Homoseksualiści w Kościele

dodane 31.01.2016 19:26

YT /Pustynia Serc

Co wspólnota wierzących w Chrystusa dała aktywnym homoseksualistom?

Pustynia Serc "Trzecia droga" - homoseksualizm w Kościele katolickim

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | HOMOSEKSUALIZM, HOMOSEKSUALIŚCI

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Lilianna 24.03.2016 18:13
Niezalogowany użytkownik Co też opowiadasz. To najbardziej trafne i tradycjonalistyczne podsumowanie tematu, jakie można znaleźć! Jedyny wniosek, jaki jest nam przekazywany to, że wszyscy zarówno homoseksualni jak heteroseksualni są wezwani do czystości, zaś małżeństwo jest możliwe wyłącznie pomiędzy kobietą i mężczyzną. Jedyne co dodali to fakt, że osoby ze stygmatem homoseksualizmu są takimi samymi ludźmi, jak inni, więc naszymi braćmi, których należy kochać. Poezja!

Czy można prościej ująć stanowisko katolickie?
Plusów: 0 Anna Panna 03.02.2016 18:21
Niezalogowany użytkownik Wolniutkie, ale konsekwentne i systematyczne dążenie do akceptacji związków jednopłciowych.

W podobnym tonie był sformułowany jeden z kontrowersyjnych punktów dokumentu posynodalnego, który na razie został odrzucony.
Plusów: 0 velario 03.02.2016 14:38
Musisz być bardzo biednym wewnętrznie człowiekiem, jeżeli dla Ciebie uczucia to patologia, a dzielenie się uczuciami to "obnoszenie się z patologią". Z treści Twojego postu wynika przy tym, że homoseksualizm jest dla Ciebie uczuciem - co jest oczywistym pomyleniem pojęć.
Homoseksualizmu nie da się promować. Ci, których widzimy w tym filmie, nie swojej orientacji seksualnej nie wybrali, a już na pewno nie dostali jej w żadnej promocji.
Plusów: 0 j.s. 02.02.2016 00:23
Niezalogowany użytkownik W kontekście tego filmu te słowa bardzo fajnie grają i widać ich mądrość nawet bardziej, niż w ich bezpośrednim kontekście. Przecież to, gdzie ktoś jest dziś, nie znaczy, że będzie w tym samym miejscu za kilka lat. Za przykład niech posłuży nam jedna z kobiet, która występuje w filmie. Choć prowadziła aktywne, homoseksualne życie, to jednak wołała do Boga, pragnęła, by ją przemienił, szukała prawdy. Tak, upadała w swojej słabości, tak, była względem niej bezsilna, tak szukała miłości tam, gdzie nie powinna jej szukać. To wszystko prawda. I wtedy były wokoło osoby, które ją potępiały, a nikogo, kto podałby jej rękę, kto by ją pokochał i tak pokazał jej Jezusa. I jeśli te osoby, które jej prawiły morały, wtedy powoływały się na Boga, to tym gorzej, bo zamiast przybliżyć ją do Niego, raczej mogły zamknąć jej serce, gdyż tym, co przemienia ludzi nie jest moralizowanie, ale łaska, Boża miłość, prawda podana z i w miłości.
Tym, co najbardziej mnie zadziwia w tym świadectwie, jest wielka łaska jaką dobry Bóg stale czynił tej kobiecie, wzbudzając w niej pragnienie prawdy. Całej prawdy. I jak mówi, że kto szuka prawdy, a nie zadowala się półprawdami, to znajdzie się w Kościele Katolickim. Szukanie pełni prawdy... Chciałbym, żebyśmy my, którzy jesteśmy w Kościele, nie zasypiali w tym, co wydaje się nam, że mamy i wiemy. Bo i św. Augustyn szukał prawdy, choć robił to prowadząc życie grzeszne, i będąc wciąż grzesznikiem znalazł ją. A bez niej grzesznikiem przestać by nie mógł. I Samarytanka spotkała Jezusa, gdy jeszcze była grzesznicą. Sąd będzie, nieodzownie, ale na końcu czasów i sądzić będzie Bóg. Gdy my stawiamy się w roli sędziów, i wobec braci w grzechu, których zamiast sądzić powinniśmy raczej próbować ratować, to jest to wielka uzurpacja. I mówi Pan, jakim sądem sądzicie, takim też będziecie sądzeni. Niech więc ów sąd przynajmniej będzie miłosierny, jeśli już nie da się go całkiem uniknąć. A kto stoi, niech baczy, żeby nie upadł. Bo kąkol i pszenica rosną razem, aż do żniw. I co dziś wydaje się sługom kąkolem, może okazać się przy końcu pszenicą i odwrotnie.

wszystkie komentarze >