Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Nasze interesy z Bogiem

Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Mt 20,21

To chyba jedno z bardziej dramatycznych wyznań Jezusa – chwila, kiedy w drodze do Jerozolimy oznajmia Dwunastu prawdę o czekającej Go straszliwej męce. A co na to uczniowie? Dwaj z nich – notabene szczególnie Jezusowi bliscy – próbują wykorzystać sprzyjającą okazję, aby przy wsparciu matki zapewnić sobie uprzywilejowaną pozycję w królestwie niebieskim. Pozostali reagują z oburzeniem. Prawdopodobnie jednak nie z powodu niestosownego charakteru tej interesownej prośby, sformułowanej tak nachalnie i bezpardonowo, bez wrażliwości na uczucia samego Jezusa. Przecież ci dwaj prosili dokładnie o to, co chcieliby uzyskać także pozostali. Ubiegli jednak całą resztę, sprytnie realizując plan wybicia się ponad wszystkich. Oburzające, prawda? Tymczasem Jezus nikogo nie potępia, choć zna doskonale zamysły serc uczniów. Podobnie traktuje i nas, gdy wciąż chcemy tylko załatwiać z Nim nasze interesy. Bóg wie przecież, że nie jesteśmy w stanie pić z Jego kielicha. Dlatego sam wypija nasz. Aż do dna.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Maluczki
    24.02.2016 10:53
    " A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym.
    Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu»."

    Ciekawe, że nikt nie chce rozwijać tego zagadnienia?
    Wszyscy tylko mówią o tym co Autor, a w innym czytaniu tylko o biednej wdowie?

    doceń 0

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy