Desperat?

Desperat?

Krzysztof Łęcki


GN 06/2016 |

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mego powodu, ten je zachowa.


Któż chciałby stracić życie? Ba, któż chce stracić (tu w sensie: radykalnie zmienić) swoje dotychczasowe życie?
 Kto chciałby swoje życie „przewrócić do góry nogami”? Desperat? Ktoś w sytuacji zupełnie beznadziejnej? Nawet ktoś w sytuacji granicznej pewnie poważnie by się zastanowił, zanim (jeśli w ogóle) dałby na to pytanie odpowiedź jednoznacznie twierdzącą. A przecież Jezusowi nie chodzi o kosmetykę życia, mniej czy bardziej wyraźne korekty. Mówi o tym wprost: „kto chce zachować swoje życie, straci je”. I nie chodzi Mu najwyraźniej o utratę ulubionego stylu życia – chodzi o utratę życia, o śmierć. Ale śmierć rozumianą jednak w sposób szczególny, ziemski. Bo kto straci swe życie z powodu Chrystusa – zachowa je. To nie igraszki słowne. W jaki sposób ten, kto przyjął warunki naśladowania Jezusa, zachowa swoje życie? W tym samym fragmencie Ewangelii według św. Łukasza, ledwie dwa zdania wcześniej, mowa jest o zmartwychwstaniu Chrystusa…

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Król Dawid 11.02.2016 17:42
Niezalogowany użytkownik Ewentualnie można dowiedzieć się o swojej chorobie (czy śmierci) z dzienników czy internetu tak jak mówił św. JPII. Tylko nie wiem czy to podchodzi pod dzisiejszą Ewangelię? W każdym razie ten kto ufa nie ma czego się bać.

wszystkie komentarze >