Zamykał się w pokoju i krzyczał

Zamykał się w pokoju i krzyczał

Adam Szewczyk

GN 07/2016 |

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Mt 5,44

Kiko Argüello miał przed sobą świetlaną przyszłość artysty malarza. Ale zaczął tracić wiarę. Nie było mu obojętne, czy Bóg istnieje, czy nie. Była to dla niego sprawa życia i śmierci. Zamykał się w pokoju i krzyczał: „Jeśli istniejesz, przyjdź, pomóż mi, bo mam przed sobą śmierć!”. Zastanawiał się, co może potwierdzić, że Bóg istnieje. W Liście do Rzymian przeczytał, że Duch Chrystusa zstępuje na człowieka i daje świadectwo, że Bóg istnieje. To nie człowiek daje sobie wiarę, ale daje ją człowiekowi sam Bóg. Jeśli człowiek jest otwarty na jej przyjęcie. Kiko odkrył miejsce, w którym Bóg jest obecny w sposób szczególny. W cierpieniu niewinnych. Niewinne cierpienie staje się potężną, niepokonaną siłą, kiedy zamiast nienawiścią odpowiada miłością. Stać mnie na taką miłość? Oczywiście, że nie. Chrześcijaństwo nie jest religią wymyśloną przez człowieka. Chrześcijaństwo to osoba Jezusa Chrystusa, który zaprasza na drogę doskonałości. A skoro zaprasza, to i zapewnia wsparcie. Jezus powiedział: beze Mnie nic uczynić nie możecie. Ale z Nim możemy wszystko. Nawet kochać nieprzyjaciół.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |