Kościół to nie instytucja charytatywna

dodane 24.01.2016 13:18

KAI |

Misją Kościoła i każdego ochrzczonego jest ewangelizowanie ubogich - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym południową modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie. - Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka - stwierdził Ojciec Święty.

Kościół to nie instytucja charytatywna   Roman Koszowski /Foto Gość Papież Franciszek

Zastanawiając się co oznacza ewangelizowanie ubogich, zaznaczył, że oznacza ono „zbliżenie się do nich, służenie im, wyzwolenie ich z ucisku, a to wszystko w imię Chrystusa i z Duchem Chrystusa, ponieważ On jest Ewangelią Boga, Miłosierdziem Boga, wyzwoleniem Boga”.

- Głoszenie mesjańskie Królestwa Bożego, które przyszło między nas, skierowane jest w uprzywilejowany sposób do wykluczonych, więźniów, uciemiężonych. Prawdopodobnie w czasach Jezusa osoby te nie były w centrum wspólnoty wiary. Zapytajmy samych siebie: czy dzisiaj, w naszych wspólnotach parafialnych, w stowarzyszeniach, ruchach jesteśmy wierni programowi Jezusa? Czy ewangelizowanie ubogich, niesienie im Radosnej Nowiny jest naszym priorytetem? Uwaga: nie chodzi o czynienie pomocy społecznej, tym bardziej o działalność polityczną. Chodzi o zaoferowanie mocy Ewangelii Bożej, która nawraca serca, leczy rany, przekształca relacje ludzkie i społeczne według logiki miłości. Ubodzy rzeczywiście są w centrum Ewangelii - przekonywał papież.

*

Na następnej stronie polskie tłumaczenie papieskich rozważań:

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Anna Panna 25.01.2016 20:18
Niezalogowany użytkownik Dwa ostatnie zdania - to jest właśnie to.
Plusów: 3 BuryPies 25.01.2016 09:40
Nie ma definicji człowieka bogatego. Dla każdego oznacza to zupełnie coś innego.
Dla nędzarza bogaczem jest każdy, kogo stać na wynajęcie dachu nad głową.
Bogactwo obiektywne nie istnieje.
Każdy ma w życiu inne potrzeby i inaczej wydaje pieniądze. Jeżeli czyjąś pasją są podróże to potrzebuje więcej pieniędzy od tego, kto robi rzeźby z zapałek.
Ja zarabiam najniższą krajową...moja żona też. Wynajmujemy mieszkanie więc, połowa naszych pensji odpada. Żyjemy raczej skromnie, nie wydajemy na głupoty. Nie jesteśmy bogaci, ale nie czujemy się biedni. Mamy odłożone trochę oszczędności, samochód, komputer. Stać nas na drobne przyjemności.
Nie mamy jeszcze dzieci, ale mamy nadzieję, że to niebawem się zmieni.

Bogactwo to bardziej stan ducha niż posiadania.
Znam ludzi niezbyt majętnych, którzy uważają się za nie wiadomo kogo oraz takich, którzy mają dużo, ale wcale po nich tego nie widać.
Bogacz mieni się nam człowiekiem, który pogardza innymi i zbija majątek na ludzkim nieszczeęściu, podczas gdy właściciel piekarni ciężko pracuje by ludziom zapewnić chleb. Przy okazji zarabia na tym całkiem nieźle. Co w tym złego?
Plusów: 2 Anna Panna 24.01.2016 23:06
Niezalogowany użytkownik Proszę o definicję człowieka bogatego. Z podaniem koniecznych właściwości i parametrów.
Plusów: 2 tarpan 24.01.2016 21:41
@ikk

Nie miałem zamiaru hejtować. Uważam po prostu, że bogatym jest trudniej w sprawach wiary. Mam kilku znajomych, których można nazwać bogatymi, przyjaźnimy się, ale widzę, że czasem bogactwo przeszkadza w odkryciu co jest najważniejsze.

wszystkie komentarze >