"Doszło do niszczycielskiej interpretacji Soboru"

dodane 07.02.2016 11:30

KAI |

− Mam nadzieję, że moja książka, zainspirowana ciągłością nauczania o świętej liturgii, pomoże czytelnikowi docenić dobro, prawdę i piękno świętej liturgii jako działania chwały Chrystusa pośród nas, jako spotkania nieba z ziemią − powiedział 6 lutego wieczorem w Poznaniu kard. Raymond Burke.

"Doszło do niszczycielskiej interpretacji Soboru"   Piotr Łysakowski Kard. Burke w Poznaniu

W książce „Boża Miłość stała się Ciałem” kard. Burke głosi piękno i moc Najświętszej Eucharystii w świetle głębokiego nauczania św. Jana Pawła II oraz papieża Benedykta XVI.

W wypełnionej po brzegi auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu odbyła się prezentacja polskiego wydania książki kard. Burke’a. W spotkaniu wzięli udział abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, autor przedmowy; Bogusław Kiernicki, dyrektor Wydawnictwa Dębogóra, które wydało publikację w języku polskim, oraz Thomas Mackenny z Akcji Katolickiej dla Wiary i Rodziny, amerykański wydawca tej książki.

Kard. Burke powiedział, że wszystkie najpiękniejsze wspomnienia swojego wzrastania w wierze i praktyce katolickiej, począwszy od domu rodzinnego, poprzez szkoły katolickie i niższe seminarium duchowne wiążą się z niedzielną Mszą św., praktykami eucharystycznymi oraz rozwijaniem ich przez nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego, którego wizerunek zajmował poczesne miejsce w jego domu, w szkołach, i w seminarium.

„Największym darem dla mnie, mojej rodziny i całego Kościoła, jest Najświętsza Ofiara Mszy i jej niezrównane owoce” - zaznaczył patron Suwerennego Zakonu Maltańskiego. Dodał, że już jako dziecko pragnął pogłębiać swoją wiedzę o Eucharystii i wzrastać w miłości do niej.

Gość z Watykanu zwrócił też uwagę na wpływ Polaków na rozwój życia wiary wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych Ameryki. − Od czasów młodości doświadczałem miłości i hojności, z jaką polscy katolicy przeżywali swoją wiarę, przyniesioną z własnej ojczyzny do mojej − Stanów Zjednoczonych Ameryki. Polski katolicyzm zawsze był wielkim błogosławieństwem dla Kościoła w mojej ojczyźnie i dla mnie osobiście − podkreślił.

Wspominał, że kiedy miał 17−18 lat, w jego ojczyźnie zaczęły się zmiany w liturgii, które głęboko go dotknęły. − Wnętrza kościołów zostały przeorganizowane, najpiękniejsze przedmioty zostały usunięte, w szczególności główne ołtarze, chorał gregoriański i polifonia sakralna zostały zarzucone na rzecz niezbyt pięknej i często banalnej muzyki współczesnej, łacina była słyszalna rzadko, a w tekstach liturgicznych język angielski nie był podniosły − mówił członek Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Zwrócił uwagę, że zmieniono ryt Mszy św. mocno redukujący jej rzeczywistość, co wpłynęło na dramatyczną utratę wiary eucharystycznej w amerykańskim społeczeństwie oraz szokujący spadek uczestnictwa katolików w Mszy św. − Doszło do niszczycielskiej interpretacji Soboru Watykańskiego II zrywającej do niszczycielskiego zerwania z tradycją i doktryną Kościoła − stwierdził kard. Burke, przypominając apele papieży Pawła VI i Jana Pawła II o porzucenie „eksperymentów przy rycie Mszy św.”.

Ponieważ Najświętsza Eucharystia jest źródłem i najdoskonalszym wyrazem życia w Kościele, patron Suwerennego Zakonu Maltańskiego przyznał, że pragnął napisać komentarz do ostatniej encykliki Jana Pawła II „Ecclesia de Eucharistia”, opublikowanej w 2003 r., oraz Posynodalnej adhortacji apostolskiej papieża Benedykta XVI „Sacramentum Caritatis”, wydanej w 2007 r.

− Ta książka jest prawdziwym dziełem natchnionej miłości. Jest świadectwem prawdziwej troski o cześć i dbałość Eucharystii i miłości do Chrystusa. Łączy teologię Kościoła z duszpasterską praktyką i życiem duchowym − podkreślił Thomas McKenny, amerykański wydawca książki.

„Wobec ogromu łaski Bożej, ofiarowanej nam w darze Eucharystii, wyrażam radość z faktu wydania polskiej edycji książki kardynała Raymonda Burke’a Boża Miłość stała się Ciałem. Ufam, że jej lektura przyczyni się do głębokiej refleksji nad Eucharystią − naszym pokarmem na życie wieczne − i pobudzi serca Czytelników do jeszcze większej wdzięczności wobec Boga, który przyjął ludzkie ciało” − napisał w przedmowie do polskiego tłumaczenia publikacji abp Stanisław Gądecki.

Kardynał Raymond Leo Burke urodził się w 1948 r. w USA. W latach 2008-2014 pełnił posługę Prefekta Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Obecnie jest patronem Suwerennego Zakonu Maltańskiego i członkiem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Kardynał Burke jest autorem wielu dzieł poświęconych prawu kanonicznemu, Najświętszej Eucharystii, nabożeństwu do Najświętszego Serca Pana Jezusa, Matki Bożej z Guadalupe oraz świętości życia ludzkiego.

Kard. Raymond Leo Burke w Poznaniu   Piotr Łysakowski Kard. Raymond Leo Burke w Poznaniu

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | KARD. RAYMOND BURKE, LITURGIA

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 tambaran 10.02.2016 22:36

NASTęPNYM RAZEM, Ajja, proszę Nie czytać Tambarana, bo nie dla ciebie piszę, Jeśli poruszASZ TREść, Być MożE, że niestrawna dla CIEBIE,a o formie też trudno dyskutować...bo piękno to to, co się komuś podoba….
Jeśli Ajja ma rację, to niech to potwierdzą inni, choćby , jeden tylko, a znajdzie się, bo już kiedyś mi napisał tak, a tammbARAn pezestaNIE TU PISYWAć...i wyjdzie mi to na zdrowie….bey,bey...beye...

Plusów: 2 j. s. 10.02.2016 04:36
Niezalogowany użytkownik Rozpada się, rozpada, ale rozpaść się do końca nie chce. Oby Benedykt miał rację! Trzeba z Duchem Świętym współmyśleć, jak przywrócić te autentyczne elementy i odnowić odnowę. Reforma reformy, jak mówi się w Watykanie. Niestety barka Kościoła przechyliła się zbytnio w jedną stronę, teraz czas wyrównania kursu. Żeby to zrobić, trzeba mocno pójść w kierunku przeciwnym. Benedykt XVI Wielki rozumiał, że nie ma prostego powrotu, ale to nie znaczy, że nic już nie da się zrobić. Dał piękny przykład ustawiając Krzyż na ołtarzu. Trzeba na nowo zwrócić się do Pana, On jest naszym wschodzącym Słońcem. jeśli wszyscy kierujemy się ku Niemu, zachowujemy znaczenie starożytnego orientowania się modlących ku wschodowi, ocalamy sens, ze zmianą zewnętrznej formy.W tym duchu trzeba nam wszystko przemyśleć. I tak przywrócić wszystko, co wydaje się stracone.
Plusów: 1 anna 09.02.2016 23:06
Niezalogowany użytkownik

Tyle tu padło słów !
A intencją autora jest - ,, aby książka pomogła nam docenić dobro , prawdę i piękno świętej liturgii jako chwały Chrystusa pośród nas . Tyle i aż tyle .

Plusów: 4 Ajja 09.02.2016 07:21
Następnym razem proszę bardziej zadbać i o treść, i o formę. Tego nie da się czytać.

wszystkie komentarze >