• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Bronię okrągłego stołu

    Bogumił Łoziński

    dodane 26.02.2016 15:30

    Bardziej prawdopodobne jest, że nie przy okrągłym stole doszło do porozumienia komunistów z solidarnościową lewicą, lecz po wyborach 4 czerwca.

    Ujawnienie teczek „Bolka” wywołało nową odsłonę sporu o początki III RP. Dla prawicy współpraca Lecha Wałęsy z SB jest kolejnym dowodem, że przy okrągłym stole doszło do układu między lewicową opozycją a komunistami. Co więcej, że wśród uczestników okrągłego stołu zdecydowana większość była uwikłana we współpracę z SB.

    Obie możliwości są prawdopodobne, problem w tym, że nie ma na nie twardych dowodów. Owszem są stenogramy rozmów Jacka Kuronia z funkcjonariuszami SB, w których ustalają oni, kto jest konstruktywną opozycją. Są materiały SB zawierające spis członków Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ Solidarność Lechu Wałęsie, przy nazwiskach których jest adnotacja, czy SB ma na nich jakieś materiały, albo czy są skłonni do kompromisu. To z członków tego gremium rekrutowali się uczestnicy okrągłego stołu, a potem kandydaci na posłów strony opozycyjnej w wyborach 4 czerwca. To są jednak dowody pośrednie.

    Nie jest tajemnicą, że przy okrągłym stole i wcześniej w Magdalence dominowała grupa Geremka, w skład której wchodzili m.in. Kuroń, Adam Michnik i Tadeusz Mazowiecki oraz będący wówczas pod ich wpływem Lecha Wałęsa. Jednak w obradach uczestniczyli też przedstawiciele nurtów prawicowych, jak Jan Olszewski, Władysław Siła-Nowicki czy bracia Kaczyńscy. O oficjalnym układzie nie mogło być mowy. Jeśli do jakiegoś doszło, to pozostał on tajny.

    Według mnie bardziej prawdopodobna jest wersja, że układ między opozycyjną lewicą a komunistami powstał po wyborach 4 czerwca, gdy został powołany rząd Tadeusza Mazowieckiego. To wówczas komuniści dopuścili do władzy solidarnościową lewicę w zamian za gwarancję nietykalności. Rząd Mazowieckiego składał się z polityków obu tych stron.

    Obrońcy III RP podkreślają, że wówczas nie było innej możliwości niż ten kompromis, że komuniści wciąż byli silni, a wojska radzieckie stacjonowały w Polsce. W pierwszym okresie tak było, ale pod koniec 1990 r. ZSRR się rozpadł, a komuniści znacznie osłabli. W tym momencie należało dokończyć przemiany, rozliczając PRL. Brak dekomunizacji, lustracji, uwłaszczenie nomenklatury, to nie wynik zaniechań rządu Mazowieckiego, lecz świadome działania, będące efektem podziału władzy.

    Lewicowa opozycja dotrzymała słowa. Powstała wąska elita władzy, która z małymi przerwami rządzi Polską. To właśnie ta grupa obecnie ostro atakuje gabinet Beaty Szydło, ma bowiem świadomość, że jej monopol na władzę może zostać przerwany na dłuższy czas, że w Polsce mogą wkrótce dominować elity niepodległościowe.

    Na koniec o okrągłym stole. Według mnie negocjacje z komunistami w 1989 r. były słusznym ruchem. Zapewniły pokojowe, bezkrwawe (w kontekście ponad 100 ofiar śmiertelnych stanu wojennego jest to argument, którego nie można zlekceważyć) przejście od komunizmu do demokracji. Problem polega na tym, że grupa Geremka wkrótce zahamowała demokratyczne przemiany w imię zdobycia władzy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • paulus
      28.02.2016 00:33
      Nie bylo nie tylko okraglego stolu, ale takze solidarnosci...jako ruch robotniczy , nie bylo 56...68...70 .
      To byla tylko walka wewnatrz partyjna , ktora trwa do dzisiaj .
      Szkoda tylko ze tylu w to uwierzylo i zginelo.
      Zgineli po to by inne postacie tego samego towarzystwa dosli do koryta.
      Szkoda , ze historia lubi sie powtarzac i pozera swoje dzieci zwane pozniej po nieczasie ,bohaterskimi patriotami.
      A czlowiek ...jak pisal poeta powinien radosnie chwalac Boga ...orac, siac, zbierac...i zachowywac sie jak czlowiek.
    • sp
      29.02.2016 00:05
      @Autor

      Nie ma czego bronić. Nie ma żadnych wielkich bohaterów okrągłostołowych. Na filmach z Magdalenki jasno był widoczny powód. Chodziło komunistom tylko o miękkie przejście w postkomunistów, albo o grubą kreskę, jak to jaśniej był się wyraził Mazowiecki. I ci "opozycjoniści" właśnie to komunistom załatwili. Także pełen sukces, towarzysze, pełen sukces. Żyliście jak pączki w maśle aż do samej śmierci, co nie udało się, dajmy na to, mniej cwanym towarzyszom w Rumunii.
    • Mirtos
      29.02.2016 08:44
      Wyraził Pan w prostych "żołnierskich" słowach to co myślę...Dziekuje.
    • hub381
      29.02.2016 12:50
      Co ja się dowiaduję po przeszło 25 latach.
      Otóż w/w tego redaktora GN obradowali kouniści wraz "lewicową opozycją"-niesamowite a teraz Kaczyński jest prawicowcem ! Coś się panu redaktorowi pomyliło.
      Panie szanowny trochę"miłosierdzia"w wielkim poście.Teraz wiem dlaczego Dr.Gmyz z IPN-u został odznaczony jakimś medalem w praskiej katedrze.Wszystko jasne...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół