• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • W Warszawie kolejna demonstracja KOD

    PAP |

    dodane 23.01.2016 14:05

    W sobotę w południe przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie rozpoczęła się demonstracja pod hasłem "W obronie twojej wolności" zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji.

    "Nie jesteśmy rewolucjonistami, rewolucjonistami są ci, którzy burzą porządek, którzy starają się siłą narzucić swój porządek. My chcemy zachować demokrację i naszą wolność" - podkreślił w wystąpieniu na początku manifestacji lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski.

    "Demokracja to jest system, w którym jest wiele różnych elementów, instytucji, które wzajemnie współpracują, wzajemnie kontrolują się, monitorują i uzgadniają kierunki działania. W Polsce w tej chwili mamy jeden ośrodek władzy, który emanuje na wszystkie inne. Nie ma możliwości kontroli, weryfikacji, to zagraża naszej wolności" - ocenił.

    "Większość parlamentarna ma prawo zmieniać kraj, ma prawo realizować obietnice wyborcze, realizować swoje programy, ma prawo zmieniać politykę, ale nie ma prawa zmieniać podstaw ustroju demokratycznego" - podkreślił Kijowski. Jego zdaniem zagrożony jest dostęp do informacji gdyż "zabrano nam wolne publiczne media, stały się one tubą propagandową", a Trybunałowi Konstytucyjnemu zabrano możliwość obrony praw obywateli.

    "Zagrożona jest nasza prywatność, nasza intymność, możemy być śledzeni, inwigilowani zarówno w naszych domach, jak i w internecie. Będą śledzone nasze połączenia telefoniczne bez żadnej kontroli sądowej. To jest naruszenie naszego prawa do prywatności. To jest kolejny sposób łamania naszej wolności" - mówił lider KOD, odnosząc się do nowelizacji m.in. ustawy o policji.

    Nowela reguluje zasady pobierania przez służby specjalne bilingów i prowadzenia kontroli operacyjnej. Zgodnie z nowelą, kontrola operacyjna może polegać na: podsłuchu, podglądzie osób w "pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne", kontroli korespondencji (w tym elektronicznej), kontroli przesyłek, uzyskiwaniu danych z "informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych". Nowe prawo jest wykonaniem przez obecny rząd wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego ws. starej wersji ustawy.

    Zgromadzeni protestują także przeciw nowelizacji procedury karnej. Manifestacja jest też wyrazem wsparcia dla Trybunału Konstytucyjnego.

    Zgromadzeni mają przypięte do ubrań plakietki z napisem: "Gorszy sort", "Obywatel drugiej kategorii" oraz kotyliony w barwach narodowych. Widać flagi biało-czerwone oraz unijne, trąbki i transparenty z hasłami: "Mszczą się ludzie mali, nie powyrastali", "Kaczyński ograł Polaków, myśli, że Putina ogra również", "Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem".

    Po wiecu przed kancelarią premiera uczestnicy demonstracji mają przejść Alejami Ujazdowskimi na plac Trzech Krzyży, Rondo de Gaulle'a. Stąd Nowym Światem udadzą się na Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki.

    Manifestacje KOD zapowiedziano w sobotę także w 35 innych polskich miastach, m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Wrocławiu i Brzeszczach - rodzinnym mieście premier Beaty Szydło oraz za granicą, m.in. w Berlinie, Brukseli, Londynie, Paryżu, Sztokholmie, Wiedniu, Los Angeles, San Francisco i Melbourne.

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Ania
      23.01.2016 23:38
      Na Węgrzech protesty przeciwko Orbanowi trwały bodajże 8 czy 9 miesięcy. Obawiam się, że jeszcze wszystko przed nami...
    • agnostos
      24.01.2016 07:59
      Aktywność KOD-u pozwala nam wierzyć, że demokracja przynajmniej dla niektórych jest warta więcej niż 500 złotych.
    • MarianNowak
      24.01.2016 13:00
      Chciałby uzmysłowić pewną istotną okoliczność - osobom podkreślającym, iż szef KOD jest tak zwanym "alimenciarzem" i dlatego jest osobą niewiarygodną w tym ruchu społecznym. Otóż, zapewne te osoby nie wiedzą, że w świetle przepisów wynikających z art. 128 i 129 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego my wszyscy bez wyjątku jesteśmy zobowiązani do obowiązku alimentacyjnego, bo trudno sobie wyobrazić kogoś zupełnie samotnego bez żadnej rodziny. natomiast, to że liczne osoby mają ten obowiązek doprecyzowany w wyrokach wydanych przez sądy rodzinne to tez wynika z różnych okoliczności, które nie zawsze znajdują obiektywne uzasadnienie w rzeczywistych faktach danej osoby. Praktyka w polskich sądach jest zawsze taka, że jeśli np. matka złoży wniosek do sądu o wyrok w sprawie alimentacji na dzieci, to wówczas sad nie sprawdzając nawet czy jest zasadny wydaje wyro zasadzający alimenty na rzecz dziecka czyli nawet w przypadku gdy był on wcześniej dobrowolnie w pełni realizowany. Natomiast wobec tzw. opornych"alimenciarzy" w łożeniu na rzecz rodziny wymiar sprawiedliwości ma do dyspozycji art. 209 Kodeksu karnego, który wcale nie rozwiązuje tego problemu lecz wręcz przeciwnie pogłębia patologię finansową. Znam z autopsji tysiące takich przypadków, toteż wiem co piszę. Zatem, powinniśmy być bardzo ostrożni z oceną i oskarżaniem innych o niewywiązywanie się z obowiązku alimentacji, bo być może sami nie jesteśmy w innej lub lepszej sytuacji. Reasumując, na poprawienie problemu alimentacji może tylko wpłynąć - społeczna edukacja w przedmiocie powszechnej znajomości prawa rodzinnego.
    • agnostos
      29.02.2016 13:47
      Eugeniuszu, bratanku z Pomorza, oj nie ładnie w polityce posługiwać się argumentacja z innej działki. Stosujesz ubeckie metody, ty dyskredytujesz, a oni szantazowali sprawami rodzinnymi. Nie jestes chyba jego bratem, żeby go pouczać?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół