• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Generał Kukliński?

    Jerzy Bukowski

    dodane 09.02.2016 20:15

    Dwa dni przed 12. rocznicą śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wystąpił do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o awans generalski dla „pierwszego polskiego oficera w NATO”.

    To się należy pamięci pułkownika, to należy się też polskiej armii, która musi mieć wzory jasne i odróżniać co jest dobre, a co jest złe. Żołnierze muszą wiedzieć kiedy mają do czynienia ze zdradą, a kiedy z bohaterstwem - powiedział Niezależnej Macierewicz.

    To wspaniała wiadomość dla wszystkich Polaków (a jest ich coraz więcej, w dużej mierze dzięki znakomitemu filmowi Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong”), którzy uważają płk. Kuklińskiego za jednego z największych bohaterów z czasów zimnej wojny, w tym dla piszącego te słowa jego byłego reprezentanta prasowego oraz rzecznika Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. To właśnie POKiN od dnia śmierci Pułkownika 11 lutego 2004 roku apelowało do każdego kolejnego Prezydenta RP o zaliczenie go w poczet kawalerów Orderu Orła Białego i o awans generalski.

    W ostatnim liście do prezydenta Andrzeja Dudy napisaliśmy m.in.:

    „Płk Kukliński znacznie przyczynił się do tego, że zimna wojna między Związkiem Sowieckim i zniewolonymi przez niego państwami Europy środkowo-wschodniej a Zachodem nie przekształciła się w planowane przez imperium zła do połowy lat 80. ubiegłego wieku atomowe starcie, po którym Polska zniknęłaby z mapy świata. Był on niezłomnym żołnierzem niepodległości, który z narażeniem życia własnego oraz rodziny podjął się z patriotycznych pobudek oraz w zgodzie z honorem oficerskim samotnej misji w obronie światowego pokoju oraz dla odzyskania suwerenności przez nasz kraj.”

    Mam nadzieję, że Prezydent RP przychyli się do wniosku ministra obrony narodowej, a także spełni prośbę Porozumienia w sprawie uhonorowania bohatera narodowego największym klejnotem Rzeczypospolitej, jakim jest Order Orła Białego. Będą to najlepsze dowody tego, jak nowa głowa państwa ocenia najnowszą historię Polski, w której trzeba wyraźnie oddzielić tych, którzy z ogromnym poświęceniem służyli racji stanu niepodległej Rzeczypospolitej jak płk Ryszard Kukliński od jej zdrajców wiernie wysługujących się Moskwie w zniewalaniu własnych rodaków jak generał Wojciech Jaruzelski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Hydrus
      10.02.2016 10:06
      Uważam, że pułkownik Ryszard Kukliński, to postać dwuznaczna. Dla mnie nie jest "pierwszym polskim oficerem w NATO".
    • saherb
      10.02.2016 10:46
      Choć to popieram, to z drugiej strony uważam, że awans generalski i Order Orła Białego należało nadać mu jeszcze za jego życia. Przyznawanie awansów i nagród pośmiertnie jest jak musztarda po obiedzie.

      No i przy okazji należałoby jeszcze zdegradować komunistycznych zbrodniarzy (Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych) ze stopni oficerskich. Przynajmniej w ten symboliczny sposób oddamy sprawiedliwości zadość oraz oddamy cześć tym, których oni prześladowali.
    • indris
      10.02.2016 23:28

      Stany Zjednoczone to bardzo ważne państwo. Ale podlizywanie się im powinno mieć jednak jakieś granice

    • Darnok
      11.02.2016 14:12
      Pomijając kwestie moralne i tzw. "historyczną słuszność", trzeba sobie zadać pytanie: czy uczynienie z Kuklińskiego pomnikowej postaci -generała, o którym dzieci przeczytają w podręcznikach - nie będzie niebezpiecznym precedensem? A co, jeśli za kilka lat pojawią się kolejni agenci sprzedający (np. Putinowi, bo przecież obrońca chrześcijaństwa) tajemnice armii, w której służą ich rodacy? Czy także określimy ich bohaterami, zrehabilitujemy i awansujemy? Wszak mogą działać także ze szczytnych pobudek, wierząc że "samodzielnie ratują świat przed atomową zagładą do której przymierza się NATO". Wedle jakich kryteriów będziemy oceniać takie postępowanie? Jaka będzie wartość dobrowolnie złożonej przysięgi wojskowej dla młodych patriotów wyrosłych w kulcie żołnierza-zdrajcy? Kto oklaskami wita pomysł Macierewicza, niech na moment zapomni na kogo głosował w ostatnich wyborach i spróbuje racjonalnie odpowiedzieć na powyższe pytania. Jak powiedział ktoś mądry: "szpiegom nie stawia się pomników, szpiegom się płaci"...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół