• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • rozważa


    Izabela Kisała


    GN 05/2016 |

    dodane 30.01.2016 17:00

    „A miłości bym nie miał, byłbym niczym”

    Kochać i być kochaną, to treść mojego serca. To bardzo konkretne i każdego dnia zaczyna się u źródła, jakim jest Boża miłość. Odkąd jej doświadczyłam tak osobiście, wszystko nabrało innej perspektywy. Codziennie, najczęściej w drodze do pracy, modlę się, by dzisiejszy dzień przeżyć w Jego bliskości. By dziś doświadczać Bożej miłości, przyjąć ją i umieć dawać innym. Bóg jest moją radością. Proste czynności oddane Bogu stają się już nie moją własnością, ale przestrzenią Jego działania, gdzie ja doświadczam, że jestem kochana. To bardzo zawstydza, kiedy okazuje się, że Bóg posługuje się właśnie mną. Czuję też bardzo Jego opiekę nade mną i nad moją rodziną. Bez miłości naprawdę jestem niczym, ale otwarta na Bożą miłość, mogę doświadczać tego, co jest w Bogu wszystkim. Bez Boga nie umiałabym kochać mojego męża, dzieci i nikogo innego. On jest moim źródłem i jak mówi święty Paweł, Jego miłość jest cierpliwa, łaskawa i, co najważniejsze, nigdy nie ustaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    przewiń w dół