Podatkowa zasłona dymna

Podatkowa zasłona dymna

Stefan Sękowski

Po odrzuceniu przez sejm projektu PO ustawy o kwocie wolnej od podatku obawiam się, że ta nigdy nie zostanie podniesiona.

W czwartkowy wieczór posłowie – głównie Prawa i Sprawiedliwości, choć pojedynczy także wszystkich innych partii prócz Nowoczesnej – odrzucili w pierwszym czytaniu projekt ustawy dotyczącej podwyższenia kwoty wolnej od podatku autorstwa Jana Grabca z Platformy Obywatelskiej. Partia rządząca ustami swojej przedstawicielki Marii Zuby argumentowała ten krok troską o budżet. Przy okazji dostało się PO (słusznie) i Trybunałowi Konstytucyjnemu (niesłusznie), za to, że sprawa nie została rozwiązana wcześniej.

To tragiczne tłumaczenie. Po pierwsze PiS jeszcze w ubiegłej kadencji głosował za podwyższeniem kwoty wolnej od podatku, i jakoś wówczas miało nas być stać na ten krok. Prezydent Andrzej Duda obiecywał w trakcie kampanii złożenie projektu ustawy dotyczącej tego zagadnienia, i z tej obietnicy się wywiązał. Problem w tym, że jego projekt to jeden wielki bubel. Wygląda, jakby napisano go tylko po to, by prezydent mógł powiedzieć: złożyłem projekt, dajcie mi teraz spokój. Propozycja zawiera bowiem jedynie zapis dotyczący podwyższenia kwoty wolnej w PIT, nie ma w niej jednak ani mechanizmów waloryzacyjnych, ani wyrównujących potencjalne straty budżetom samorządów. Te braki, zwłaszcza ostatni, starała się teraz uzupełnić PO, podwyższając udziały gmin, powiatów i województw we wpływach z PIT.

Projekt ten ma wady. Z jednej strony wyrównuje straty samorządom, z drugiej strony powiększa lukę spowodowaną faktyczną obniżką PIT w budżecie centralnym. Jak temu zaradzić, nie wskazuje – bo i po co, w końcu PO jest teraz w opozycji i może żądać sobie czego tylko zapragnie, nie licząc się z kosztami. I dlatego też ustawa powinna trafić do komisji, gdzie wspólnie z projektem Andrzeja Dudy – który przyszłe wielkie kłopoty samorządów kompletnie zignorował – mógłaby stanowić podstawę sensownej podwyżki kwoty wolnej od podatku. Tak się jednak nie stanie.

Nie sądzę, by posłowie PiS obawiali się, że część splendoru za uchwaloną ustawę spłynie na opozycję. Raczej chodzi o to, że jeśli w komisji znajduje się tylko jeden projekt ustawy, łatwiej zamieść go pod dywan. Komisja bowiem wcale się nią nie zajmuje, a posłowie PiS sami w kuluarach przebąkują, że kwota wolna może w ogóle nie zostać podniesiona w tym roku, choć teoretycznie powinna zostać podniesiona do końca listopada. Dlatego drodzy posłowie PiS, wybaczcie, ale nie wystarczy mi wasze poręczne tłumaczenie z gatunku: droga Platformo, a gdzie wyście byli, gdy was nie było? Słusznie, ale teraz wy jesteście na ich miejscu. A kwota wolna od podatku nadal wynosi 3091 złotych.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | KWOTA WOLNA OD PODATKU, PIS, PO

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 13 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 poparcie 02.03.2016 19:05
Niezalogowany użytkownik Panie Autorze, są 2 metody: pierwsza to podwyższenie progu co dotyczy wszystkich, rowniez tych bardzo bogatych aby im starczyło na dodatkowa porcje ośmiorniczek. Druga metoda to zwiększenie podatku powyżej pewnego wysokiego progu. Zwracam uwagę ze podatek dla wysoko zarabiających jest w Polsce bardzo niski w porównaniu z innymi krajami np Holandii gdzie podatek wynosi 52%. Wiec popieram pozostawienie progu bez podatku i podniesienie progu zjadaczom ośmiorniczek
Plusów: 0 Rafał Sudoł 01.03.2016 19:24
Niezalogowany użytkownik Pomijając to, że rząd nie wywiązał się z obietnicy wyborczej, należy zwrócić uwagę, że kwota wolna od podatku dla posłów jest kilkunastorkotnie wyższa! Czy to jest normalne? Gdyby i dla nich była taka jak dla szarych obywateli, można jeszcze zrozumieć "troskę" o budżet, ale dlaczego sami posłowie tej troski nie wykazują, jesli dotyczy ich samych?
Plusów: 3 JJ 29.02.2016 11:12
Niezalogowany użytkownik Należą się Panu podziękowania za ten teks Panie Redaktorze. Przywraca pan nadzieję, że warto sięgnąć po GN. Że można jeszcze w nim znaleźć głos stonowany i rozsądny. Głos pozbawiony politycznego zacietrzewienia i zaślepienia.
Plusów: 8 jan 28.02.2016 16:05
Niezalogowany użytkownik Miło poczytać, jak ktoś mądrze pisze. Ale właśnie... teraz takie pisanie nie w modzie, bo autor jest zaraz posądzany o to, ze siedzi okrakiem na barykadzie i nie może się zdecydować, w którą stronę zejść. (Widać to zresztą nawet w komentarzach pod tekstem)Trzeba się stanowczo opowiedzieć "za", albo "przeciw", wtedy wiadomo, czyś Ty przyjaciel, czy też wróg, no bo przecież "niech mowa wasza będzie... itd." Otóż zdecydowanie nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy! Uważam, że mamy prawo myśleć i mieć własne zdanie, także w stosunku do działań tych, na których głosowaliśmy! Jeśli popełniają błędy, albo nie spełniają obietnic, to im to śmiało wytykać! Inaczej damy im sygnał, że mogą zrobić teraz z nami i z Polską, co im się podoba, bo przecież wygrali wybory! To nie na tym polega demokracja, że rządzącym daje się nieograniczone zaufanie, dokonuje czegoś w rodzaju aktu zawierzenia, nie dopuszczając w ogóle możliwości krytyki, a warto pamiętać, że obecnie rządzący doszli do władzy głosami nie tylko tych, którzy "zawierzyli" i którzy będąc tzw. "twardym elektoratem", zawsze pozostaną wierni, niezależnie od tego, co zrobi J. Kaczyński i jaką ustawę rozkaże im uchwalić w jakąś piękną noc, ale także głosami tych, którzy mieli serdecznie dość poprzednich, złych rządów i szukali jakiejś alternatywy (jak np. piszący te słowa), a którzy już... zaczynają żałować swojego wyboru. Bliskie mi jest tu stanowisko prof. Bugaja a w danym temacie Autora powyższego tekstu i uważam, że nie jest przejawem cnoty bezrefleksyjne poparcie dla władzy np. tylko dlatego, że jest to władza prawicowa. Z nauki Kościoła zresztą też nic takiego nie wynika.

wszystkie komentarze >

Komentarz z dnia

N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11