TVP odwrotnie

TVP odwrotnie

Bogumił Łoziński

Obecne standardy podawania informacji w TVP w stosunku do praktyk stosowanych przez poprzednią ekipę znacznie się poprawiły, ale o obiektywizmie jeszcze mówić nie można.

Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że po zmianie kierownictwa TVP programy informacyjne wreszcie są obiektywne. Przeciwnicy obecnego rządu mają odmienną opinię. Podkreślają, że obiektywnie było za poprzedniej ekipy, a teraz jest propaganda.

Aby obiektywnie ocenić przekaz informacyjny, trzeba przyjąć stałe kryteria. W grudniu analizowałem główne wydanie „Wiadomości” TVP1, biorąc pod uwagę czas wypowiedzi przedstawicieli rządu i opozycji, głosów krytycznych i pozytywnych, proporcje osób będących za i przeciw, wreszcie stosunek dziennikarza do poruszanego problemu. Przeanalizowałem materiał w „Wiadomościach” z 28 grudnia – czyli gdy TVP rządziła ekipa związana z PO – dotyczący zapowiadanej przez PiS reformy prokuratury. Trwał 4 minuty 13 sekund. Krytyka propozycji zmian ze strony polityków opozycji trwała 2 minuty, obrona razem z wytłumaczeniem, o co chodzi, 25 sekund. Do tego były podane głosy krytyczne ze strony prawników – 35 sekund i ani jednego broniącego propozycji rządu. Stosunek czasu krytyki do obrony to ponad sześć do jednego. Negatywnie o propozycji wypowiada się czterech polityków i 3 prawników, pozytywnie trzech polityków. Mamy więc ponad 2 razy więcej osób krytykujących niż broniących. Komentarze autorki materiału są zdecydowanie negatywne wobec rządowej propozycji.

Teraz zajmijmy się materiałem z 11 lutego – czyli już po przejęciu TVP przez PiS – dotyczącym przyjęcia przez Sejm programu "Rodzina 500 plus". Materiał trwał 3,47 min. Przedstawiciele rządu mówili 60 sekund, opozycji 35 sekund. Po stronie głosów pozytywnych trzeba dodać bardzo dobrą opinię o projekcie jednej matki (19 sekund), krytykę opozycji przez posła niezrzeszonego (13 sekund) i pozytywny głos polityka PSL (10 sekund), którego klub zagłosował za projektem. Po zsumowaniu mamy 1 minutę 42 sekundy za i 25 sekund krytyki, a więc dwa i pół raza dłużej na korzyść rządu. Z opozycji wypowiadały się trzy osoby, ze strony rządu dwie, przy czym premier Beata Szydło trzy razy. Do tego trzeba dodać matkę i posła krytykującego opozycję, a więc stosunek osób 3 do 4. Autor materiału opowiada się zdecydowanie za stroną rządową, co więcej, fragmenty autorskiej części są polemiką z opozycją.

Porównanie statystyki czasu i osób zabierających głos zdecydowanie wypada na korzyść obecnej ekipy. Za PO opozycja wypowiadała się sześć razy dłużej niż strona rządząca, obecnie strona rządowa ponad dwa i pół razy dłużej. Przed zmianą dwa razy więcej osób krytykowało rząd, teraz ten stosunek wyrównał się do poziomu 3 do 4 na korzyść rządu.

Podsumowując, niewątpliwie zmiany idą w kierunku większego obiektywizmu, ale nowa ekipa wciąż musi pracować nad standardami.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | INFORMACJE, MEDIA PUBLICZNE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 28 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Kottto 20.02.2016 10:14
Niezalogowany użytkownik Ale tez zle jest gdy media widzą samo zło i niszcza jedna opcję, najpierw opozycję PIS, teraz rzadzacych PIS
Plusów: 0 Kottto 20.02.2016 10:12
Niezalogowany użytkownik Czy Maks cokolwiek napisał O PiSie?
Alergie się leczy albo czyta ze zrozumieniem.
Plusów: 1 Epsilon15 19.02.2016 21:34
Niezalogowany użytkownik Nie do końca się zgadzam. Prosta arytmetyka czasem zawodzi, szczególnie gdy analizujemy takie sprawy, jak obiektywizm mediów. Media obiektywne to takie, które przedstawiają różne punkty widzenia tak, aby obywatel mógł dobrze rozeznać sytuację.
Jeżeli chodzi o program "Rodzina 500+" to doprawdy trudno traktować poważnie polityków z Platformy, którzy najpierw z neoliberalnych pozycji krytykowali "rozdawnictwo pieniędzy", by zaraz potem insynuować, że "PiS obiecał i oszukał", samemu proponując ustawę o 500 zł na każde dziecko. To jest kpina z obywateli. I demaskowania takiej hipokryzji też bym się od obiektywnej telewizji domagał.
Tak naprawdę wiarygodnymi krytykami projektu "Rodzina 500+" mogą być liberalni ekonomiści albo politycy z partii KORWiN, a nie polityczni hochsztaplerzy.
Plusów: 0 Maks 19.02.2016 08:31
Niezalogowany użytkownik W moim pierwszym poście nie napisałem nic o PiS. Było to szersza uwaga na temat tego obiektywizmu, którym się nas okłada od 25 lat. To jeden z tych mitów Gazetowo Wyborczych. Tak jak neutralność światopoglądowa na przykład, drugi kwiatek. U nas obiektywizm się nie sprawdził - ci którzy o nim najwięcej krzyczeli i najbardziej go deifikowali najmniej mieli z nim wspólnego. Z tego pojęcia została dzięki Michnikowi i jego licznym duchowym uczniom jedynie nazwa. Ja osobiście od mediów żadnego obiektywizmu nie oczekuję, ponieważ obiektywizm jest z natury ich zaprzeczeniem. Media są zawsze narzędziem określonej polityki. Poza nielicznymi wyjątkami, które z reguły skazywane są na miano wariatów i są w ten sposób unieważniane.

Inna sprawa, doszliśmy do etapu kiedy nie ma już miejsca na dzielenie włosa na czworo, straciliśmy już na to zbyt wiele lat. Są dwie strony tak zwanego sporu, jedna miała bardzo wiele lat na to, żeby dobrze rządzić. Niestety, w większości spraw fatalnie się pomyliła, stawiała błędne diagnozy, prowadziła politykę strusią, doprowadziła do patologizacji niemal wszystkich dziedzin gospodarki. Nie bardzo wiem czemu po tym wszystkim miałbym jeszcze próbować patrzeć na świat ich oczami.

Zresztą o czym tu mówić. Żeby rzeczywiście dowiedzieć się co PiS robi źle, muszę szukać tych informacji w mediach generalnie tej partii przychylnych. W mainstreamie mogę posłuchać jedynie że kaczor jest be i tyle.

Oczywiście wiem, że PiS nigdy nie podejmie na serio wojny ideologicznej z dzieciobójcami i to jest niestety powód dla którego ja do tej partii podchodzę z dużym dystansem. Jestem pewien, że sobie lepiej ze wszystkim poradzą w kwestiach społeczno-ekonomicznych od tego całego PO, natomiast w kwestiach światopoglądowych mnie nigdy nie zadowolą. Jeśli PiS stanie się partią rządzącą stabilnie i jeśli dzieki temu poznikają wszelkie pozostałości postkomunizmu, to wtedy ja przerzucę swój głos na kogoś innego. Może na Brauna na przykład.

wszystkie komentarze >