Przepraszają za "polskie SS"

dodane 08.02.2016 20:28

jdud

Autorzy wydanej w Kanadzie książki, w której znalazło się określenie: "polskie SS", przeprosili za swój błąd w liście przesłanym ambasadorowi Rzeczpospolitej w Ottawie.

Przepraszają za "polskie SS"   List autorów książki do ambasadora Polski w Kanadzie

Ratna Omidvar i Dana Wagner stwierdzili, że błąd miał charakter gramatyczny. Dodali, że pisząc o "polskim S" mieli na myśli niemieckie SS w okupowanej Polsce. - Nie ma żadnego polskiego SS - podkreślili.

Autorzy książki pt. "Fight and Freedom. Stories of Escape to Canada" przyjęli na siebie odpowiedzialność za popełniony błąd, nie obciążając nią Maxa Farbera, syna Żyda ocalałego z Holokaustu, w którego zamieszczonej przez nich wypowiedzi znalazło się określenie krzywdzące Polskę i Polaków.

Przeprosiny były spełnieniem żądania, z jakim do wydawcy książki wystąpił ambasador Polski w Ottawie Marcin Bosacki. Z listu autorów książki wynika, że wydawca nie zadośćuczyni drugiemu żądaniu ambasadora, tj. nie wycofa książki z obrotu, a jedynie doda erratę do wszystkich egzemplarzy pozostających w sprzedaży. Ponadto, informacje o błędzie mają się znaleźć w mediach społecznościowych. Nie będzie on - jak zapewniają autorzy - powtarzany w kolejnych wydaniach drukowanych książki, ani w jej wersji elektronicznej.

- Dobrze, że są przeprosiny autorów, ale potrzebne konkretne, stanowcze stanowcze kroki wydawcy - skomentowała na Twitterze ambasada Polski w Kanadzie.

«« | « | 1 | » | »»

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 pytanie 09.02.2016 09:44
Niezalogowany użytkownik Jakiej narodowości są autorki tej obraźliwej książki?
Plusów: 0 Pepe 08.02.2016 21:18
Niezalogowany użytkownik Już tam żydek dobrze wiedział co chce napisač

wszystkie komentarze >