Politycy, zamilczcie na razie w sprawie „Bolka”!

Politycy, zamilczcie na razie w sprawie „Bolka”!

Jerzy Bukowski

Teraz jest czas dla historyków.

Wiem, że jest to niemożliwe, apeluję jednak do polityków, aby powstrzymali się od wypowiedzi na temat ujawnionej przez Instytut Pamięci Narodowej obfitej zawartości teczek tajnego współpracownika peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa „Bolka”, a do dziennikarzy, aby nie żądali od nich  - często w sposób natarczywy - wypowiedzi w tej materii.

Uważam, że teraz nastał czas wyłącznie dla historyków (głównie zajmujących się w ostatnich latach biografią Lecha Wałęsy) oraz dla osób poszkodowanych przez „Bolka”, zwłaszcza że już wkrótce IPN udostępni kolejne związane z nim dokumenty. Jesteśmy więc co najwyżej w połowie drogi. To oni powinni mieć pierwszeństwo w lekturze przekazanych przez wdowę po generale Czesławie Kiszczaku akt: pierwsi, aby rzetelnie, bez zacietrzewienia, na chłodno dokonać ich fachowej oceny, drudzy z racji strat moralnych (a często także materialnych), jakie ponieśli na skutek intensywnego donoszenia na nich przez kolegę, który zdradził.

Politycy mogliby zamilknąć chociaż na kilka dni, pozwalając spokojnie, bez pośpiechu zająć się tą sprawą ludziom, którzy albo mają do niej naukowy dystans, albo szczególne prawo do wyjaśnienia różnych tajemnic z własnej przeszłości wyznaczanej w dużej mierze efektywną współpracą „Bolka” z bezpieką. Tak byłoby najlepiej dla dobra tej ponurej, ale niezwykle ważnej sprawy, która niewątpliwie rzutowała nie tylko na dalsze postępowanie Lecha Wałęsy jako przewodniczącego „Solidarności” i Prezydenta RP, ale także na całą najnowszą historię Polski.

Wzorem dla naszej klasy politycznej może być Jarosław Kaczyński, który od dawna mając na pieńku z Wałęsą, w ogóle nie zabiera głosu na temat ujawnionych dokumentów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | LUSTRACJA, TW "BOLEK", WAŁĘSA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 17 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 WW 03.03.2016 19:28
Niezalogowany użytkownik Odpowiedź na post "przykra prawda": IPN nie działał na zlecenie polityczne, ale ugiął się pod presją opinii publicznej, a szczególnie ludzi mediów, którzy chcieli jak najszybciej poznać zawartość szafy Kiszczaka. IPN swą rychłą publikacją zawartości szafy, chciał też jak najszybciej uciąć rozmaite, często absurdalne spekulacje dotyczące zawartości teczek. Sugestia nt polityczności posunięcia IPN jest chybiona. Obecny szef IPN został zamianowany w czasie rządów PO-PSL.
Plusów: 1 przykra prawda 24.02.2016 09:33
Niezalogowany użytkownik Jeśli ktoś miał wątpliwości że w tej sprawie IPN i TVP działają na polityczne zlecenie to obydwie te instytucje dostarczyły dowodów, że właśnie tak jest :
1) IPN - upubliczniając akta przed ekspertyzą grafologiczną
2) TVP - poprzez paniczną reakcję (zdjęcie ze strony) na wywiad , w którym pojawiły się wątpliwości grafologa
Pani Elu, proszę niech mi Pani odpowie, czy nieżyjący już Czesław Kiszczak, albo jego żona należeli kiedykolwiek do PiS-u...? To przecież żona Kiszczaka przyniosła do IPN archiwum swego męża, a nie ktokolwiek z prawicy!

Co do zaś "chrześcijańskiego miłosierdzia", to proszę napisać wobec kogo powinno się je okazywać w pierwszej kolejności? Bo mnie się wydaje, że przede wszystkim wobec ludzi ubogich i tych najbardziej bezbronnych, a bogaci politycy powinni rozumieć, że skoro wchodzą właśnie do polityki, to lekko nie będzie...
Plusów: 1 lolek 23.02.2016 14:26
Niezalogowany użytkownik Oswiadczenie Kapitana Graczyka.
Na swojej stronie internetowej Lech Wałęsa w 2008 roku umieścił oświadczenie Edwarda Graczyka, agenta SB, który w 1970 r. miał rzekomo złamać przywódcę Solidarności. W oświadczeniu były agent pisze, że Wałęsa nie sporządzał dla niego żadnych relacji i nigdy nie był opłacany przez służby bezpieczeństwa.
Ja, niżej podpisany Edward Graczyk, mając na uwadze zgłaszane publicznie zarzuty wobec Lecha Wałęsy o jego rzekomą agenturalną przeszłość oświadczam co następuje:

1. Jako pracownik służb kontrwywiadu PRL zostałem skierowany do Gdańska w celu monitorowania bezpieczeństwa państwa w związku z zajściami w grudniu 1970 r. Zlecono mi ocenę postępowania i potencjalnego zagrożenia ze strony czynników zewnętrznych oraz skoncentrowanie uwagi na liderów protestów robotniczych, w tym na osobie Lecha Wałęsy.

2. W trakcie realizacji tych zleconych mi zadań, w ścisłej współpracy z innymi organami PRL, przeprowadzałem przesłuchania liderów protestów, protestów tym Lecha Wałęsy jako uczestnika i przywódcę zajść.

3. Wszystkie rozmowy z Lechem Wałęsą były przesłuchaniami w czasie których był on poddawany oczywiście presji właściwej dla tej formy wywiadowczej.

4. Nigdy nie uzyskałem od Lecha Wałęsy żadnej deklaracji współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, ani nigdy w czasie tych rozmów czy przesłuchań nie było mowy o werbunku Lecha Wałęsy do współpracy z organami PRL.

5. Zaprzeczam kategorycznie twierdzeniu, abym był tą osobą, która zwerbowała Lecha Wałęsę.

6. Według mojej wiedzy operacyjnej, żaden inny pracownik organów bezpieczeństwa PRL nie uzyskał od Lecha Wałęsy zgody lub deklaracji współpracy agenturalnej czy jakiejkolwiek innej z organami PRL, gdyż fakt taki byłby mi natychmiast znany, jako informacja niezbędna w pracy wywiadowczej.

7. Jednoznacznie stwierdzam, że Lech Wałęsa nie sporządzał na moje ani innych organów PRL zlecenie żadnych relacji ani informacji na piśmie.

8. Z treści przesłuchań Lecha Wałęsy nie wynikała żadna możliwość pokrzywdzenia ani zagrożenia dla osób trzecich.

9. Wobec braku jakiejkolwiek deklaracji współpracy z organami PRL wykluczone jest, abym przekazywał Lechowi Wałęsie środki finansowe jako wynagrodzenie, czy zwrot kosztów podróży, skoro przesłuchania odbywały się w mieście jego zamieszkania tj. w Gdańsku, a zwrot kosztów należał się tylko w razie dojazdu z innej miejscowości.

10. Potwierdziłem w swoich upublicznionych zeznaniach wiarygodność dokumentu kwitującego przekazanie pieniędzy, sygnowane podpisem "Bolek", co oznaczało w praktyce służb PRL, że środki zostały przeznaczone na sprawę o kryptonimie "Bolek", a wydatkowanie potwierdzone zostało podpisem wykonanym przeze mnie lub innego pracownika służb PRL za pomocą tego kryptonimu.

11. Lech Wałęsa osobiście, własnoręcznie, ani w żaden inny sposób nie potwierdzał przyjęcia ode mnie żadnych środków finansowych, gdyż nigdy nie nastąpiło wręczenie mu takich środków.

12. Standardową praktyką działania organów bezpieczeństwa PRL było przypisanie do akcji rozpracowywania danej osoby, w tym przypadku Lecha Wałęsy, konkretnego kryptonimu bez wiedzy ani zgody tej osoby. Kryptonimem "Bolek" zostały nazwane w dokumentacji organów PRL wszystkie działania wobec danej osoby, w tym podsłuchy w zakładzie pracy, na łącznicy telefonicznej, podsłuch w siedzibie związku zawodowego kierowanego przez Lecha Wałęsę i podsłuch na telefon domowy.

13. Istniejące pokwitowania przekazania środków finansowych nie są więc pokwitowaniami odebrania ich przez osobę poddaną rozpracowaniu, a stanowią potwierdzenie poniesienia kosztów aranżacyjnych prowadzenia sprawy o danym kryptonimie kryptonimie rozliczeniach wewnętrznych organów PRL.

Reasumując:

Po pierwsze - nie został z moim udziałem, ani za moją wiedzą dokonany werbunek Lecha Wałęsy do współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, o takim fakcie zostałbym poinformowany,

Po drugie - Lech Wałęsa nie otrzymywał żadnych środków finansowych finansowych z tytułu wezwań na przesłuchania lub jakichkolwiek innych gratyfikacji finansowych.

Po trzecie - Lech Wałęsa z racji rozpracowywania jego działalności był stroną pokrzywdzoną.

Po czwarte - prowadzone przesłuchania Lecha Wałęsy dotyczyły spraw bezpieczeństwa zewnętrznego PRL, a nie jakichkolwiek relacji wewnątrz grup pracowników, czy kolegów, dlatego nie mogły stanowić zagrożenia dla tych osób.

Oświadczam, że ze względu na wiek i inne okoliczności osobiste chcę zamknąć wszelkie spekulacje w opisywanych sprawach przekazuję powyższe informacje w dobrej wierze, opisując znaną mi prawdę historyczną i nie mam zamiaru w żaden inny sposób wypowiadać się w tej sprawie.

Edward Graczyk

wszystkie komentarze >