Święta obietnica

Święta obietnica

Piotr Legutko

Dobra rada dla opozycji po debacie w sprawie polskich rodzin: mniej histerii, więcej powagi.

„Za 4 lata będziemy rządzić. Nie możemy wygasić programu, jeśli zostanie przegłosowany. To będzie święta obietnica państwa polskiego”. Taką deklarację złożył Grzegorz Schetyna w kontekście programu „Rodzina 500 Plus”…. na radiowej antenie. W Sejmie było już standardowo: „oszukujecie, kłamiecie, dzielicie dzieci na lepsze i gorsze” – mówił o tym samym programie Sławomir Neuman.

Ale zostawmy obelgi na boku. Debaty parlamentarne mają swoją dramaturgię, ostra krytyka rządu to zbójeckie prawo opozycji. Szukajmy raczej światełka w tunelu. Nadziei, że poza polityczną jatką jest jeszcze jakieś wspólne dobro, są sprawy, co do których można osiągnąć ograniczoną choćby zgodę.

Wiele niemądrych słów padło ostatnio z ust nowego szefa PO. Te – wreszcie – są godne lidera odpowiedzialnej opozycji. Grzegorz Schetyna przewodzi ugrupowaniu, które rządziło przez 8 lat i liczy na powrót do władzy. Mało tego, wciąż rządzi, praktycznie we wszystkich sejmikach, w dziesiątkach miast, setkach gmin. Choć niechętnie o tym mówi, dzieli w ten sposób odpowiedzialność za Polskę z Prawem i Sprawiedliwością. To zobowiązuje do większej niż to ma miejsce odpowiedzialności w słowach i czynach.

Ostry konflikt jest może w interesie polityków (choć to teza co najmniej dyskusyjna), ale na pewno nie przynosi pożytku obywatelom, powoduje niepewność i zniechęcenie. Nie wiem, ile głosów poparcia zdobyła PO dzięki histerycznej narracji o „dzieleniu dzieci” przy okazji programu „500 plus”. Z pewnością nie było to odwołanie do solidaryzmu społecznego, raczej do najniższych pokładów zawiści (oni dostali, a Ty nie).  Z kolei główne hasło debaty  - „PiS oszukał Polaków” – jest klasycznym utwardzaniem swojego elektoratu, który i tak jest już wystarczająco twardy.

Platforma Obywatelska nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. To widać, słychać i czuć. „Przekazy dnia” wygłaszane przez jej czołowych polityków rzucają słuchaczy od ściany do ściany, zarówno w sprawach polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej. Odbija się to na notowaniach głównej siły opozycyjnej, co zapewne wpędza PO w jeszcze większą nerwowość. Warto trochę odpuścić, przyjąć wreszcie do wiadomości, że następne wybory dopiero za 4 lata i przede wszystkim wykazywać więcej powagi. Na tle kabaretowych występów ekipy Nowoczesnej czy Kukiz’15 można na tym sporo ugrać.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | 500+, PLATFORMA OBYWATELSKA, SCHETYNA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 jacek 15.02.2016 10:10
Niezalogowany użytkownik Kochani, naprawdę czas juz przestac być gazeta partyjną. Kościół nie może być partyjny. Audiatur et altera pars.
Plusów: 3 jurrek 13.02.2016 14:34
Niezalogowany użytkownik Oj, nie znacie się na ekonomii w tej waszej gazecie, co?

To, może, nie wypada się tym tak chwalić?

Te odgłosy, które do Was dochodzą, to histeryczny śmiech - z zadufania własnego. Na przykład autora tekstu powyżej [Piotr Legutko to pseudonim prawda? Myślący człowiek pod własnym nazwiskiem takich bredni nie wypisuje]
Plusów: 2 myśliwy 13.02.2016 14:06
Niezalogowany użytkownik Redaktorzy GN nie mogą uczciwie opisać "programu 500+", ponieważ musieliby napisać, że dla rodzin, które posiadają więcej niż 3 dzieci jest to (w najlepszym wypadku) licha pomoc socjalna, która zostanie zjedzona przez podatki (czyli rodzina zapłaci podatek po raz kolejny - czwarty lub piąty - od pracy rodziców).

PiS kompletnie nie jest zainteresowany rzeczywistą sytuacją rodzin posiadających większą LICZBĘ dzieci (podkreślam, bo w radiu publicznym prof. Zybertowicz uporczywie powtarzał dzisiaj o "ilości dzieci"). PiS rozgłasza, że chodzi o pobudzenie wzrostu demograficznego - aby móc się potem wyłgać, jak to robią obecnie: "co tam, że kandydaci Duda i Szydło obiecywali - trzeba było czytać programy! Tam wyraźnie stoi, że na drugie..."

Demografia nie dotyczy obecnych dzieci, tylko przyszłych. Nie dotyczy ich wykształcenia, tylko "wyprodukowania". W tej logice prokreacja ma rozwiązywać problemy gospodarcze. Oczywiście tylko w postaci sloganów, bo wystarczy odrobinę wiedzy ekonomicznej (wolnej od ideologii i pseudopobożnych westchnień), aby wiedzieć, że to przelewanie z pustego w próżne.

Nie w ten sposób pomaga się rodzinom. Tylko, że dzisiaj PiS jest silne, więc nie chce słuchać. Wczoraj silne było PO - i też nie chciało słuchać.

Mam już tych niedouczonych nieudaczników serdecznie dosyć. A jeszcze w takim gosc.pl robią z nich bohaterów... A, przecież to tygodnik propagandowy.

Plusów: 1 Rodzice_+3_dzieci 13.02.2016 07:46
Niezalogowany użytkownik Każdy z redaktorów GN wypowiadający się o programie 500+ rozwodzi się o różnych tematach pobocznych tego programu (zwłaszcza reakcji PO na 500+). Żaden nie kwapi się o uczciwą ocenę tematu czyli nie ocenia sprawiedliwości takiego podziału budżetu (wypracowanego przez wszystkie rodziny). W Polsce jest mnóstwo rodzin z dziećmi powyżej 18 roku życia uczących się będących na utrzymaniu rodziców. Jest to najtrudniejszy okres finansowy każdej rodziny w całym okresie dzieciństwa.
Może Panowie redaktorzy pokuszą się o właściwą ocenę programu 500 + i nie zaciemniają tematu.
Tego wymaga wasz chrześcijański obowiązek. Jesteście redaktorami GN a nie GW obowiązują Was inne standardy (Boże)a nie PISowe czy POwe.
Pozdrawiam.

wszystkie komentarze >

Komentarz z dnia

N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9