Taniej autostradą Katowice-Kraków, jeśli...

dodane 01.03.2016 15:50

PAP |

Od połowy marca kierowcy płacący za przejazd autostradą A4 między Katowicami a Krakowem kartami zbliżeniowymi lub posiadający abonament na korzystanie z tej drogi, będą płacić za przejazd o 10 proc. mniej od pozostałych, czyli tyle, ile przed ostatnią podwyżką opłat.

Taniej autostradą Katowice-Kraków, jeśli...   Marek Piekary /foto gość Bramki na autostradzie A4

W ten sposób spółka zarządzająca płatnym odcinkiem autostrady chce zachęcić do korzystania z takich form płatności, a także przyspieszyć obsługę kierowców na bramkach poboru opłat.

Przedpłacone karty zbliżeniowe - rozwiązanie adresowane do kierowców regularnie korzystających z tej drogi - zostały wprowadzone z początkiem tego roku. Miały zastąpić tradycyjne bloczki abonamentowe, które jednak od 15 marca zostaną przywrócone i będą dostępne niezależnie od kart. We wtorek spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) poinformowała, że korzystanie z kart i abonamentów oznaczać będzie dla kierowców tańszy przejazd.

"Analizy czasów obsługi podróżnych na placach poboru opłat przeprowadzone po wprowadzeniu w styczniu karty zbliżeniowej wykazały, że karta i abonamenty to bezkonkurencyjne metody wnoszenia opłat za podróż pod względem szybkości obsługi podróżnych. W ramach polityki zwiększania przepustowości placów poboru władze spółki zdecydowały o promowaniu używania tych metod większym rabatem" - wyjaśnił rzecznik SAM Rafał Czechowski.

Dlatego od 15 marca przy zakupie kart zbliżeniowych lub doładowania do nich oraz przy zakupie abonamentów obowiązywać będzie 10-procentowy rabat dla każdej kategorii pojazdów. Wcześniej kierowcy korzystający z takich form płatności także mogli liczyć na zniżkę, ale o połowę mniejszą.

Żeby usprawnić korzystanie z tych metod płatności, dla posiadaczy abonamentów i kart zbliżeniowych wyznaczona będzie zostanie jedna bramka na każdym placu poboru opłat (bramka nr 5 lub 14, w zależności od kierunku jazdy); będą one też akceptowane na pozostałych bramkach, na równi z innymi formami płatności.

Ruch na autostradzie A4 Katowice-Kraków stale rośnie - co minutę przez bramki przejeżdża kilkadziesiąt pojazdów. W okresach wzmożonego ruchu tworzą się korki, mimo realizowanego od kilku lat przez zarządcę drogi projektu zwiększania przepustowości placów poboru opłat.

Uruchomienie płatności kartą zbliżeniową, pod nazwą KartA4, to ostatni etap tego przedsięwzięcia, służącego usprawnieniu poboru opłat. Wcześniej m.in. poszerzono oba place poboru o cztery dodatkowe pasy ruchu i stanowiska do obsługi pojazdów, po dwa w kierunku Katowic i Krakowa.

Wymienione zostały także urządzenia poboru opłat, co pozwoliło na wprowadzenie płatności przy użyciu kart bankowych, flotowych, paliwowych i karty zbliżeniowej. Dodatkowo, w każdym kierunku na skrajnym lewym pasie ruchu pojawiły się stanowiska samoobsługowe, gdzie można płacić samodzielnie wszystkimi kartami, również zbliżeniową.

Kierowcy mogą kupować karty zbliżeniowe w sklepie internetowym lub w punktach obsługi klienta w Mysłowicach i w Balicach. Uprawnienia do przejazdów autostradą są zapisywane na koncie klienta w postaci impulsów przypisanych do karty. Impulsy, sprzedawane w pakietach, można w dowolnym momencie dokupić, czyli doładować daną kartę, poprzez stronę internetową.

Obecnie za pokonanie całego odcinka autostrady Katowice-Kraków kierowcy aut osobowych płacą 20 zł - po 10 zł na każdej bramce. Posiadacze abonamentów i kart zbliżeniowych zapłacą na każdej z bramek o złotówkę taniej.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | A4, AUTOSTRADY I DROGI, KARTY ZBLIŻENIOWE, PAP, TRANSPORT

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Krzysiek 01.03.2016 19:39
Niezalogowany użytkownik Roczna winieta w Czechach wynosi 225 PLN czyli 11,25 przejazdów - 5 dni roboczych jazdy tam i z powrotem i w sobotę tam. Kolega pisze, że w Szwajcarii roczny koszt to 3 razy tam i z powrotem. Może to wynika z filozofii gospodarzenia pieniędzmi podatnika. Szwajcarzy i Czesi mają raczej zachodnie podejście gospodarzenia, Warszawiacy po 120 latach gospodarowania moskiewskiego mają zgoła inne doświadczenie i wzorce do naśladowania - dlatego cena za autostrady jest taka a nie inna. Inaczej gospodarzą kasą.
Plusów: 1 Łucja 01.03.2016 18:18
Niezalogowany użytkownik Uważam, że nawet z tą zniżką opłata za przejazd tak krótkim odcinkiem (niecałe 50 km) autostrady jest haniebnie wysoka, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę częste utrudnienia ruchu takie jak np. kolejki do bramek lub roboty drogowe. Przejazd znacznie dłuższym odcinkiem Katowice - Wrocław kosztuje ok. 16 zł, co wydaje mi się cenę akceptowalną. Warto przy okazji wspomnieć dla porównania, że CAŁOROCZNA winieta umożliwiająca korzystanie ze wszystkich autostrad w Szwajcarii kosztuje 40 CHF, a więc tyle co 3 przejazdy w obie strony odcinkiem Kraków - Katowice! W ciągu każdego roku wiekrotnie jeżdżę tą trasą i od pewnego czasu zaczęłam bojkotować płatny odcinek Kraków-Katowice. Gdyby więcej kierowców tak robiło, być może skłoniłoby to wreszcie SAM do refleksji i sensownego obniżenia opłat.

wszystkie komentarze >