Nowy numer 16/2018 Archiwum

Wypadek samochodu prezydenta

W czasie piątkowego przejazdu prezydenckiej kolumny, w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. BOR ustala przyczyny zdarzenia - poinformowała kancelaria prezydenta.

Prezydent uczestniczył w piątek w Karpaczu (woj. dolnośląskie) w mistrzostwach Polski parlamentarzystów i samorządowców w narciarstwie alpejskim.

Jak poinformowała PAP prezydencka kancelaria w piątek "w trakcie przejazdu kolumny prezydenckiej w jednym z pojazdów uległa uszkodzeniu opona".

"Ani prezydentowi, ani żadnej z towarzyszącej mu osób nic się nie stało" - poinformowano. Jak podała kancelaria, "Biuro Ochrony Rządu ustala przyczyny zdarzenia".

Radio RMF FM podało wcześniej w piątek, że prezydent jechał autostradą A4 z Karpacza i w okolicach Lewina Brzeskiego k. Opola pękła tylna opona w prezydenckiej limuzynie, auto zjechało na pobocze; prezydent korzystając z innego samochodu z kolumny wyruszył w dalszą drogę do Wisły.

« 1 »

Zobacz także

  • jur
    04.03.2016 21:56
    Po polsku pobocze , po naszymu kszikopa abo beszong. Czy do prezydenckiego samochodu kupują najgorszy sort opon ? Należy niezwłocznie powołać komisję do wyjaśnienia czy nie był to zamach.
    doceń 0
  • BeatryczeKlempa
    04.03.2016 22:11
    można by oczywiście dać tu jakieś ironiczne komentarze o tym, co teraz kiełkuje w głowie pana ministra od wojny, ale...

    Staniemy się pośmiewiskiem świata i kompletnie nikt z nami się już liczył nie będzie, jeśli po raz kolejny jakiegoś ważnego polskiego polityka (aż strach mówić: Prezydenta, jakikolwiek by nie był) spotka jakieś nieszczęście.
    Najwyraźniej w BORze króluje absolutnie bylejakość.
    Opona w aucie prezydenta, w najważniejszym aucie w kraju!!!
    Śmiech na sali.
  • Maluczki
    05.03.2016 10:20
    BOR będzie prowadził dochodzenie w sprawie samego siebie?!
    Kpina jakaś czy co?!
    doceń 3
  • Meyson
    07.03.2016 00:39
    Kpina, przez głupią oponę kłótnia na wszystkich portalach. Kilka razy strzeliła mi opona, nawet raz z przodu przy prędkości ok. 120 i nic poważnego się nie stało. Na pewno nie było takich efektów specjalnych.
    Wygląda to na pokazówkę w stylu pisuarskim, (patrzcie jaki ze mnie bohater).
    A poza tym nie zgadzam się żeby ktokolwiek z rządu jeździł sobie na narty służbowym autem za nasze pieniądze.
    Jak chcesz sobie pojeździć to jedź własną furą za własną kasę.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama