykorzystanie grup rekonstrukcyjnych albo wydanie powieści "Pan Wołodyjowski" Henryka Sienkiewicza w kilku językach. Żołnierze pielgrzymi będą nocować w jednostkach wojskowych.

    Nie licząc pielgrzymów w mundurach, w przygotowania do ŚDM zaangażowanych będzie ok. 3 tys. polskich żołnierzy. Wśród zaplanowanych działań jest m.in. budowa tymczasowych przepraw, m.in. na rzece Wildze i na terenie Campus Misericordiae, czyli Pola Miłosierdzia w Brzegach, na granicy Krakowa i Wieliczki. Łącznie mają one mieć długość ok. 400 metrów. Ich lokalizacja i liczba nie są jeszcze przesądzone; zależą od wojewody małopolskiego, który odpowiada za wskazanie lokalizacji i pozwolenia na budowę, oraz od tego, czy wojsko wykorzysta mosty ze swoich zasobów, czy należące do Ministerstwa Rozwoju.

    Armia przygotuje też dla pielgrzymów pole namiotowe z niezbędną infrastrukturą - łóżkami, drogami, masztami oświetleniowymi i dostępem do prądu (choć bez toalet i pryszniców, które będą zakontraktowane w prywatnych firmach, bo nie ma ich w zasobach wojska). Mowa jest o 5 tys. namiotów dla 40-50 tys. pielgrzymów.

    Wiadomo też, że wojskowi saperzy zajmą się utwardzeniem dróg w rejonie Campusu Misericordiae. Skala tych robót nie jest jednak jeszcze przesądzona.

    Wojsko ma też zorganizować punkty wydawania suchego prowiantu, szczególnie na czas czuwania w nocy z soboty na niedzielę, z 30 na 31 lipca 2016 r., kiedy pielgrzymów ma być najwięcej. Ponadto żołnierze mają zapewnić i obsłużyć 10 cystern z wodą do picia.

    Wojskowi zaangażują się też w opiekę medyczną. Specustawa, której projekt rząd przygotował na ŚDM, przewiduje, że personel medyczny z jednostek podległych MON będzie mógł udzielać pomocy wszystkim pielgrzymom, a nie - jak to jest na co dzień - tylko żołnierzom i pracownikom cywilnym wojska. W związku z tym wojsko planuje utworzenie ok. 10 punktów medycznych w miasteczku namiotowym. Natomiast 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką będzie gotowy do ewentualnego udzielenia pomocy VIP-om.

    Maciej Jankowski, poprzedni wiceszef MON odpowiedzialny za przygotowania do ŚDM, mówił PAP przed ostatnimi wyborami, że w październiku 2015 r. przedstawiciele MON i strony kościelnej ustalili, że przygotują umowę ramową z komitetem organizacyjnym, której będą towarzyszyć porozumienia na wykonanie konkretnych prac przez wojsko.

    Kownacki powiedział jednak, że umowa nie będzie potrzebna. "Mamy specustawę, nie mamy umowy jako takiej. Mamy decyzję, że będziemy realizowali wszystko to, co możemy zrealizować, więc nie potrzeba do tego umowy" - wyjaśnił.

    Zgodnie z projektem specustawy szef MON będzie mógł udzielić na wniosek organizatorów wsparcia przy organizacji ŚDM w zakresie infrastruktury, logistyki, transportu, łączności, zabezpieczenia medycznego oraz sanitarnego. Koszty tych przedsięwzięć zostaną pokryte z budżetu obronnego.

    Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo podczas ŚDM wspierać będzie Żandarmeria Wojskowa. Projekt specustawy - w najnowszej, pochodzącej z 29 lutego wersji - ma dać jej prawo do rejestrowania, przy użyciu środków technicznych, obrazu i dźwięku zdarzeń na terenie jednostek i instytucji wojskowych, w celu zapobiegania przestępstwom.

    W projekcie przewidziano także, że żołnierzom zawodowym, którzy od 1 lipca do 2 sierpnia będą pełnili służbę w czasie przekraczającym ustawowo określoną normę czasu służby, przysługuje w zamian za ten czas zryczałtowany ekwiwalent pieniężny.

    Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Krakowie w dniach 26-31 lipca; weźmie w ich udział papież Franciszek. Chęć przyjazdu na ŚDM zadeklarowało już ponad 560 tys. osób, które dokonały rejestracji. Organizatorzy spodziewają się, że może być ich nawet 2,5 mln.

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Stanisław_Miłosz
      05.03.2016 14:25
      A gdyby tak to przygotwane dla pielgrzymów ŚDM pole namiotowe - "5 tys. namiotów dla 40-50 tys." - wykorzystać potem dla braci muzułmanów, znaczy uchodźców z Afryki, Bliskiego i Środkowego Wschodu?

      Szkoda by się ten wysiłek zmarnował. Wiem, nie wystarczy to dla 100 (jak niektórzy podejrzewają, a są tacy co twierdzą, że nawet 200) tysięcy azylantów z przydziału Angeli Merkel, na który potajemnie zgodził się rząd Ewy Kopacz, ale zawsze coś, na początek, gdy samorządy niezbyt palą się do życzliwej gościny.

      Po ŚDM wojsko mogłoby dalej mieć pieczę nad miasteczkiem - nikt nie ma większej wprawy w logistyce i policyjnych czynnościach w stosunku do "trudnych" obywateli (obywateli, bo przecież jak już przybędą, to zostaną) - do tego przecież było głownie przez dwudziestolecie "wolnej Polski" szkolone. Szkoda by się to doświadczenie marnowało, po co wysyłać ich gdzieś do Syrii, Grecji czy gdziekolwiek, gdy potrzeby są na miejscu, tu, w Polsce.

      Bliskość takiej metropolii jak Kraków też sprzyjała by integracji, wtopieniu się przybyszy w polskie społeczeństwo, w polską kulturę, obyczaje.

      Tak sobie gdybam, jednak może warto połączyć przyjemne (ŚDM), z pożytecznym (charitas)? Jeszcze czas by to przemyśleć.


      PS. Miało by to jeszce bardzo pozytywny aspekt dla wizerunku Polski otwartego, o tardycyjnej słowiańskiej gościnności. Wyprzedzilibyśmy nawet Niemcy, w których dopiera się napomyka o specjalnych miastach dla osiedlenia muzułmańskich gości:

      http://www.pch24.pl/niemiecka-politolog--niech-uchodzcy-buduja-u-nas-swoje-miasta,41467,i.html
    • mpaproc
      08.03.2016 07:39
      Od tego są aby pomagać, w końcu nasze podatki na coś sensownego muszą iść, tak samo jak finansowanie startup w polsce także jest częściowo finansowane przez nas z Preply http://www.brief.pl/artykul,3228,polska_warto_rozwijac_tu_nasz_biznes_rozmowa_z_ceo_preplycom.html
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół