Żołnierze wyklęci, Polska pamięta!

dodane 01.03.2016 16:47

PAP |

Apele, biegi pamięci i marsze, Msze święte, projekcje filmów złożyły się na program obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchodzonego we wtorek w całym kraju. W Łodzi stanęły "Namioty Wyklętych"; wzdłuż gdańskiej Alei im. Wyklętych zapłonęło ok. 300 zniczy.

Żołnierze wyklęci, Polska pamięta!   Dominik Kulaszewicz /PAP Uczestnicy II Krajowej Defilady Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku

W Łodzi uroczystości z udziałem działaczy Solidarności, przedstawicieli Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, władz miasta i młodzieży odbyły się przed Pomnikiem Ofiar Komunizmu. To pierwszy tego rodzaju monument w Polsce. Odsłonięty został pod koniec 2009 r. Stanął w al. Karola Anstadta na wprost budynku, w którym podczas II wojny światowej miało siedzibę gestapo, a w latach 1945-56 - Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.

Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej zaprosiło łodzian do "Namiotów Wyklętych", które stanęły w łódzkiej Manufakturze. Rozdawano ulotki informujące o losach Żołnierzy Wyklętych; wewnątrz namiotów można było zapoznać się z ich biogramami, prezentacją multimedialną, usłyszeć archiwalny zapis procesu Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca".

W kinie Kinematograf zaplanowano projekcję filmu dokumentalnego "Mit o 'Szarym'" zrealizowanego przez Grzegorza Królikiewicza. Bohaterem jest Antoni Heda - "Szary", dowódca partyzanckiego oddziału AK działającego na Kielecczyźnie. W sierpniu 1945 r. zaatakował ubeckie więzienie w Kielcach i uwolnił kilkaset osób. W odwecie za tę akcję został skazany na karę śmierci. Wyrok zmieniono na dożywocie, w 1956 roku "Szary" odzyskał wolność. Wieczorem w łódzkiej archikatedrze odprawiona zostanie uroczysta msza św. w intencji Ojczyzny i wszystkich niezłomnych.

We Wrocławiu oficjalne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyły się na Cmentarzu Osobowickim. To jedyna nekropolia w Polce, gdzie zachowały się w niemal niezmienionym kształcie kwatery więźniów, ofiar terroru komunistycznego. W latach 1945-1956 na 22 polach pochowano blisko 840 osób. Istnienie kwater więźniów okresu stalinowskiego ujawniono dopiero w 1987 r. Spoczywają tam m.in. członkowie WiN, oficerowie Wojska Polskiego i żołnierze Armii Andersa, uczestnicy powstań śląskich i powstania warszawskiego, żołnierze z Brygady Świętokrzyskiej NSZ oraz uczestnicy wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku.

Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak podkreślił podczas uroczystości, że choć walka z sowietyzacją na pierwszym etapie została przegrana i Polska na lata stała się niewolnikiem reżimu komunistycznego, to czyny Żołnierzy Wyklętych stanowią o sile ducha niepodległościowego. "Dzisiejsze obchody są wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych oraz za krew przelaną za wolność. To jest dziedzictwo, które nam pozostawili i które zobowiązuje" - mówił Hreniak. Wieczorem we Wrocławiu odbędzie się również marsz pamięci organizowany przez Stowarzyszenie Odra-Niemen.

O godz. 7 rano wzdłuż gdańskiej Alei im. Żołnierzy Wyklętych ustawiono około 300 zapalonych zniczy. W upamiętnieniu żołnierzy niezłomnych wzięła udział m.in. gdańska młodzież, przedstawiciele miejscowego oddziału IPN, który kilka lat temu zainicjował tę akcję, a także europosłanka Anna Fotyga i wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Późnym popołudniem w Gdańsku zaplanowano uroczysty Apel Pamięci z udziałem m.in. przedstawicieli różnych formacji wojskowych. Apel odbędzie się na Cmentarzu Garnizonowym, gdzie w latach 40. i 50. służba bezpieczeństwa pochowała ciała wielu swoich ofiar, w tym Danuty Siedzikówny ps. Inka oraz (najprawdopodobniej - ostateczne wyniki badań genetycznych nie są jeszcze znane) ppor. Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk.

W Gdyni dzieci i młodzież złożyły rano kwiaty pod poświęconą gen. Antoniemu Hedzie "Szaremu" tablicą znajdującą się w budynku dworca PKP Gdynia Chylonia, w którym to miejscu w 1948 r. generał został aresztowany przez UB. W południe odbyły się też miejskie uroczystości przy gdyńskim Pomniku Ofiar Terroru Komunistycznego. W środę IPN zaprasza też do Ratusza Staromiejskiego w Gdańsku na wieczór filmowo-muzyczny pt. "Cześć i chwała żołnierzom niezłomnym". W trakcie spotkania odbędzie się m.in. pokaz filmu Arkadiusza Gołębiewskiego "'Inka'. Zachowałam się jak trzeba".

Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Olsztynie odbyły się z udziałem młodzieży i żołnierzy AK. Podczas uroczystości w warmińsko-mazurskim urzędzie wojewódzkim dyrektor delegatury IPN w Olsztynie dr Waldemar Brenda przypomniał sylwetkę ppłk. Łukasza Cieplińskiego - jednego z Żołnierzy Wyklętych, straconych 1 marca 1951 r. Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki wręczył akty mianowania o nadaniu przez prezydenta RP pierwszych stopni oficerskich. Z kolei dowódca 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej gen. Marek Sokołowski wręczył grupie weteranów Gwiazdy Iraku i Gwiazdy Afganistanu. Przy Pomniku Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w centrum Olsztyna odbył się Apel Pamięci.

Wieńce i kwiaty złożono we wtorek rano na symbolicznym grobie siedmiu członków IV Zarządu Zrzeszenia WiN na cmentarzu komunalnym Wilkowyja w Rzeszowie. 65 lat temu zostali oni rozstrzelani w więzieniu mokotowskim w Warszawie; większość z nich pochodziła z Podkarpacia. Miejsce ich pochówku jest nieznane. Natomiast przed południem po mszy św. w miejscowym kościele farnym kilkaset osób uczestniczyło w marszu, który przeszedł ulicami Rzeszowa. Zakończył się pod pomnikiem płk. Łukasza Cieplińskiego i członków IV Zarządu zrzeszenia WiN. W rzeszowskim oddziale IPN odbyło się spotkanie otwarte z komendantką główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet Marią Mirecką-Loryś, która w lutym skończyła 100 lat.

Uroczystości upamiętniające Żołnierzy Wyklętych w woj. śląskim zaplanowano na cały tydzień. W niedzielę w Bytomiu ponad pół tysiąca osób wzięło udział w I Bytomskim Biegu Pamięci Żołnierzy Niezłomnych im. Piotra Woźniaka "Wira". Trasa przebiegała m.in. ulicą jego imienia, a także ulicą Akacjową, przy której mieszkał. Bieg zakończył się przy bramie cmentarza Mater Dolorosa, gdzie został pochowany, a uczestnicy złożyli kwiaty na jego grobie. W poniedziałek w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny odbyły się katowickie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Towarzyszył im koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Zespołu Camerata Silesia. Spotkanie zwieńczył apel poległych i salwa honorowa, a także spotkanie pokoleń - kombatantów z młodzieżą. Mieszkańcy Rudy Śląskiej pamięć Żołnierzy Wyklętych uczczą też w sobotę wystawieniem widowiska słowno-muzycznego "Testament prawdy i wielkości" i towarzyszącą mu wystawą Instytutu Pamięci Narodowej w Miejskim Centrum Kultury.

W Warszawie odbył się m.in. apel pamięci na dziedzińcu Muzeum Wojska Polskiego z udziałem szefa MON Antoniego Macierewicza. W Pałacu Prezydenckim nominacje generalskie wręczył prezydent Andrzej Duda, a premier Beata Szydło spotkała się z Żołnierzami Wyklętymi na śniadaniu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Centralne uroczystości w stolicy, podczas których zaplanowano wystąpienia i apel poległych, odbędą się późnym popołudniem przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

O wydarzeniach związanych z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych czytaj również:

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | HISTORIA, KULTURA, OBCHODY, PAP, ŻOŁNIERZE WYKLĘCI

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 JAWA 21.03.2016 17:08
Niezalogowany użytkownik Wierzchowiny były dziełem Ubecji (partyjna historyczka Maria Turlejska "Te pokolenia żałobami czarne")
Nazwa "wyklęci" brzmi dziwacznie, lepiej Niezłomni.
Plusów: 0 velario 02.03.2016 15:13
Zbrodnia na Ukraińcach i Białorusinach - przed wojną zapewne obywatelach RP - pozostaje zbrodnią. To samo dotyczy odpowiedzialności zbiorowej.

Nie chodzi o to, by odbierać Żołnierzom Wyklętym należną większości z nich cześć i uznanie, ale o to, by prawda o tamtych czasach była pełna (nawet jeśli trudna), a nie wybiórcza.
Plusów: 0 czytelnik 01.03.2016 22:11
Niezalogowany użytkownik Dobrze, że podajesz daty.
Szkoda tylko, że nie napisałeś, że pierwsze 2 wsie były zamieszkane przez Ukraińców a trzecia przez Białorusinów.
Jak widać z dat wszystko wydarzyło się po wojnie i po rzezi wołyńskiej II'1943-II'1944 (w której Ukraińcy zamordowali ok. 50-60 tys. Polaków) i rzezi we wschodniej małopolsce (tam Ukraińcy wymordowali ok. 30 tys. Polaków).
Biorąc powyższe pod uwagę, oraz współpracę Ukraińców z Niemcami w czasie wojny przeciwko ludności Polskiej (przedewszystkim cywilnej) - nie dziwią takie działanie Polskich oddziałów. Na szczęście nieliczne. Gdyż w działaniach odwetowych zamordowano ok. 2 tys. Ukraińców. Każdy mord jest złem ale chyba trzeba brać pod uwagę, skąd się to wzięło. Przecież w tych oddziałach walczyli ludzie pochodzący z tamtych terenów i pewnie w dużej części ich bliskich czy znajomych zamordowali wcześniej Ukraińcy.
Szkoda, że tego niektórzy Polacy nie pamiętają.
Plusów: 2 ŚWIADEK 01.03.2016 18:08
Niezalogowany użytkownik To byli pospolici przestępcy, bandyci! Modowali i rabowali niewinnych ludzi! Jeszcze żyją świadkowie tamtych czasów i pamiętają!

wszystkie komentarze >